Owady zostały przechwycone w maju, ale informacja o tym fakcie została przekazana w komunikacie australijskiego departamentu środowiska (DCCEEW) w piątek, 5 czerwca. Wartość skonfiskowanych karaczanów madagaskarskich oraz karaczanów argentyńskich osiąga 200 tysięcy dolarów australijskich. To równowartość ponad 500 tysięcy złotych. Zwierzęta zostały przechwycone u hodowcy w mieście Bathurst w stanie Nowa Południowa Walia.
To największa konfiskata nielegalnych egzotycznych bezkręgowców w Australii - podkreślił DCEEW w komunikacie.
Ostrzeżenie dla właścicieli zwierząt
"Obserwujemy nielegalne hodowle i handel egzotycznymi gatunkami karaczanów i ostrzegamy firmy z branży zoologicznej oraz właścicieli zwierząt" - podkreślił departament w komunikacie. Dodał, że posiadanie karaczanów madagaskarskich i argentyńskich, a także hodowanie ich i handel nimi są w Australii zakazane.
Miały być hodowane jako pożywienie dla gadów
Skonfiskowane owady zostaną poddane eutanazji - poinformował resort.
Nadawca Australian Broadcasting Corp. zauważył, że owady z egzotycznych, większych gatunków były prawdopodobnie hodowane na pokarm dla gadów. Władze zaapelowały jednak do właścicieli takich zwierząt domowych, aby do ich karmienia używali np. świerszczy.
>>> CZYTAJ TEŻ: Chciał przemycić mrówki, został skazany na rok więzienia
Stefanie Lesser, łowczyni węży z Bathurst, przekazała, że widziała, jak te nielegalne hodowane bezkręgowce są sprzedawane w sieci jako pokarm dla gadów.
- Ludzie je kupują, bo są duże, mają mniej więcej rozmiar dłoni - powiedziała, dodając, że karmienie nimi jaszczurek jest prawdopodobnie bardziej opłacalne niż innymi, mniejszymi gatunkami karaczanów.
W wyspiarskiej Australii obowiązują surowe kontrole bezpieczeństwa w obawie przed zawleczeniem do kraju niewystępujących tam naturalnie gatunków, które mogłyby poważnie zaszkodzić lokalnej przyrodzie. Grzywny za przemyt zakazanych gatunków zwierząt mogą sięgać setek tysięcy dolarów australijskich.