Prezydent Karol Nawrocki w związku z decyzją prezydenta Ukrainy zaproponował odebranie mu Orderu Ordera Białego. W piątek prezydent powiedział dziennikarzom, że 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orła Białego. - Zaproponowałem, by jednym z punktów było odebranie orderu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu - mówił.
Nawrocki przekazał, że jest "oburzony tą decyzją" i ocenia ją "bardzo krytycznie". - Prezydent Zełenski dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie - powiedział prezydent.
Tusk mówi o "najtrudniejszym czasie"
"Jeśli pokłócimy się o przeszłość, ktoś inny wygra przyszłość. Prezydent Ukrainy powinien to wreszcie rozumieć. Polski też. Zanim będzie za późno!" - napisał tuż przed południem w piątek na X premier Donald Tusk.
Wcześniej był pytany o sprawę przez dziennikarzy. - Była reakcja polskiego rządu na decyzję prezydenta Zełenskiego, został wezwany ambasador. My wiemy naprawdę, jak prowadzić tę politykę w najtrudniejszym czasie, pełnym wyzwań - odpowiedział szef rządu. Następnie powiedział o rosyjskim dronie, który uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii.
- Każdy, kto będzie podpalał ogień pod relacjami polsko-ukraińskimi, czy to jest Ukrainiec czy Polak, prezydent Ukrainy czy prezydent Polski, robi potworny, fatalny błąd - kontynuował. - Prezydent Zełenski i nasi ukraińscy przyjaciele muszą być świadomi, co znaczy z punktu widzenia każdej Polki i każdego Polaka to ponure dziedzictwo UPA. Ta decyzja jest niepokojąca z punktu widzenia naszych relacji - ocenił Tusk. - Informacja, że prezydent Nawrocki reaguje na to propozycją odebrania [Orderu - red.] Orła Białego, który został mu przyznany przez prezydenta Dudę, jest podobnym krokiem. Ja bardzo bym chciał, żeby prezydenci obu krajów mądrze dbali o to, żeby nasze relacje były jak najlepsze - kontynuował.
Wałęsa "zdejmuje flagę"
Dzień wcześniej decyzję Zełenskiego negatywnie ocenił były prezydent Lech Wałęsa. "Prezydent Ukrainy wyróżniając bandytów z UPA ubliżył mi i wszystkim pomordowanym naszym rodakom. W związku z tym publicznie zdjąłem flagę ukraińską z piersi" - napisał na Facebooku.
"Narodowi nadal będę pomagał w walce z sowietami. Prezydentowi Zełenskiemu odmawiam wsparcia!" - zakończył swój wpis były przywódca Solidarności.
Kosiniak-Kamysz o "rozdrapywaniu ran"
- Ta decyzja rozdrapuje rany przeszłości. Nie pozwala im się zasklepić. Jest brutalna i smutna dla państwa polskiego - mówił w piątek dziennikarzom Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier i szef MON skomentował też dzisiejsze słowa prezydenta Karola Nawrockiego. - Ja uważam, że lepiej by zrobił prezydent Nawrocki, gdyby wziął za telefon, zadzwonił do prezydenta Zełenskiego i powiedział, że fundamentalnie nie zgadzamy się z tą decyzją, że ona nie działa dla dobrosąsiedzkich stosunków i jest bolesna. Po prostu sprawia ból Polakom i Polsce - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział przed kamerami, że "dobrze by było, gdyby pan prezydent Zelenski się z tej decyzji wycofał i dobrze by było, żeby powiedział, że to był błąd". - Prawda historyczna jest taka: UPA mordowała polskich obywateli, nikt tego nie wymaże i Ukraińcy powinni o tym pamiętać - dodał wicepremier z Lewicy, mówiąc o oburzeniu w Polsce.
Uczczenie członków UPA skrytykował także minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. W rozmowie z RMF FM ocenił on decyzję Zełenskiego jako "złą". - To, że pan prezydent Zełenski zrobił błąd, to jest fakt, nie ma w ogóle co dyskutować. Powinien rozumieć wrażliwość historyczną Polaków, zwłaszcza że Polska jest krajem, który najbardziej pomaga Ukrainie - mówił szef MSWiA. - Natomiast cały czas pamiętajmy o tym, co jest najważniejsze. Najważniejsze jest pokonanie imperializmu rosyjskiego - zaznaczył.
Poseł PiS i były wicepremier Jacek Sasin skrytykował decyzję ukraińskiego przywódcy w serwisie X. "To policzek dla Polski, która od pierwszego dnia rosyjskiej agresji udziela Ukrainie wszechstronnego wsparcia. Gloryfikacja rzeźników, którzy mordowali polskie kobiety i dzieci, to moralna hańba" - napisał poseł. W dalszej części wpisu Sasin domaga się m.in. wycofania tej decyzji, "twardej rewizji stosunków z Kijowem" oraz wezwania ambasadora Ukrainy do polskiego MSZ.
Poseł Szymon Szynkowski vel Sęk (PiS) pochwalił prezydenta Nawrockiego w sprawie odebrania Orderu Orła Białego. - Uważam, że to jest krok właściwy, ponieważ nie można zgadzać się na to, żeby Ukraina nie dostrzegała negatywnych konsekwencji takiego działania - powiedział polityk dziennikarzom w Sejmie. Gest prezydenta określił jako "mocny", ale jego zdaniem "nie zbyt mocny". - To jest gest w punkt - stwierdził.
"Rosja zdecydowanie lubi to"
Reporter Witold Szabłowski skomentował sprawę, pisząc o relacjach na linii Warszawa-Kijów. "Kiedyś, na początku wojny, chciałem wierzyć, że odpuszczenie [przez Zełenskiego - red.] bądź też nieumiejętne poruszanie się w najbardziej bolesnym temacie w naszych wzajemnych relacjach, wynika z braku wiedzy ukraińskiego prezydenta i jego otoczenia. Dziś, po iluś większych i mniejszych burzach na linii Polska-Ukraina, już w to nie wierzę. Widzę, że jest to świadoma strategia. Dobre relacje między sąsiadami są poświęcanie w imię budowania symbolu" - ocenił.
Dziennikarz i filozof Tomasz Terlikowski odniósł się natomiast w mediach społecznościowych do piątkowej wypowiedzi prezydenta Polski. "Jestem częścią narodu polskiego - i wbrew temu, co usłyszałem o jakimś apelu narodu polskiego (...) nie chcę odebrania prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego" - przekazał na Facebooku. Decyzję Zełenskiego o nadaniu jednostce imienia "Bohaterów UPA" ocenił jako "błąd", który wzmacnia rosyjską propagandę, "a odpowiedź w postaci odebrania owego orderu idealnie współgra z tym, czego owa propaganda oczekuje. Rosja zdecydowanie lubi to" - czytamy we wpisie Terlikowskiego.
Redagował AM