Zbigniew Bogucki wyjaśnił, że wątpliwości dotyczą głównie możliwości likwidowania oddziałów szpitalnych i łączenia szpitali. Jak ocenił, proces został pozostawiony w rękach jednostek samorządu terytorialnego bez żadnej kontroli - NFZ i Ministerstwa Zdrowia. To jeden z argumentów, jakie Prawo i Sprawiedliwość, będące politycznym zapleczem Karola Nawrockiego, wyciągało podczas prac parlamentarnych nad ustawą.
- Ustawa przewiduje narzędzia do konsolidacji, ale tak naprawdę bez zapewnienia środków i systemowego wsparcia. Samorządy będą musiały brać odpowiedzialność na siebie bez gwarancji finansowej. Myślę, że doprowadzi to do chaosu i ograniczenia dostępności świadczeń. Widoczny jest też kierunek komercjalizacji SP ZOZ-ów oraz brak centralnego nadzoru koordynacji - przekonywała w lipcu z sejmowej mównicy Katarzyna Sójka, minister zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Stawką 8 miliardów złotych z KPO
- Tutaj zdanie prezydenta jest jednoznaczne, że w tym zakresie powinna wystąpić zmiana - przekazał Bogucki. Dodał, że prezydencka Rada ds. Ochrony Zdrowia będzie pracować nad propozycjami legislacyjnymi, jeśli nie będą one wychodzić ze strony rządu. Szef kancelarii prezydenta podkreślił, że prezydent zdecydował się podpisać ustawę, ponieważ jest ona trzecim krokiem dopełniającym możliwość uruchomienia i skonsumowania środków z KPO w wysokości blisko 8 mld zł.
Losy ustawy reformującej szpitalnictwa były skomplikowane. Propozycja przyjęta ostatecznie przez Sejm była okrojoną wersją takiej, którą była już minister zdrowia Izabela Leszczyna prezentowała przed kilkunastoma miesiącami. Przyjęcie ustawy do końca nie było pewną sprawą.
Projekt wrócił 5 sierpnia do Sejmu po tym, jak 25 lipca został zdjęty z harmonogramu głosowań. Przesunięcie decyzji w sprawie ustawy, która ma dać szpitalom narzędzia pozwalające poprawić kondycję finansową, było podyktowane brakiem zgody wśród koalicjantów, a konkretnie zapowiedzią Lewicy, że wstrzyma się od głosu.
Ceną za kompromis najprawdopodobniej było utrzymanie stanowiska wiceministra zdrowia dla Wojciecha Koniecznego. Przed trzema dniami swoją funkcję w resorcie zdrowia przestał natomiast pełnić wiceminister Jerzy Szafranowicz, odpowiedzialny za przygotowanie reformy.
Co przewiduje ustawa?
Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej zakłada, że szpital w tzw. sieci będzie mógł, za zgodą prezesa NFZ, w ramach danego profilu zamienić tryb pełnej hospitalizacji na leczenie planowe lub jednodniowe albo na udzielanie świadczeń z zakresu stacjonarnej opieki długoterminowej.
Kolejne rozwiązanie zakłada, że związki jednostek samorządu terytorialnego (JST) będą mogły tworzyć i prowadzić samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SP ZOZ-y), a także podmioty lecznicze działające w formie spółek kapitałowych i jednostek budżetowych. Nowela przewiduje możliwość łączenia szpitali przez jednostki samorządu terytorialnego.
Reforma zakłada tworzenie i zatwierdzanie programów naprawczych SP ZOZ-ów, w których wystąpiła strata netto. Sporządzenie programu miałaby poprzedzić analiza efektywności szpitala i jego poszczególnych jednostek. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) na zlecenie ministra zdrowia będzie analizować programy naprawcze i ich realizację, w tym sytuację ekonomiczno-finansową podmiotów leczniczych i jakość zarządzania. Ponadto przy kształtowaniu taryf AOTMiT będzie analizować udział świadczeń w lecznictwie szpitalnym i ambulatoryjnym.
Nowelizacja wprowadza nowe świadczenie gwarantowane udzielane w powiatowym centrum zdrowia. Zakłada też, że skierowanie nie będzie potrzebne do lekarza medycyny sportowej, optometrysty i psychologa. Optometrysta będzie mógł wystawić skierowanie do okulisty.
Reforma szpitalnictwa jest kamieniem milowym w Krajowym Planie Odbudowy (KPO) - od jej realizacji zależy wypłata pieniędzy z KPO. Oferta szpitali ma być dostosowana do lokalnych potrzeb, w tym do zmian demograficznych: spadającej liczby urodzeń i starzejącego się społeczeństwa. Efektywniej mają być wykorzystywane kadry medyczne, sprzęt i infrastruktura.
Czy nowa ministra zdrowia przekonała otoczenie prezydenta?
Podpis pod ustawą reformującą szpitale, tak mocno krytykowaną przez polityczne zaplecze prezydenta, pośrednio mógł być wynikiem rozmów Jolanty Sobierańskiej-Grendy z doradcą Prezydenta RP do spraw zdrowia, prof. Piotrem Czauderną. Do spotkania doszło wczoraj. Jak czytamy we wpisie Kancelarii Prezydenta RP w portalu X, podczas dyskusji poruszono aktualne tematy dotyczące funkcjonowania systemu ochrony zdrowia.
"Jednym z istotnych wątków spotkania było określenie zdrowia jako obszaru, o którym dyskutuje się z pominięciem linii sporów politycznych, podobnie jak w przypadku obronności państwa" - czytamy.
Również wczoraj doszło do spotkania ministry zdrowia ze Zbigniewem Boguckim. - To było dobre spotkanie, konstruktywne, dotyczące tej ustawy. Mimo pewnych mankamentów, które pan prezydent zauważa i potrzeby sanowania tej ustawy poprzez odpowiednie zmiany legislacyjne, zdecydował się podpisać tę ustawę - powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej.
Autorka/Autor: pwojc
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Radek Pietruszka/PAP