W nocy z środy na czwartek przez Warszawę przeszedł front atmosferyczny, który przyniósł intensywne opady deszczu. Woda podmyła przejście podziemne pod Alejami Jerozolimskimi na wysokości Dworca Zachodniego. Około godziny ósmej rano woda sięgała kostek. Nie dało się tamtędy przejść suchą stopą.
"Przejście dla pieszych pod Alejami Jerozolimskimi zalane po jednym dniu deszczu. Dla aut jest autostrada a dla pieszych podziemne jezioro" - napisała na platformie X Urszula Kałłaur, radna dzielnicy Ochota z klubu Lewica-Miasto Jest Nasze. Wpis opatrzyła zdjęciem zalanego tunelu.
Zatkana studzienka
Po godzinie 15 w tunelu był reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Mżyk. - Sytuacja w tunelu jest już opanowana. Służby porządkowe zakończyły już czynności. Zdecydowana część przejścia jest dostępna, odgrodzony jest tylko drobny pas po jednej ze stron. Widać ślady po zalaniu. Miejsca, w których nawierzchnia wciąż jest mokra, są bardzo śliskie - zrelacjonował nasz reporter.
Jak przekazał nam Maciej Dziubiński z biura prasowego Zarządu Dróg Miejskich, przyczyną zalania przejścia podziemnego była niedrożna studzienka kanalizacyjna. - Po jej udrożnieniu problem nie powinien występować - zapewnił.
Radna o przejściu naziemnym
W rozmowie z nami Urszula Kałłaur przyznaje, że jesienią ubiegłego roku interpelowała w sprawie wytyczenia przejścia naziemnego przez Aleje Jerozolimskie, które mogłoby być alternatywą dla tunelu.
"Wyznaczenie przejścia dla pieszych przez Al. Jerozolimskie pomiędzy Dworcem Zachodnim a przystankiem autobusowym Dworzec Zachodni 01 wymaga budowy sygnalizacji świetlnej. W tym celu konieczne jest opracowanie wielobranżowej dokumentacji projektowej. Przed rozpoczęciem prac nad przygotowaniem takiej inwestycji, niezbędne jest utworzenie zadania inwestycyjnego w Wieloletniej Prognozie Finansowej i wpisanie do niej środków na ten cel przez Radę m.st. Warszawy" - napisał w odpowiedzi na interpelację radnej dyrektor ZDM Łukasz Puchalski.
"Przejście nie ma racji bytu"
Do tej pory ZDM nie wnioskował o utworzenie takiego zadania inwestycyjnego. - Aleje Jerozolimskie mają w tym miejscu sześć pasów. Poza tym mieszkańcy i tak naturalnie korzystają z przejścia podziemnego, które jest przecież przedłużeniem komunikacji z Dworcem Zachodnim. Przejście naziemne w tym konkretnym miejscu i w obecnej sytuacji nie ma racji bytu - wskazuje Maciej Dziubiński.
Radna zapowiedziała, że nie składa broni w tej sprawie. - Mamy kryzys klimatyczny. Nawalne deszcze będą się powtarzać, dlatego musimy dopasowywać miejską infrastrukturę do tej sytuacji - argumentuje Urszula Kałłaur.
O zmiany w budżecie i przeznaczeniu środków na budowę naziemnego przejścia zamierza zwrócić się w kolejnej interpelacji.
- Jak wiadomo, Warszawa co roku ma nadwyżki budżetowe, więc jest to kwestia wyłącznie przeznaczenia ich na ten cel a nie braku pieniędzy w kasie miasta - podkreśla Kałłaur.