Kilka dni temu do Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach zgłosiła się kobieta, która została oszukana przez osoby podające się za pracowników banku. Wszystko zaczęło się od ogłoszenia o wynajmie mieszkania, które zamieściła na jednym z portali internetowych. Za pośrednictwem komunikatora skontaktowała się z nią osoba rzekomo zainteresowana najmem. Ustalono wysokość kaucji, a następnego dnia na skrzynkę mailową kobiety trafił link do "odbioru wpłaty".
Przekonał ją "pracownik banku"
"Po kliknięciu w link wyświetlił się formularz wymagający podania danych osobowych, w tym numeru PESEL. Wzbudziło to podejrzenia kobiety, dlatego przerwała dalsze wypełnianie. Zadzwoniła jednak do niej osoba podająca się za pracownika banku, informując o rzekomych nieautoryzowanych operacjach na jej rachunku. Ponieważ wcześniej kobieta rzeczywiście kontaktowała się z bankiem uznała, że to kontynuacja tamtej rozmowy i nie podejrzewała oszustwa. W trakcie rozmowy została poproszona o pobranie i zainstalowanie aplikacji do zdalnego dostępu. Fałszywy konsultant przekonywał, że jest to konieczne do weryfikacji danych i zabezpieczenia środków. Pokrzywdzona, ufając rozmówcy, wykonywała wszystkie polecenia" - przekazuje w komunikacie kom. Ewelina Radomyska z policji w Siedlcach.
Oszust przez cały czas informował kobietę o kolejnych rzekomo blokowanych transakcjach, których nie zlecała. Na jej telefon przychodziły też wiadomości mające potwierdzać działania banku. Była również wypytywana o rachunki w innych instytucjach finansowych i zapewniana, że tam również zostaną podjęte "czynności zabezpieczające". Oszuści uzyskali dostęp do jej kont i wyprowadzili z nich pieniądze. Dodatkowo, na jej dane zaciągnęli dwa kredyty na łączną kwotę blisko 120 tysięcy złotych.
Łącznie straty wyniosły 195 tysięcy złotych.
Nie daj się oszukać
- Bank nigdy nie prosi o instalowanie aplikacji do zdalnego dostępu do telefonu lub komputera.
- Nie udostępniaj kodów SMS, danych logowania ani danych karty płatniczej.
- Nie klikaj w linki przesyłane przez nieznane osoby.
- Zachowaj ostrożność podczas sprzedaży lub wynajmu przez internet.
- Przerwij rozmowę, jeśli rozmówca wywiera presję czasu lub nakazuje szybkie działanie.
- W razie wątpliwości rozłącz się i samodzielnie skontaktuj się ze swoim bankiem, korzystając z numeru telefonu podanego na oficjalnej stronie internetowej lub odwrocie karty płatniczej.
"Pamiętaj, że oszuści potrafią podszywać się pod pracowników banków, policjantów, a nawet członków rodziny. Apelujemy o rozwagę i ostrożność. Chwila nieuwagi może kosztować utratę oszczędności całego życia" - dodaje kom. Ewelina Radomyska.