O zawarciu umowy ze znaną firmą doradczą europejski potentat w wydobyciu węgla koksowniczego informował w swoich oficjalnych komunikatach jesienią 2024 roku.
"Rada Nadzorcza Spółki podjęła uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie umowy z wykonawcą AT Kearney, której przedmiotem będzie usługa wsparcia zarządu JSW SA przy wdrożeniu “Planu Strategicznej Transformacji JSW S.A" - to kluczowy fragment z informacji dla akcjonariuszy.
Teraz - jak oficjalnie dowiaduje się tvn24.pl - wszelkie okoliczności zawarcia tej umowy badane są w śledztwie, które nadzoruje Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Dowody gromadzą funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Plan na kłopoty
Zgodnie z zawartą umową doradca miał przygotować plan, który pomógłby wybrnąć węglowej spółce z problemów. Ten przygotowany przez AT Kearney zakładał m.in. poprawę efektywności wydobycia, optymalizację procesów zakupowych, co miało spółce pozwolić szybko zaoszczędzić 8,5 miliarda.
Dotąd publicznie nie informowano, że w zamian za swoją pracę przy “planie transformacji” firma doradcza miała zainkasować 35,6 miliona, co potwierdziliśmy w prokuraturze.
- Śledztwo wszczęte zostało w dniu 16 września ubiegłego roku. Dotyczy podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz członków rady nadzorczej - przekazał tvn24.pl rzecznik białostockiej prokuratury regionalnej prokurator Zbigniew Szpiczko.
Z odpowiedzi rzecznika na nasze pytania wynika, że chodzi o “celowe zaniechanie procedur przetargowych” przy wyborze firmy doradczej.
- Prawidłowo przeprowadzone procedury przetargowe mogły wyłonić firmę proponującą korzystniejsze warunki finansowe realizacji kontraktu - wyjaśnia prokurator Szpiczko.
Obecne śledztwo dotyczy podejrzenia że doszło do przestępstwa, które jest opisane w artykule 296 kodeksu karnego paragraf 1.
Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową
Dymisje
Z przekazanych nam przez Prokuraturę Regionalną informacji wynika, że śledztwo rozpoczęło się 16 września ubiegłego roku. Tymczasem w nieco ponad dwa tygodnie później (3 października) odwołany został prezes JSW Ryszard Janta. W grudniu ministerstwo aktywów państwowych poinformowało także o odwołaniu przewodniczącej rady nadzorczej profesor Katarzyny Bilińskiej.
Udało się nam dodzwonić do byłego już prezesa Ryszarda Janty. Chcieliśmy go zapytać o okoliczności zawarcia umowy z AT Kearney.
- Bez komentarza - odpowiedział jedynie i zakończył rozmowę.
Wysłaliśmy również pytania do węglowej spółki, chcąc się dowiedzieć, w jakiej dokładnie procedurze wyłoniono doradcę oraz czy były konkurencyjne oferty - ale do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Z oficjalnych komunikatów wynika, że nowy zarząd JSW pod przewodnictwem pełniącego obowiązki prezesa Bogusława Oleksego wypowiedział umowę doradcy.
Widmo bankructwa
- JSW znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów w historii a jej płynność finansowa może się skończyć na przełomie stycznia i lutego - ostrzegał na początku roku minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Sytuację firmy chwilowo poprawiły rosnące ceny węgla koksowniczego na zagranicznych rynkach. Ale i tak kluczowe dla spółki jest zdobycie pożyczki w wysokości 3 miliardów z publicznego Funduszu Reprywatyzacji. Warunkiem do tego jest porozumienie z działającymi w firmie związkami zawodowymi, ich zgoda na ograniczenie wynagrodzeń poprzez m.in. zawieszenie 14 pensji. Negocjacje już raz zostały zerwane ale tak zarząd jak związkowcy przekonują, że chcą wypracować porozumienie.
Autorka/Autor: Robert Zieliński
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Kamil Zajaczkowski/Shutterstock