Uhonorowali "wybitnego przyjaciela Polski". Nowy skwer na Żoliborzu

Otwarcie Skweru Lane'a Kirklanda w Warszawie
Otwarcie nowego skweru na Żoliborzu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Mapa Warszawy zyskała nowe miejsce - Skwer im. Lane'a Kirklanda. W symbolicznym otwarciu na Żoliborzu brał udział ambasador USA w Polsce Tom Rose, który w imieniu prezydenta Donalda Trumpa podziękował za wyjątkowy hołd dla "niezwykłego przyjaciela i zwolennika Polski".

Skwer, którego uroczyste otwarcie odbyło się w piątek po południu, można znaleźć na Żoliborzu przy Broniewskiego między placem Grunwaldzkim a Sadami Żoliborskimi.

- Spotykamy się dziś wyjątkowym miejscu i przy wyjątkowej okazji. Aby otworzyć skwer Lane'a Kirklanda. Człowieka, którego nazwisko na stałe zapisało się w historii polskiej drogi do wolności. To ważny moment dla Warszawy i Żoliborza. Dzielnicy, która zawsze była przestrzenią obywatelskiego zaangażowania, dialogu i troski o wspólne dobro - mówił sekretarz miasta Maciej Fijałkowski.

Jak dodał, nadając skwerowi imię Lane'a Kirklanda, "oddajemy hołd nie tylko wybitnemu przyjacielowi Polski, ale także wartościom, które reprezentował". - Solidarności, demokracji i odpowiedzialności za wspólnotę - wymienił.

- Lane Kirkland rozumiał, że walka o prawa pracownicze i wolność polityczną są ze sobą nierozerwalnie związane. Jako jeden z najważniejszych amerykańskich sojuszników polskiej "Solidarności" wspierał nasze dążenia do suwerenności i przemian demokratycznych wtedy, gdy miało to szczególne znaczenie - powiedział sekretarz.

Patriota i obrońca wolności

Ambasador USA w Polsce Tom Rose podkreślił z kolei, że Kirkland był "wielkim amerykańskim patriotą, obrońcą wolności, a także prawdziwym i wiernym przyjacielem Polski".

- Lane Kirkland wiedział, że robotnicy w Gdańsku walczą o wiele więcej. Więcej niż lepsze wynagrodzenia lub mniej godzin pracy. Walczyli o wolność. Walczyli o wyzwolenie Polski z jednego z najbardziej opresyjnych systemów, jakie kiedykolwiek narzucono ludzkości - mówił Rose.

Jak dodał, kiedy bohaterowie "Solidarności" "ryzykowali swoje utrzymanie, wolność, a nawet życie, aby zrzucić komunistyczne jarzmo, Lane Kirkland jako pierwszy stanął po ich stronie". - I zaoferował więcej niż słowa. Działał. Był siłą napędową zbiórki funduszy, wsparcia finansowego, politycznego i moralnego, które podtrzymywały ruch w jego najciemniejszych dniach - przypomniał ambasador.

Rose podziękował także w imieniu prezydenta Donalda Trumpa i narodu amerykańskiego za hołd dla "niezwykłego Amerykanina".

Wspierał polską opozycję

Fundacja Liderzy Przemian przypomniała, że Lane Kirkland był jednym z najważniejszych zagranicznych sojuszników "Solidarności" i wielkim przyjacielem Polski. Jako przewodniczący amerykańskiej federacji AFL-CIO (największa centrala związkowa w Stanach Zjednoczonych - red.) wspierał polską opozycję demokratyczną w najtrudniejszych latach walki o wolność, organizując pomoc finansową i międzynarodowe wsparcie dla "Solidarności".

Podczas uroczystości upamiętniono go jako człowieka, którego zaangażowanie odegrało ważną rolę w przemianach demokratycznych w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

W wydarzeniu wzięli udział m.in. przedstawiciele Ambasady USA w Polsce, władz miasta Warszawy i dzielnicy Żoliborz, Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, Fundacji Liderzy Przemian oraz stypendyści i absolwenci Programu Kirklanda.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: