Sekretarz generalny NATO ostrzega przed umową "wyrzutków"

Źródło:
BBC, Reuters
Putin i Kim Dzong Un przy limuzynie Aurus
Putin i Kim Dzong Un przy limuzynie Aurus Reuters
wideo 2/3
Putin i Kim Dzong Un przy limuzynie Aurus Reuters

Podróż Władimira Putina do Korei Północnej wyznaczyła bezprecedensowe zbliżenie Rosji z dyktaturą w Pjongjangu, której status "wyrzutka" potwierdza fakt, że swego czasu nawet sama Moskwa nałożyła na nią sankcje - ocenia rosyjska sekcja BBC. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zareagował na wydarzenie w Pjongjangu słowami: "musimy mieć świadomość, że siły autorytarne coraz bardziej się jednoczą i wspierają w sposób, jakiego wcześniej nie widzieliśmy".

Wizyta Władimira Putina w Korei Północnej przypominała materiał z radzieckiej telewizji: gigantyczne portrety obydwu przywódców, parada żołnierzy, dzieci z flagami, a także antyamerykańskie i antyimperialistyczne klisze w oficjalnych przemówieniach. Jednak pomimo retoryki i oprawy, podróż Putina nie jest kontynuacją radzieckiej tradycji, ale zerwaniem z nią - napisała BBC w środowej analizie poświęconej podróży prezydenta Rosji do Pjongjangu.

Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna (KRLD) nigdy nie była równorzędnym partnerem Związku Radzieckiego, a oba państwa nie zawsze były zaprzyjaźnione. W 1945 roku wojska radzieckie i amerykańskie wyzwoliły Koreę Północną spod okupacji japońskiej, a Stalin uczynił Kim Ir Sena, dziadka obecnego przywódcy, szefem reżimu socjalistycznego na północy półwyspu. Kim pozostał wierny swojemu patronowi, jednak po śmierci Stalina stosunki między krajami się pogorszyły i nigdy nie zostały w pełni przywrócone - dodano w publikacji.

Kim Dzong Un i Władimir Putin. Spotkanie w Pjongjangu VLADIMIR SMIRNOV/PAP/EPA

CZYTAJ: Przejażdżka po parku z Władimirem Putinem. Kim dał się przewieźć

Po inwazji zbrojnej na Ukrainę

Władimir Putin odwiedził Koreę Północną w 2000 roku, ale w ciągu kolejnych lat swoich rządów wykazywał niewielkie zainteresowanie tym krajem, stawiając na rozwój stosunków z Chinami, Japonią i Koreą Południową. Po inwazji zbrojnej Rosji na Ukrainę wszystko się zmieniło: Korea Południowa nałożyła sankcje na Rosję i dostarczyła pociski artyleryjskie ukraińskim siłom zbrojnym, a Rosja musiała kupować pociski od Pjongjangu - czytamy w analizie BBC.

Władimir Putin w Pjongjangu GAVRIIL GRIGOROV/PAP/EPA

Podczas wizyty Putina w Pjongjangu podpisano umowę o wszechstronnym partnerstwie strategicznym, która zawiera klauzulę o wzajemnej pomocy w przypadku agresji na jedno z państw. Dokument nie został opublikowany, a komentatorzy zastanawiają się, co on oznacza. Wielu z nich pamięta porozumienie o współpracy z KRLD podpisane przez radzieckiego przywódcę Nikitę Chruszczowa w 1961 roku, które przewidywało "natychmiastową pomoc wojskową" w przypadku ataku na jedną ze stron - przypomniała BBC.

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un jednoznacznie poparł Rosję w jej wojnie z Ukrainą, co oznacza, że umowę można traktować jako prawne sformalizowanie już istniejącej współpracy wojskowej, w tym dostaw północnokoreańskich pocisków i rakiet dla armii rosyjskiej.

CZYTAJ: Wspierają ich Stany Zjednoczone, przyjęli Putina. "Zbliżone stanowiska"

Putin mówił w Pjongjangu o "reżimie sankcyjnym, zainspirowanym Stanami Zjednoczonymi i ich sojusznikami". Nie wspomniał, że Rosja jest uczestnikiem tego reżimu, przyjętego w ramach Rady Bezpieczeństwa ONZ. Rosja poparła sankcje nałożone na Koreę Północną w 2010 roku, kiedy zakazy dotyczyły embarga na broń i pomoc wojskowo-techniczną. W 2017 roku Putin rozszerzył listę, podpisując dekret o sankcjach w dziedzinie nauki, handlu i finansów - podała rosyjska sekcja BBC.

Reakcja sekretarza generalnego NATO

Według sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, nowy pakt obronny Rosji z Koreą Północną pokazuje "rosnące porozumienie między autorytarnymi mocarstwami" - podała Agencja Reutera. Stoltenberg, podczas środowego spotkania zorganizowanego w Ottawie, przypomniał, że Korea Północna dostarczyła Rosji "ogromne ilości amunicji".

Sekretarz generalny NATO dodał, że wsparcia militarnego udzieliły Moskwie także Chiny i Iran. - Musimy mieć świadomość, że siły autorytarne coraz bardziej się jednoczą. Wspierają się nawzajem w sposób, jakiego wcześniej nie widzieliśmy - mówił Stoltenberg.

Autorka/Autor:tas/kab

Źródło: BBC, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: VLADIMIR SMIRNOV/PAP/EPA

Tagi:
Raporty: