Na autostradzie A1 zderzyły się trzy samochody
Do kolizji trzech pojazdów doszło około godziny 15 na autostradzie A1 na wysokości miejscowości Radziechowice między Mykanowem w Śląskiem i Radomskiem w województwie łódzkim. Jezdnia w kierunku Gdańska była zablokowana przez blisko trzy godziny.
Nikt nie ucierpiał
Oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi poinformował, że na miejsce dotarły cztery zastępy strażaków w tym jeden zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej.
Według informacji policji, 44-letni kierowca Opla Zafiry zasnął nad kierownicą, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył bariery energochłonne.
- Widząc kraksę jadący za nim kierowcy Renault i BMW zatrzymali się i ruszyli na ratunek kierowcy Opla. Wtedy doszło do kolejnej kolizji - powiedziała podinsp. Aneta Wlazłowska z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku. - Kierowca skody najechał na stojący przed miejscem kolizji samochód BMW. Siła uderzenia pchnęła BMW na Renault, a to auto z kolei uderzyło jednego z uczestników zdarzenia - powiedziała Wlazłowska.
Lądował helikopter LPR, ale został zawrócony, bo w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Usuwanie rozbitych pojazdów i przywracanie ruchu na autostradzie A1 zajęło służbom drogowym około trzech godzin.