Robiąc to, co ja robię, masz szansę przeżyć kilka dziwnych żyć w jednym. Możesz się wyrażać w zupełnie inny sposób, niż wyrażasz się w życiu - mówiła Agnieszka Grochowska w programie "Monika Olejnik. Otwarcie" w TVN24+. Aktorka filmowa i teatralna jest laureatką nagrody na Festiwalu Filmowym w Gdyni za drugoplanową rolę kobiecą w filmie "Trzy minuty. 21:37" i za pierwszoplanową rolę kobiecą w filmie "Obce niebo", a także Orła za główną rolę kobiecą w filmie "Bez wstydu". W rozmowie z Moniką Olejnik opowiedziała między innymi o tym, jak zachwycił się nią Steven Spielberg, który zobaczył ją w filmie "Hania" Janusza Kamińskiego. - Mieliśmy spotkanie i zapytał mnie, czy chciałabym grać w serialach, a ja powiedziałam, że nie, że chciałabym grać w filmach. Trochę chyba nie zrozumiałam tego pytania do końca - wspomniała. Jak przyznała, cały czas liczy, "że ta historia zatoczy jakieś koło". Grochowska opowiedziała też o filmie "Brat" Macieja Sobieszczańskiego, w którym "ktoś dorosły próbuje wziąć odpowiedzialność za dzieci, trochę nie będąc w stanie wziąć odpowiedzialności za samą siebie". Według niej "często obcujemy z takim światem, gdzie dzieci wychowują się w świecie niekompetentnych dorosłych". - My się staramy, zyskujemy jakąś świadomość, ale to się nie wydarzy w ciągu jednego pokolenia - przyznała. Pytana, czy jest feministką i czy poszłaby walczyć o prawa kobiet, aktorka odpowiedziała, że "trzeba i poszłaby". - Musimy krzyknąć, nie ma możliwości, że ta zmiana nastąpi spokojnie - podkreśliła.<br/> <br/>W części #MonikaKsiążkiMuzyka Monika Olejnik poleciła "Pani Dalloway" Virginii Woolf, a Agnieszka Grochowska zarekomendowała "Kąpiel w stawie podczas deszczu George'a Saundersa. Bohaterem felietonu #TalentAktywność to #przyszłość był Dezydery - wokalista, kompozytor i producent.