Niesamowite nagranie z Tatr. Niedźwiedź biegł po szlaku

Niedźwiedź przechadzał się obok tatrzańskiego szlaku
Bliskie spotkania turystów z niedźwiedziami zdarzają się w Tatrach dość często
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Dominik Kowalczyk/Tatromaniacy
Przy szlaku w Tatrach pojawił się niedźwiedź. Pracownik Tatrzańskiego Parku Narodowego przyznał, że do spotkań turystów z tym dużym ssakiem dochodzi w górach całkiem często. Wyjaśnił, co zrobić, gdy natkniemy się na to zwierzę, a prawdopodobieństwo nie jest małe.

W środę w pobliżu szlaku na Czarny Staw Gąsienicowy po skałach poruszał się niedźwiedź. Nagrał go między innymi Dominik Kowalczyk z grupy Tatromaniacy funkcjonującej w mediach społecznościowych.

"Idąc na Czarny Staw Gąsienicowy, przeżyliśmy niezły moment. Na szlaku stanął przed nami młody niedźwiedź. Przez chwilę obserwowaliśmy go z bezpiecznej odległości, a potem spokojnie odszedł w stronę lasu. Zdecydowanie nie spodziewaliśmy się takiego spotkania" - napisał Kowalczyk.

Najważniejsze to zachować spokój

Co zrobić, gdy spotkamy niedźwiedzia na szlaku? Reporter TVN24 Maciej Stasiński rozmawiał o tym z Tomaszem Zającem z Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN). - Przede wszystkim trzeba mieć świadomość tego, że niedźwiedź nie chce zaatakować. Raczej niedźwiedź też jest tą sytuacją oszołomiony, zaskoczony - powiedział Zając.

Pracownik TPN przyznał, że zachowania niedźwiedzia nie da się do końca przewidzieć, ale schemat postępowania zawsze jest taki sam. - Zachowujemy spokój, nie uciekamy, z tego względu, że niedźwiedź, podobnie jak pies, może nas zacząć gonić. Na pewno też nie zbliżamy się do niedźwiedzia, nie robimy zdjęć z bliska. Starajmy się spokojnie odejść w przeciwnym kierunku - opisał Zając.

Niedźwiedź się zbliża. Co robić?

Może się jednak zdarzyć, że niedźwiedź, zwłaszcza samica z młodymi, może poczuć się zagrożona i spróbować odstraszyć człowieka. Co wtedy robić? - Jeżeli dojdzie do ataku, powinniśmy położyć się na ziemi, w miarę możliwości nie uciekać, tylko położyć plecak na głowie i starać się chronić. Prawdopodobnie to będzie jeden atak i niedźwiedź sobie pójdzie, jeżeli zobaczy, że jesteśmy pokonani - wyjaśnił Zając.

Stasiński zauważył, że do spotkań turystów z niedźwiedziami w Tatrach dochodzi dość często, o czym świadczy liczba relacji w mediach społecznościowych. Zając przyznał mu rację, ale uspokoił, że groźne sytuacje zdarzają się rzadko - ostatni śmiertelny atak z udziałem niedźwiedzia był 99 lat temu.

- Musimy mieć świadomość, że wchodząc na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego, ale będąc również wieczorem w okolicy, tutaj w Zakopanem, możemy się natknąć na niedźwiedzia - przyznał Zając. Dodał, że zwierzęta kuszą zapachy, kosze na śmieci i resztki na stołach. Zaapelował, by nie dokarmiać niedźwiedzi, bo mogą potem szukać kontaktu z człowiekiem, co może zagrać naszemu zdrowiu i życiu.

Źródło: TVN24
Czytaj także: