- Ministerstwo Zdrowia rozważa, w ramach oszczędności, stopniową likwidację stażu podyplomowego lekarzy.
- Samorząd lekarski i młodzi lekarze sprzeciwiają się tym planom, wskazując na kluczową rolę stażu w przygotowaniu do zawodu.
- Zdaniem ekspertów, szósty, praktyczny rok studiów nie zastępuje realnego doświadczenia klinicznego pod okiem doświadczonego opiekuna.
- Upraktycznienie ostatniego roku studiów skutkuje tymczasem dociążeniem studentów w pierwszych latach. Jak przekłada się to na zdawalność egzaminów?
- Więcej tekstów o systemie ochrony zdrowia i kształceniu lekarzy można znaleźć w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl.
Staż podyplomowy to 13-miesięczny okres, w którym świeżo upieczony lekarz może, pod okiem doświadczonego opiekuna, w praktyce przygotować się do samodzielnego opiekowania się pacjentami. Ostatnio o pomyśle jego likwidacji usłyszeliśmy w grudniu, kiedy to można się było zapoznać z pismem, jakie szefowa resortu zdrowia jesienią wysłała do szefa resortu finansów.
Chodziło o możliwe do wprowadzenia oszczędności, które ograniczyłyby lukę w finansowaniu ochrony zdrowia. Jeden z punktów tego pisma traktuje o skutkach "zmian w ustawie ograniczającej i docelowo likwidującej staż podyplomowy". Jeśli ustawa weszłaby w życie z początkiem października 2026 roku, to resort na stopniowej likwidacji stażu przewiduje zaoszczędzenie niemal 683 mln zł w 2027 roku, prawie 751,5 mln w 2028 i ponad 885,5 mln zł w roku 2029.
Temat wraca jak bumerang
Czy pomysł likwidacji stażu jest nowy? Nie. Przedstawiciele samorządu lekarskiego, podczas prezentacji III edycji raportu "Kształcenie na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym" mówili, że ten temat wraca do debaty publicznej co kilka lat.
- Pomysł pojawił się między innymi za czasów ministra Konstantego Radziwiłła [szef resortu zdrowia w latach 2015-2018 - red.]. Wtedy powstała idea centrów symulacji medycznych i wprowadzono zmiany w programie kształcenia, które miały poskutkować przesunięciem akcentów ze stażu na ostatni rok. Trzeba wprost powiedzieć, że to absolutna zmiana paradygmatu kształcenia. Na stażu lekarz, który wychodzi z uczelni spotyka się faktycznie z systemem ochrony zdrowia: szpitalnym, specjalistycznym czy podstawową opieką zdrowotną. Tego nie da się zastąpić w warunkach symulowanych. Umiejętności, które są nabywane na stażu to też relacje z pacjentami - przypomina w rozmowie z tvn24.pl Artur Białoszewski, ekspert Naczelnej Izby Lekarskiej ds. badań i analiz, odpowiedzialny za opracowanie raportu.
"Nie powinno się likwidować stażu podyplomowego"
Po dawnych pomysłach, które miały doprowadzić do tego, by ostatecznie zrezygnować ze stażu pozostało to, że ostatni, szósty rok, ma przyszłym lekarzom upływać na kształceniu praktycznym. W praktyce - niby tak jest. Niby, bo nawet uczelnie legitymujące się dekadami doświadczenia w kształceniu medyków mają z tym problem, między innymi z uwagi na zbyt liczne grupy kliniczne.
Nie można też zapominać, że szósty rok upływa pod znakiem przygotowań do lekarskiego egzaminu końcowego (LEK), co w rzeczywistości oznacza przyswajanie odpowiedzi na pytania (znane z góry, bo pochodzące z bazy), jakie na egzaminie mogą się pojawić. Średnia zdawalność LEK jest na poziomie ponad 95 procent i jest zbliżona, niezależnie od uczelni. Co do umiejętności praktycznych - w rzeczywistości wciąż weryfikuje je głównie to, z czym lekarz zetknie się już po odebraniu dyplomu.
- Staż jest takim miejscem, w którym lekarz po raz pierwszy uczy się samodzielności, ale w cieplarnianych warunkach. Może podejmować decyzje, które konsultuje ze swoim opiekunem i ten opiekun też go cały czas pilnuje. Mogę powiedzieć o swoich doświadczeniach. Staż pozwolił mi zobaczyć, w jakich dziedzinach czuję się dobrze. Wcześniej marzyłem o byciu chirurgiem, ale jak postałem wiele godzin przy stole operacyjnym to uświadomiłem sobie, że jednak wolę być anestezjologiem. Mogłem świadomie podjąć decyzję, na którą bez stażu nie miałbym szansy - mówi w rozmowie z naszym reporterem Damian Patecki, przewodniczący Komisji Kształcenia Medycznego i członek prezydium NIL.
- Jako Naczelna Rada Lekarska jesteśmy całkowicie pewni, że nie powinno się likwidować stażu podyplomowego. Tak samo zresztą uważa większość młodych lekarzy. Inaczej myśli niestety część rektorów, ale to wynika, jak podejrzewam, z tego, że chcieliby, aby strumień pieniędzy, który płynie na organizację stażu, był przekierowany do uczelni wyższych. Wszyscy wiemy, że tak się nie stanie, ponieważ likwidacja stażu została wskazana jako źródło potencjalnych oszczędności - zaznacza Patecki.
- Naszym zdaniem nie jest to jeszcze czas na likwidację stażu. Szósty rok praktycznej nauki nie zastąpił go i jeszcze nie jest w stanie go zastąpić - ocenia z kolei płk dr n. med. Stefan Antosiewicz z Komisji Kształcenia Medycznego NIL
Dlaczego pierwszy rok to odsiew?
Upraktycznienie ostatniego roku przyniosło jeszcze jeden skutek, jakim jest znaczne dociążenie harmonogramu studentów wcześniejszych roczników. Najcięższy dla przyszłych lekarzy jest, tradycyjnie, pierwszy rok, i to na kończącej go sesji egzaminacyjnej wykłada się najwięcej studentów.
Z raportu NIL wynika, że co czwarta osoba na kierunku lekarskim na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym nie otrzymuje promocji na drugi rok. W przypadku Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Akademii Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych w Elblągu czy Uniwersytetu w Siedlcach jest to mniej więcej co piąty student.
Na pierwszym roku studiów na kierunku lekarskim najwięcej jest też przedmiotów przedklinicznych, takich jak anatomia, patomorfologia czy biochemia. W pierwszym terminie studenci najczęściej nie zdają egzaminów z tych dwóch ostatnich przedmiotów. Wszystkie wymagają natomiast od uczelni bardzo dobrego zabezpieczenia infrastruktury - zwłaszcza dostępu do laboratoriów czy prosektorium. Na tym polu, jak wynika z raportu, zarysowuje się też największa różnica między tak zwanymi starymi uczelniami, a tymi, które akredytację do prowadzenia kierunku lekarskiego czy lekarsko-dentystycznego uzyskały w ostatnich latach.
- W mniejszym miasteczku nie ma tylu klinik, co w dużym mieście. To utrudnia proces kształcenia studentów i wymusza podpisywanie umów, w efekcie czego ci studenci muszą jeździć po całym kraju. W niektórych miejscach wciąż na zajęcia z anatomii trzeba dojechać kilkaset kilometrów. Koncentrowaliśmy się na tym przedmiocie, bo od niego się zaczyna. Tak samo duży problem będzie jednak na czwartym czy piątym roku studiów, kiedy okaże się, że kliniki, w których studenci widzą rzadkie choroby, nie występują w danym mieście - mówi Damian Patecki.
- Nie można wrzucać wszystkich nowych uczelni do jednego worka. To dosyć zróżnicowany system edukacyjny. Z naszego badania wyszedł przede wszystkim taki rozdźwięk, że te uczelnie, które mają dłuższą tradycję, dysponują swoją bazą kliniczną. Te, które prowadzą kierunki od niedawna, tę bazę mają obcą. Główną bolączką są przede wszystkim właśnie przedmioty przedkliniczne, które wymagają dostępu do prosektoriów i trudnej do zdobycia lub stworzenia w krótkim czasie infrastruktury. Duże jest też ograniczenie w dostępie do specjalistów, którzy mogliby studentów kształcić - dodaje Artur Białoszewski.
"Mamy do czynienia z pewną dozą arogancji"
Jaka będzie przyszłość kształcenia przyszłych lekarzy i czy na stole wciąż jest likwidacja stażu podyplomowego?
Prawdopodobnie o tym będzie mowa w przyszłym tygodniu podczas spotkania szefostwa resortu zdrowia z przedstawicielami samorządu lekarskiego. Prawdopodobnie, bo, jak twierdzą lekarze, ich wiedza o tym, co planuje resort, jest wyłącznie opisowa, lecz nie znają agendy. - Będziemy uczestniczyć w spotkaniu, nie wiedząc, jakie są planowane zapisy. To utrudnia przygotowanie się do merytorycznej dyskusji - ubolewa Stefan Antosiewicz.
- Mamy do czynienia z pewną dozą arogancji ze strony ministerstwa zdrowia, zwłaszcza wiceminister Katarzyny Kęckiej, która wysłała nam pismo, a w nim czytamy, że propozycje są optymalne i doskonale nam znane. Czy są optymalne - tego nie wiemy, bo nie są nam znane - ocenia z kolei Damian Patecki.
Skontaktuj się z autorem: piotr1.wojcik@wbd.com Redagowała Agnieszka Pióro
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock