- Korzyści są ogromne, ale równie duże są zagrożenia - powiedział Wildberger w kontekście sztucznej inteligencji we wtorkowej rozmowie z "Sueddeutsche Zeitung". Jak przyznał, zaskakuje go tempo rozwoju tej technologii.
"Nikt nie chce, żeby ludzkość została zniszczona"
Minister ocenił, że Europa nie może uczestniczyć w debacie o bezpieczeństwie AI "wyłącznie na poziomie filozoficznym", lecz musi aktywnie współkształtować rozwiązania w tej dziedzinie. Ostrzegł, że technologia ta może zostać wykorzystana "przeciwko nam". Wildberger odniósł się również do najnowszych ostrzeżeń czołowych ekspertów z firm zajmujących się sztuczną inteligencją, według których rozwój tej technologii może stanowić zagrożenie dla ludzkości, a w skrajnym przypadku doprowadzić nawet do jej zagłady. Wildberger zaproponował powołanie międzynarodowej instytucji kontrolującej rozwój sztucznej inteligencji na wzór MAEA. Jak zaznaczył, punktem wyjścia do globalnego porozumienia może być podstawowy wspólny interes wszystkich państw.
- Nikt nie chce, żeby ludzkość została zniszczona - powiedział.
"Nie chodzi o same maszyny"
Minister ostrzegł również przed sytuacją, w której zaawansowane technologie trafiają w niepowołane ręce.
- Nie możemy lekceważyć faktu, że ostatecznie nie chodzi o same maszyny, lecz o to, co ludzie z nimi robią - podkreślił. Zdaniem Wildbergera skuteczny globalny system bezpieczeństwa AI nie powstanie jednak bez współpracy dwóch największych mocarstw technologicznych.
- Ostatecznie uda nam się rozwiązać ten problem tylko dzięki porozumieniu między dwoma głównymi graczami: USA i Chinami - powiedział.