Tomasz Sakiewicz jest "panem X". Politycy komentują

Karol Nawrocki na konferencji CPAC w Jasionce w 2025 roku
Czarzasty o "panu X": środowisko ortodoksyjnej prawicy ewidentnie się w tej sprawie pogubiło
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Darek Delmanowicz
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Środowisko ortodoksyjnej prawicy ewidentnie się w tej sprawie pogubiło - tak marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty komentował najnowsze doniesienia TVN24 i Wirtualnej Polski w sprawie Zondacrypto i Tomasza Sakiewicza. Jak dodał, podważają one zaufanie kancelarii Sejmu do kancelarii prezydenta. Tekst skrytykował były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, któremu odpowiedział Roman Giertych.

To prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz jest "panem X" z protokołu przesłuchania "kluczowego świadka" w sprawie Zondacrypto, który 4 września w Sejmie cytował premier Donald Tusk - wynika z ustaleń reporterów "Superwizjera" TVN24 i Wirtualnej Polski. "Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie" - czytał wtedy szef rządu.

O komentarz pytany był w Sejmie Włodzimierz Czarzasty. Jak powiedział, rolę Tomasza Sakiewicza w całej sprawie ocenia "negatywnie". - W ogóle uważam, że środowisko ortodoksyjnej prawicy, do której zaliczam pana Mateckiego, pana Czarnka, pana Ziobrę, wiceprzewodniczącego PiS-u i pana prezydenta Nawrockiego, pogubiło się w tych sprawach. W sprawie Zondacrypto ewidentnie - mówił Czarzasty.

Jego zdaniem sprawą niezwłocznie powinny zająć się organy ścigania. - Myślę, że tym się będzie zajmowała prokuratura i myślę, że telewizja pana X, mówię o Republice (...) będzie tak samo badana jak szef Kancelarii Prezydenta, pan minister Bogucki - powiedział. Jak ocenił, "w sprawie Zondacrypto, wydaje się, że grali do jednej bramki".

Czarzasty: to wpływa na nasze relacje z Kancelarią Prezydenta

Marszałek Sejmu wskazał też na wielowątkowy aspekt sprawy Zondacrypto, przypominając śledztwo w sprawie zaginięcia jej założyciela Sylwestra Suszka. Jak mówił, jest to "sprawa od morderstwa" do "trzech wet pana prezydenta". - To jest wpływanie na projekt ustawy. To jest wpływanie nie wiadomo za co i nie wiadomo dla kogo i kto o to prosił - wymieniał.

Jak mówił, ma to wpływ na relacje z Pałacem Prezydenckim. - To oczywiście powoduje mniejsze zaufanie kancelarii Sejmu w stosunku do kancelarii prezydenta, bo tak naprawdę nie wiemy, z kim rozmawiamy - powiedział.

Tomczyk: mam nadzieję, że rozliczą ich Polacy w wyborach

O powiązaniach Zondacrypto ze środowiskiem Karola Nawrockiego mówił też wiceszef MON Tomasz Siemoniak. - Cała struktura Kancelarii Prezydenta, wiele osób było związanych z poprawkami, które miały utrudnić państwu możliwość wyjaśnienia sprawy Zondacrypto - powiedział na sejmowym korytarzu.

- Przecież weta prezydenta, odrzucenie ustaw, to wszystko jest faktem - przypomniał. Wskazał na Zbigniewa Boguckiego, który "składał poprawkę w sprawie z Zondacrypto, która dziwnym trafem była dokładnie taka sama jak poprawka, której chciał pan Kral".

- Mam nadzieję, że Polacy ich rozliczą. Nie tylko prokuratura i sąd, ale też Polacy w wyborach - dodał.

Klatka kluczowa-700506
Tomczyk: kancelaria prezydenta wprowadziła poprawki, które miały utrudnić możliwość wyjaśnienia sprawy Zondacrypto
Źródło: TVN24

Ziobro o "oszuście", Giertych o dotacji

Doniesienia TVN24 i WP skrytykował Zbigniew Ziobro. Jak napisał na X, "celem kryminalno-politycznej prowokacji Tuska i Giertycha są wolne media, redaktor Tomasz Sakiewicz i Telewizja Republika".

"Narzędziem tej operacji uczynili sterowanego oszusta, użytecznego dla zdemoralizowanej władzy, gotowego w zamian za ratowanie wolności do każdego, nawet najbardziej niewiarygodnego, pomówienia i każdej insynuacji" - ocenił Ziobro.

Na wpis byłego ministra sprawiedliwości zareagował obrońca Krala, poseł KO Roman Giertych. Przypomniał, że fundacja Zbigniewa Ziobry - Instytut Suwerenna Polska - otrzymała od prezesa Zondacrypto 450 tysięcy złotych. Ziobro przyznał, że sam zwrócił się o pieniądze do Krala.

"Ale że ten 'oszust' zdołał się tak wkraść w łaski szanownego pana posła i wiceprzewodniczącego PiS, że aż zmusił go do przyjęcia pół miliona złotych?" - pytał retorycznie Giertych. "Zwykle to oszuści wyłudzają pieniądze, a nie na odwrót" - dodał.

Trela: będą jeszcze kolejne nazwiska

- Nie dziwi mnie nic w sprawie Krala i afery Zondacrypto, bo ta afera dociera do ludzi Prawa i Sprawiedliwości, a pan Sakiewicz jest marionetką w rękach Jarosława Kaczyńskiego, która prowadzi pisowską telewizję - skwitował Tomasz Trela z Lewicy.

Jak mówił, "uważam, że kolejne dni, kolejne tygodnie będą jeszcze bardziej spektakularne, jeżeli chodzi o nazwiska", ponieważ "tych ludzi jest naprawdę dużo". - Brali kasę od Krala i nawet się z tym nie kryli. Brał Ziobro, brał Wipler, brał Piesiewicz, Moskal leciał po pieniądze, Sakiewicz teraz okazuje się, że brał ekstra kasę - wymieniał. - Pewnie jeszcze kolejni są przed nami - ocenił Trela.

Źródło: TVN24
Czytaj także: