Gdy Rosja napadła na Ukrainę, wielu Polaków wyjechało na Wschód, aby walczyć z wojskami Putina. Jednym z pierwszych był Janusz Szeremeta, który został dowódcą plutonu w Legionie Międzynarodowym i zebrał wokół siebie grupę niezwykłych ludzi, często ze skomplikowanymi życiorysami. Ich przeznaczeniem były trudne i niebezpieczne operacje wojskowe. Reporter "Superwizjera" Michał Przedlacki towarzyszy żołnierzom z oddziału Janusza od samego początku wojny. To, co nagrała jego kamera, jest unikatowym zapisem odwagi, braterstwa i oddania sprawie, ale także obrazem cierpienia i konsekwencji wojny, z którymi muszą mierzyć się najbliżsi. Jaką płaci się cenę, żeby uchronić bliskich przed barbarzyństwem putinowskiej Rosji? Reportaż "Możemy tylko walczyć. Historia oddziału Janusza Szeremety”.