Kto jest właścicielem mieszkania? Ludzie prezydenta i przedstawiciele MSWiA wyjaśniają

Karol Nawrocki
Poboży o tym, do kogo należy lokal w Gdańsku. "Jest to mieszkanie, którego współwłaścicielem jest pan prezydent"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Obara
Kto jest właścicielem mieszkania w Gdańsku, do którego w sobotę "siłowo weszli" strażacy? Na takie pytanie odpowiadał w "Kawie na ławę" w TVN24 prezydencki doradca Błażej Poboży. W mediach społecznościowych głos zabrali też przedstawiciele MSWiA oraz rzecznik Karola Nawrockiego. Sobotnią interwencję strażaków w TVN24 komentowali też inni politycy.

Oglądaj "Kawę na ławę" w każdą niedzielę o godzinie 10.45 na antenie TVN24 lub jako wideo na żądanie w TVN24+

W sobotę wieczorem służby po fałszywym zgłoszeniu siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, które - jak podała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka - należy do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Jeszcze w nocy odbyła się pilna narada w resorcie spraw wewnętrznych i administracji z udziałem szefów służb. Następnie w niedzielę rano miała miejsce odprawa rządu i przedstawicieli służb zwołana przez premiera Donalda Tuska.

Kto jest właścicielem mieszkania?

Doradca prezydenta Błażej Poboży był pytany w "Kawie na ławę" w TVN24, do kogo należy mieszkanie, gdzie interweniowali strażacy. - To jest mieszkanie rodzinne pana prezydenta i fakt, że dziś (...) Służba Ochrony Państwa i minister spraw wewnętrznych i administracji ujawniają, że to mieszkanie, które według danych, które powinna posiadać ta służba, nie jest objęte obserwacją ze strony formacji podległych MSWiA, jest totalną kompromitacją - przekonywał.

Pytany powtórnie, do kogo należy lokal, odparł, że "jest to mieszkanie, które jest rodzinnym mieszkaniem prezydenta", a prezydent "jest jego współwłaścicielem". Potwierdził również, że Nawrocki kiedyś tam mieszkał.

W nocy rzeczniczka MSWiA napisała, że mieszkanie nie należy do prezydenta, lecz do członka jego rodziny i dlatego "adres ten nie jest objęty ochroną SOP".

Podobny wpis opublikował w niedzielę Kierwiński. "Wtedy gdy służby państwowe intensywnie pracują nad ustaleniem winnych fałszywych alarmów, wielu prawicowych polityków i medialne przybudówki PiS za wszelką cenę starają się celowo dezinformować. Mieszkanie należy do członka rodziny pana prezydenta i nie jest chronione przez SOP" - oświadczył.

Później w niedzielę głos zabrał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. "Mieszkanie należy do mamy pana prezydenta, które dziedziczą pan prezydent i jego siostra. Jest wpisane do dostępnego publicznie oświadczenia majątkowego" - przekazał.

Arłukowicz: wszedłbym do tej chaty z drzwiami

Zaraz po Pobożym w "Kawie na ławę" głos zabrał europoseł KO Bartosz Arłukowicz. - Jakbym dostał informację, że w jakimś mieszkaniu pali się, bądź jest człowiek z zatrzymaniem krążenia, to niezależnie od tego, czy byłoby to mieszkanie Nawrockiego, Kaczyńskiego (...), wszedłbym do tej chaty z drzwiami i na nic bym się nie oglądał - powiedział.

- Dyspozytor numeru 112 nie prowadzi ksiąg rejestrujących, kto jest właścicielem mieszkania, tylko wysyła do ratowania ludzi. Nauczcie się tego, żeby nie robić polityki na chorobie, na zdrowiu, na śmierci, na akcji ratowniczej - powiedział. Jak zwrócił uwagę Arłukowicz, trzeba ustalić, kto był sprawcą prowokacji.

Arłukowicz: dyspozytor numeru 112 nie prowadzi ksiąg rejestrujących, kto jest właścicielem mieszkania
Źródło: TVN24

Kotula o oświadczeniu majątkowym prezydenta

Katarzyna Kotula z Lewicy podkreślała, że fałszywe zgłoszenie to przestępstwo. - Ci ludzie zostaną przez nasze służby złapani, osądzeni i spotka ich surowa kara - zapewniła.

Później Kotula odniosła się do oświadczenia majątkowego Nawrockiego za 2025 rok. - Jest nowa informacja o tym, że prezydent jest właścicielem jednego mieszkania i współwłaścicielem drugiego. Ta informacja pojawiła się 15 maja, czyli to jest jakaś nowa informacja - powiedziała.

Kotula o oświadczeniu majątkowym prezydenta. "Informacja pojawiła się 15 maj"
Źródło: TVN24

Zalewska: to jest zorganizowana, eskalująca akcja

Anna Zalewska z PiS skomentowała z kolei wystąpienie premiera Donalda Tuska po sobotniej interwencji w sprawie fałszywego zgłoszenia. - Jego wypowiedź była co najmniej irytująca i co najmniej rozczarowująca - stwierdziła.

Określiła też serię incydentów z fałszywymi alarmami jako "zorganizowaną, eskalującą akcję dotyczącą jednego środowiska".

Zalewska: to jest zorganizowana, eskalująca akcja dotycząca jednego środowiska
Źródło: TVN24

Wipler: powinny być dobre procedury

Przemysław Wipler z Konfederacji powiedział natomiast, że "sytuacja, w której my jesteśmy krajem frontowym (…), w której są generowane napięcia, to jest sytuacja taka, w której powinny być dobre procedury".

Według niego służby "powinny skontaktować się z kimś z otoczenia pana prezydenta" i "poinformować o tej sytuacji".

Pasławska: mamy do czynienia z wojną hybrydową

Posłanka PSL Urszula Pasławska oceniła, że "służby zadziałały prawidłowo" i przestrzegła przed ich ocenianiem. - Mamy do czynienia z wojną hybrydową. To jest za każdym razem testowanie polskiego społeczeństwa - powiedziała.

- Na Warmii i Mazurach, gdzie mieszkam, co rusz mamy do czynienia z takim atakiem hakerskim na samorząd i to jest nasza wspólna sprawa, a państwo robicie z tego sprawę polityczną - zarzucała politykom PiS.

OGLĄDAJ: "Totalna kompromitacja". PiS domaga się dymisji po akcji służb
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Redagował ads

Źródło: TVN24
Czytaj także: