Komisarz Johansson: zamykanie granic nie jest skuteczną metodą radzenia sobie z koronawirusem

TVN24 | Świat

Autor:
Maciej Sokołowski, ft//rzw
Źródło:
TVN24
Johansson: zamykanie granic nie jest skuteczną metodą radzenia sobie z wirusemTVN24
wideo 2/3
TVN24Johansson: zamykanie granic nie jest skuteczną metodą radzenia sobie z wirusem

Rozumiem, że obywatele Unii Europejskiej są gotowi, by okazać solidarność państwu, które odczuwa presję, ale musi być więcej elastyczności w tym, jak tę solidarność okazywać - mówiła w rozmowie z TVN24 unijna komisarz spraw wewnętrznych Ylva Johansson. Jako odpowiedzialna za strefę Schengen przyznała również, że od zamykania granic, w walce z koronawirusem istotniejsze jest przestrzeganie zasad sanitarnych.

Cała rozmowa z Ylvą Johansson w programie "7 dni Unia" w TVN24 BiS. CAŁY PROGRAM DO OBEJRZENIA JUŻ W INTERNECIE >>>

Komisja Europejska przedstawiła pod koniec września nowe propozycje dotyczące m.in. prawa azylowego, ale też deportowania osób, które nie kwalifikują się do przyznania im ochrony w Europie. Komisarz spraw wewnętrznych Ylva Johansson, która odpowiada za pakiet, ma nadzieję, że po latach sporów państw członkowskich tym razem uda się przyjąć nowe rozwiązania. Ostateczny kształt tych przepisów będzie zależał od negocjacji pomiędzy państwami członkowskimi i Parlamentem Europejskim.

"Brakuje nam w Unii zaufania i to nas wiele kosztuje"

Ze szwedzką komisarz rozmawiał korespondent TVN24 w Brukseli Maciej Sokołowski. - Prowadziłam dialog i słuchałam wszystkich państw Unii i nie możemy przedstawić propozycji, która spodoba się kilku państwom, a reszta będzie całkowicie przeciw. Dlatego mamy wyjście kompromisowe. Nikt nie jest w pełni zadowolony, ale wszyscy mogą usiąść i rozpocząć dyskusję nad projektem - tłumaczyła.

Jak dodała, taki projekt jest potrzebny Wspólnocie. - Brakuje nam w Unii zaufania i to nas wiele kosztuje. To z powodu braku porozumienia przy ostatniej propozycji. Myślę, że teraz wszyscy chcą odbudować to zaufanie i dlatego każdy będzie negocjował w sposób konstruktywny - powiedziała.

Johansson: nasz propozycja migracyjna jest zbalansowana TVN24

CZYTAJ WIĘCEJ. Co w sprawie migrantów proponuje Komisja Europejska >>>

Pytana, czy KE popełniła błąd przed pięcioma laty, nalegając na przymusową relokację migrantów, Johansson zwróciła uwagę, że od tego czasu zmienił się nie tylko skład Komisji, ale i sytuacja. - Teraz przedstawiam inną propozycję, która skupia się na obecnych wyzwaniach. A sytuacja jest taka, że mamy niewielu nielegalnych migrantów, a większość z nich nie jest uchodźcami, dlatego skupiamy się przede wszystkim na powrotach - tłumaczyła.

Johansson o nowej propozycji migracyjnej

W czym obecna propozycja jest lepsza od tej z czasów kryzysu migracyjnego 2015 roku? Komisarz oceniła, że obecna jest "zbalansowana w taki sposób, który umożliwi akceptację przez wszystkie kraje Unii". -  Myślę, że jest też dużo bardziej elastyczna. Rozumiem, że wszyscy członkowie Unii, wszyscy obywatele, są gotowi, by okazać solidarność innemu państwu, które odczuwa presję, ale musi być więcej elastyczności w tym, jak tę solidarność okazywać - powiedziała.

Johansson na przykładzie wyjaśniała, że gdy na przykład do Grecji dotrze większa liczba migrantów, niż kraj ten będzie w stanie przyjąć, wtedy KE zwróci się do innych państw z pytaniem, co są w stanie zaoferować, by pomóc Atenom.  - Mam nadzieję, że będzie to wystarczające, by sprostać potrzebom Grecji. A jeśli nie, to w końcu państwa członkowskie będą musiały pomóc albo przez relokację tych, którzy potrzebują ochrony, albo przez organizację powrotu z Grecji do kraju pochodzenia tych, którzy międzynarodowej ochrony nie potrzebują - powiedziała.

Dopytywana, czy nie oznacza to ponownie obowiązkowej relokacji, zapewniła, że takiej nie będzie. - Będzie można wybrać, czy chcesz ich przewieźć do swojego kraju, czy takiej samej liczbie zorganizować powrót do kraju pochodzenia - wyjaśniła.

Migracje do Unii EuropejskiejPAP

"Zamykanie granic nie daje rezultatów na tym etapie"

Ylva Johansson jako komisarz odpowiedzialna za strefę Schengen, jak również członkini zespołu KE ds. walki z pandemią, była pytania o przyszłe kroki Brukseli w związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem.

Szwedka zwróciła uwagę, że kraje UE potrzebują swobody przepływu i że jest to "jedno z naszych największych osiągnięć". - Oczywiście, że jest to teraz dużo trudniejsze z powodu COVID-u, ale to, co już teraz możemy powiedzieć, to że zamykanie granic nie jest skuteczną metodą radzenia sobie z wirusem - mówiła.

- Dużo bardziej istotne jest zachowanie dystansu, mycie rąk, używanie masek i tak dalej. Zamykanie granic nie daje rezultatów na tym etapie - wskazała. 

Jak tłumaczyła, obecnie to po stronie państw członkowskich leży w pierwszej kolejności radzenie sobie z pandemią poprzez wprowadzanie obostrzeń. - I myślę, że to jest właściwa metoda. Widzimy, że to rozwija się w różny sposób w różnych regionach - powiedziała.

Autor:Maciej Sokołowski, ft//rzw

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: STEPHANIE LECOCQ / POOL / PAP / EPA