Sejm zdecydował w sprawie immunitetu Ziobry

Zbigniew Ziobro
Sejm uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Radek Pietruszka/PAP
Sejm uchylił immunitet byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Sprawa ma związek z prywatnym aktem oskarżenia skierowanym przez dziennikarkę Dorotę Wysocką-Schnepf.

W piątkowym głosowaniu udział wzięło 429 posłów. Większość bezwzględna potrzebna do wyrażenia zgody na pociągnięcie Ziobry do odpowiedzialności karnej wynosiła 238 głosów. Za uchyleniem byłemu ministrowi immunitetu głosowało 238 posłów, przeciw było 191. Nikt się nie wstrzymał od głosu.

Za odebraniem Ziobrze immunitetu głosowały kluby KO, PSL-Trzecia Droga, Lewica, Centrum, Polska 2050, koło Razem, jeden członek koła Demokracja Bezpośrednia i czworo posłów niezrzeszonych.

Przeciw zagłosowały kluby PiS, Konfederacja, koło Konfederacja Korony Polskiej, dwóch posłów niezrzeszonych i jeden członek koła Demokracja Bezpośrednia.

Immunitet Ziobry. Posiedzenie komisji regulaminowej

W tej sprawie 13 maja sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych postanowiła zarekomendować Sejmowi uchylenie Ziobrze immunitetu.

Reprezentujący wówczas dziennikarkę mec. Wojciech Łączewski stwierdził, że Ziobro podczas komisji ds. Pegasusa "zamiast trzymać się odpowiadania na pytania i zeznawać co do faktów, (…) pozwolił sobie na oceny" i "wypowiedział pod adresem oskarżycielki prywatnej słowa, że media są teraz z panią Schnepf jeszcze gorsze, niż były wcześniej", a jej nazwisko "kojarzy mu się rodzinnie z tego tytułu, że brat dziadka pani Schnepf skazał bliską osobę na karę dożywotniego pozbawienia wolności" i że "to jest w rodzinie pani oskarżycielki prywatnej 'tradycja, w związku z czym reprezentuje inne światy'".

Jak ocenił, tego rodzaju słowa b. szefa MS "pomawiają Dorotę Schnepf o postępowanie i właściwości, które mogą ją poniżyć i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu dziennikarza". Wtedy też wskazał, że posiedzenie komisji ds. Pegasusa było transmitowane. Zaznaczył także, że obaj dziadkowie dziennikarki nigdy nie byli sędziami i żaden z nich "nigdy nie pracował w wymiarze sprawiedliwości, nawet w szerokim znaczeniu tego słowa".

Według informacji mec. Łączewskiego, dziennikarka na początku wysłała do Ziobry pismo przedprocesowe z prośbą o sprostowanie swojej wypowiedzi i przeprosiny, Ziobro natomiast - jak mówił - nie zareagował na te słowa i nie przeprosił.

Ziobro w USA

Ziobro uciekł do Stanów Zjednoczonych, co potwierdził 10 maja tego roku. Wcześniej jednak przez kilka miesięcy był na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę od rządu ówczesnego premiera Viktora Orbana.

Co dalej z Ziobrą? Jest zapowiedź Żurka
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Co dalej z Ziobrą? Jest zapowiedź Żurka

Były minister jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in., że jako szef MS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Według prokuratury, Ziobro miał popełnić 26 przestępstw.

OGLĄDAJ: Żurek: wniosek o ekstradycję jest gotowy
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: