Prezes PiS Jarosław Kaczyński został zapytany, czy zapisał się lub zapisze do stowarzyszenia "Po Pierwsze Polska" założonego przez Jacka Sasina. Wcześniej własne stowarzyszenie założył były premier Mateusz Morawiecki.
- Ja się nie zapiszę do żadnego stowarzyszenia, bo dla mnie tą organizacją, której jestem szefem, jest po prostu partia - odpowiedział Kaczyński.
Zaznaczył, że "jeżeli ten prąd tworzenia stowarzyszeń będzie narastał, trzeba będzie podjąć decyzje takie już ostateczne". Dodał, że "w tej chwili (...) dysfunkcji jakiejś specjalnej w partii z tego powodu nie ma".
- Jeżeli kierownictwo partii uzna, że taka dysfunkcja jest, to każdy będzie miał wybór. Albo chce być na listach naszej partii, albo jest w stowarzyszeniu. Ale to na pewno nie jest sprawa, która jest w tej chwili aktualna - stwierdził.
Kaczyński o zjednoczeniu "możliwie dużej części prawicy"
- My w tej chwili działamy przede wszystkim ku temu, by wygrać te wybory [parlamentarne-red.], żeby przeprowadzić naszego kandydata na premiera, żeby możliwie dużą część prawicy, ale bez partii pana [Grzegorza] Brauna, zjednoczyć, żebyśmy poszli na jednej liście, zwyciężyli - mówił prezes PiS.
Reporterka TVN24 Maja Wójcikowska dopytała, czy oznacza to listę z Konfederacją. - Jeśli Konfederacja będzie chciała i jeżeli jednak nie będzie, przynajmniej jej część, tak ciągle agresywnie nastawiona do nas, jak jest agresywnie nastawiona - odparł.
- Oni to mają wyraźnie w genach - ocenił Kaczyński. - I my też często stawiamy sobie takie pytanie, czy to jest kwestia przekonań tych na ogół młodych albo dość młodych i - powiedzmy sobie - początkujących w polityce ludzi, czy to jest też kwestia nadana z zewnątrz. Tego nie wiemy, ale na razie zakładamy jednak, że to są kwestie związane z pewnym brakiem doświadczenia, często bardzo daleko idącym brakiem doświadczenia. Ale polityki, jak wszystkiego innego, trzeba się uczyć - dodał.