Koronawirus w Polsce

Koronawirus w Polsce

Po tym jak premier Mateusz Morawiecki opublikował zdjęcia z restauracji w Gliwicach, pojawiły się zarzuty o to, że nie stosuje się do obowiązujących obostrzeń sanitarnych. Szef rządu przekonywał, że "pewne odległości są zalecane, ale nie są nakazywane". Obowiązująca jednak od marca rządowa specustawa dodaje przepisy do ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Jeden z zapisów mówi o "obowiązku stosowania się do zaleceń". - Widać niekonsekwencję - mówi adwokat Piotr Walczak.

Żyjemy de facto w nieogłoszonym stanie klęski żywiołowej. Nie znamy reguł gry, w którą mamy obowiązek grać - mówiła w TVN24 Eliza Rutynowska z Forum Obywatelskiego Rozwoju. Podkreślała też, że w demokratycznym państwie władza "powinna być przykładem", jeżeli chodzi o przestrzeganie prawa, bo sama je stanowi.

Z całą pewnością to, co nazywamy niepewnością, zachwianiem jakiegoś porządku, dotknęło wszystkich - stwierdziła w "Faktach po Faktach" psycholog Ewa Woydyłło-Osiatyńska. Terapeutka mówiła o tym, jak pandemia wpłynęła i wpływa na kondycję psychiczną Polaków. - To jest cały łańcuch przeżyć, z którymi ludzie są bezradni, zostawieni sami sobie ze względu na izolację - dodała.

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził w piątek jedną z restauracji w Gliwicach, która skorzystała z planu pomocy dla przedsiębiorstw. Na zdjęciach opublikowanych przez szefa rządu widać, jak siedzi on przy jednym stoliku z właścicielami lokalu. Wątpliwości budzi to, czy w czasie spotkania nie naruszono zasad, które Ministerstwo Rozwoju wytyczyło w związku z przeciwdziałaniem pandemii. - Te pewne odległości są zalecane, ale nie są nakazywane - tłumaczył w sobotę Morawiecki.