Do zdarzenia doszło przed remizą w miejscowości South Strabane na południowym zachodzie stanu Pensylwania. W sobotę po południu nad regionem przeszły intensywne opady deszczu. Padało tak silnie, że doszło do przeciążenia kanalizacji - rura biegnąca blisko remizy pękła, powodując zapadnięcie się gruntu tuż przed wejściem.
Zapadlisko zbliża się do budynku
Jak powiedział lokalnym mediom Jason Brown, który pełni obowiązki komendanta straży w South Strabane, sobotnie ulewy były dopiero początkiem problemów. W niedzielę wciąż padało - woda podmywała grunt coraz bliżej remizy oraz zaczęła wlewać się do strażackiej kuchni.
- Martwi nas, że za każdym razem, gdy pada deszcz, dochodzi do podmycia, a dziura sięga coraz bliżej budynku - powiedział. Jak dodał, strażacy od kilku miesięcy próbowali pozyskać środki na wymianę coraz słabiej działającej kanalizacji deszczowej, a nagła awaria może utrudnić całą procedurę.
- Jeśli będziemy musieli pokryć koszty naprawy z własnej kieszeni, zabraknie nam środków - wskazał Brown. - Gmina musiałaby poważnie obciążyć podatników, ale i oni (...) ucierpieli w wyniku burzy - dodał.
Remiza wciąż działa
W poniedziałek strażacy prowadzili prace zabezpieczające i próbowali naprawić uszkodzoną rurę kanalizacji deszczowej, aby zapobiec dalszemu powiększaniu się zapadliska. Brown powiedział, że mimo utrudnień funkcjonariusze nadal są w stanie prowadzić działania - wozy mogą ominąć uszkodzony grunt.
Według Narodowej Służby Meteorologicznej (NWS) w Pittsburghu w okolicach gminy South Strabane podczas sobotniej burzy spadło ponad 50 litrów deszczu na metr kwadratowy, a w niedzielę - kolejne 25 l/mkw. Zarówno gmina, jak i sąsiadujące z nią miasto Washington, ogłosiły stan wyjątkowy w związku z pogodą.