Mężczyzna nadział się na metalowe ogrodzenie. "Masywny krwotok"

Mężczyzna nadział się na metalowe ogrodzenie
Akcja ratunkowa na tyłach kamienicy w centrum
Źródło wideo: Straż miejska
Źródło zdj. gł.: Straż miejska
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W centrum Warszawy służby pomagały mężczyźnie, który nadział się na metalowe ogrodzenie. Strażacy wycięli fragment płotu, by umożliwić transport poszkodowanego do szpitala.

W sobotę przed godziną 10 do strażników miejskich pełniących służbę w rejonie ulicy Brackiej podszedł zdenerwowany mężczyzna. Poinformował o wypadku na podwórku pobliskiego budynku. Na tyłach kamienicy w Alejach Jerozolimskich zawisł na metalowym płocie 51-latek.

"Masywny krwotok". Strażnicy wezwali strażaków

Jak do tego doszło? W trakcie próby pokonania górą około metrowego ogrodzenia mężczyzna zachwiał się i nadział udem na końcówkę jednego z przęseł.

"Metalowy pręt przebił skórę i mięsień. Strażnicy zastali rannego w towarzystwie kolegi, który w rozpaczliwy sposób usiłował pomóc poszkodowanemu zejść z płotu. Funkcjonariusze błyskawicznie ocenili sytuację. Uznali, że przy tak głębokim zranieniu, zdejmowanie mężczyzny z ogrodzenia mogłoby zaowocować jeszcze poważniejszymi obrażeniami i masywnym krwotokiem. O zdarzeniu natychmiast powiadomili pogotowie ratunkowe i straż pożarną, a sami zajęli się stabilizowaniem pozycji mężczyzny, udzieleniem mu wsparcia psychicznego i odciążeniem nacisku" - czytamy w komunikacie straży miejskiej.

Z przęsłem w nodze pojechał do szpitala

Kiedy na miejsce dotarły straż pożarna i pogotowie, zapadła decyzja, że usunięcie przęsła musi odbyć się w szpitalu.

"Strażacy przy użyciu specjalistycznych narzędzi wycięli fragment płotu, po wcześniejszym unieruchomieniu go w ciele poszkodowanego stabilizującym opatrunkiem. Z pomocą strażników miejskich delikatnie przeniesiono wyczerpanego 51-latka na nosze, a karetka zabrała go do szpitala" - podsumowali strażnicy.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: