Od czwartku w mieście Garden Grove, nieopodal Los Angeles w Kalifornii, trwa akcja zabezpieczania zbiornika, w którym znajduje się ponad 26 tysięcy litrów metakrylanu metylu, znanego także jako MMA. Substancja ta działa drażniąco na skórę, oczy i błony śluzowe, może również powodować reakcje alergiczne i problemy z oddychaniem. W rejonie wydano nakazy ewakuacji, ponieważ istniały obawy, że dojdzie do wybuchu.
Znaleziono pęknięcie w zbiorniku
Jak przekazała amerykańska telewizja CNN, w zbiorniku z chemikaliami pojawiło się pęknięcie. Funkcjonariusze zlokalizowali je w niedzielę i początkowo obawiano się, że może ono nie wystarczyć, by zmniejszyć ciśnienie wewnątrz zbiornika.
- Jeśli pęknięcie nie sięga dna zbiornika, to ciśnienie w nim nadal może być wysokie, co stwarza możliwość eksplozji - powiedział w niedzielę w rozmowie z CNN TJ McGovern, tymczasowy szef straży pożarnej hrabstwa Orange.
W poniedziałek strażacy przekazali, że prowadzona przez całą noc operacja przyniosła skutki - ciśnienie wewnątrz zbiornika spadło na tyle, że ryzyko erupcji jest obecnie zerowe. Doszło również do obniżenia temperatury w jego obrębie.
- To niezwykle pozytywna wiadomość - powiedział Craig Covey ze straży pożarnej hrabstwa Orange.
Polewali go wodą, by obniżyć temperaturę
W niedzielę strażacy próbowali zapobiec wyciekowi szkodliwej substancji bądź eksplozji zbiornika. Był on polewany wodą. Jak podała agencja Associated Press, temperatura sięgnęła w nim 37,7 stopnia Celsjusza. Senator Partii Demokratycznej Tom Umberg przekazał, że to wzrost o 5,5 stopnia w porównaniu z sobotą.
W piątek odczyty z drona wskazywały, że polewanie wodą daje spodziewany efekt. Gdy w sobotę strażacy zbliżyli się do wskaźnika poziomu wody w zbiorniku, okazało się jednak, że temperatura wynosiła 32,2 st. C w porównaniu z 25 st. w momencie wycofania się służb w piątek. Rosła mniej więcej o stopień na godzinę.
Zbiorowy pozew
Część mieszkańców Garden Grove złożyło w sobotę pozew zbiorowy przeciwko firmie GKN Aerospace, operatorowi obiektu, w którym znajduje się zbiornik. Jak przekazali, niezależnie od tego, co się stanie, ceny nieruchomości w okolicy z pewnością ulegną obniżeniu.
Firma GKN Aerospace nie skomentowała pozwu, ale przeprosiła mieszkańców i firmy zmuszone do ewakuacji. W niedzielę poinformowała, że "pracuje całą dobę, aby zminimalizować ryzyko wycieku".
W schronach brakuje miejsc, frustracja mieszkańców
W związku z ryzykiem eksplozji gubernator Kalifornii Gavin Newsom ogłosił w hrabstwie Orange stan wyjątkowy. Szef miejscowej policji Amir El-Farra poinformował, że kilka tysięcy mieszkańców - około 15 procent osób objętych nakazem ewakuacji - nie chce opuścić swoich domów. Mimo to w czterech schronach wyznaczonych przez władze zaczęło brakować miejsc. W sobotę Czerwony Krzyż otworzył dodatkowy schron.
Marco Solano, 32 lata, spędził piątkowy wieczór w domu rodziców. Jest sfrustrowany sytuacją i śledzi wiadomości na bieżąco, by dowiedzieć się, czy będzie mógł wrócić do domu.
- Uważam, że w dzielnicy mieszkalnej nie powinno się przechowywać niebezpiecznych substancji chemicznych, zwłaszcza tak groźnych, że trzeba ewakuować ludzi - powiedział Solano. - Ale z drugiej strony to nie zależy ode mnie. Nie ja ustanawiam prawo. Myślę, że po prostu musimy robić to, co jest najlepsze - dodał w rozmowie z agencją AP.
Steve Concialdi, kapitan straży pożarnej w hrabstwie Orange, w sobotę powiedział stacji CNN, że jakość powietrza jest dobra, a odczyty wskazują, że warunki są bezpieczne. Niektórzy mieszkańcy zaczęli się jednak skarżyć na podrażnienie gardła i nosa oraz zawroty głowy. - Jesteście bezpieczni, dopóki znajdujecie się poza strefą ewakuacji - powiedziała w piątek Regina Chinsio-Kwong, inspektor zdrowia hrabstwa Orange.
Do awarii doszło w czwartek, gdy jeden ze zbiorników w obiekcie należącym do firmy GKN Aerospace przegrzał się i uruchomił zraszacze. Jak napisała CNN, okazało się, że zawory są zablokowane, a temperatura w zbiorniku zaczyna niebezpiecznie szybko rosnąć. Jeśli ciecz będzie za ciepła, dojdzie do eksplozji. Dlatego władze starają się utrzymać zbiornik w jak najniższej temperaturze, aby utrzymać stabilizację reakcji chemicznych zachodzących w środku.