Wyglądają tak samo.
Cisza.
Pustka.
Jest przykład z Detroit, które w 2013 roku ogłosiło największe bankructwo miejskie w USA. Głównym powodem było uzależnienie od jednej gałęzi przemysłu, a w związku z tym odpływ ludności na przedmieścia.
Według Polskiej Akademii Nauk niemal połowie z dwustu pięćdziesięciu pięciu średnich miast w Polsce również grożą społeczno-ekonomiczne kłopoty.
Betonowa pustynia
Dziś oczy zwrócone są na Jastrzębie-Zdrój na Śląsku. Miasto powstało w latach sześćdziesiątych jako ośrodek przemysłowy. Ludzie z całej Polski przyjeżdżali tu do pracy w kopalniach. Spowodowało to ogromny boom, w jego szczycie mieszkało tu ponad 100 tysięcy ludzi. Na terenach uzdrowiskowych zaczęły powstawać ogromne, dziesięciopiętrowe wieżowce, niekiedy po kilkanaście klatek w jednym budynku.
Prezydent miasta Michał Urgoł opisuje mi, że Jastrzębie‑Zdrój jest miastem "piętnastominutowym", z jednego końca na drugi można przejechać w kwadrans. Miasto słynie z sukcesów sportowców, z drużyny siatkarskiej Jastrzębskiego Węgla i zdobywców Pucharu Polski z Jastrzębskiego Klubu Hokejowego. Jest Park Zdrojowy i Żelazny Szlak Rowerowy, pętla o długości 50 kilometrów prowadząca od Godowa aż do Karwiny, biegnąca po starym torowisku kolejowym.
W Jastrzębiu-Zdroju mieszka dziś około 80 tysięcy osób. Nie mają czynnej stacji kolejowej, ale za to biznes prowadzi tu Jastrzębska Spółka Węglowa. To jeden z największych w Unii Europejskiej producentów węgla koksowego, surowca niezbędnego do produkcji stali. Wielka polska spółka górnicza i kluczowy pracodawca na Śląsku. Zatrudnia około 30 tysięcy pracowników, ale ostatnio znana jest głównie z nagłówków w mediach. Pisze się o niej: polski gigant jest na krawędzi, w kryzysie.
Spotykam się z byłym górnikiem, który przepracował w kopalni 25 lat. Pytam, czy miasto bez JSW upadnie.
- Pani zobaczy, Jastrzębie-Zdrój to gierkowskie blokowiska, osiedla i park. Bez Jastrzębskiej Spółki Węglowej to miasto upada. Nie ma szans, bo to główny pracodawca - mówi mi pan Marek. - Ale życie się nie kończy. Nie ma czegoś takiego, że zamkną mi zakład pracy, to nie będę miał perspektyw - dorzuca.