Rozmowa z Mają Chwalińską w "Dzień Dobry TVN". Miała wtedy 14 lat

Rozmowa z Mają Chwalińską w "Dzień Dobry TVN" z 2016 roku
"Tak się zaczęło". Maja Chwalińska w wywiadzie 10 lat temu
Źródło wideo: DD TVN TVN 2016 r.
Źródło zdj. gł.: DD TVN TVN 2016 r.
Maja Chwalińska przeszła drogę od juniorskich sukcesów przez problemy zdrowotne i walkę z depresją aż do występów na największych światowych kortach. Dziś jest przykładem sportowca, który potrafił przekuć trudne doświadczenia w motywację do dalszego rozwoju. O tym, że chce wygrywać wielkie turnieje i wiąże z tym sportem swoją przyszłość mówiła już 10 lat temu w "Dzień Dobry TVN".

W 2016 roku Maja Chwalińska była gościem programu "Dzień Dobry TVN". Zwracała tam uwagę, że zamiast "gwiazdą" woli być nazywana "po prostu Maja". W rozmowie przyznała, że jej przygoda z tenisem "zaczęła się przypadkowo", gdy w Dąbrowie Górniczej powstała sekcja sportowa, na którą została zaproszona przez trenera. - Tak się zaczęło. Na początku były zabawy ogólnorozwojowe, a po dwóch miesiącach tak naprawdę zaczęliśmy odbijać przez małe siateczki. To było naprawdę bardzo powoli - podsumowała.

Podkreślała, że aby w sporcie osiągnąć sukces, "trzeba pracować".

Rozmowa z Mają Chwalińską w "Dzień Dobry TVN" z 2016 roku
Źródło: DD TVN TVN 2016 r.

Na pytania odpowiadał również Tomasz Chwaliński, ojciec Mai. Zwrócił uwagę, że treningi tenisa wiążą się z kosztami, czasem i poświęceniem. - Ale dla mnie to jest sama przyjemność, wspierać dziecko, które ma swoją pasję - powiedział.

Wówczas młoda zawodniczka otrzymywała szerokie wsparcie od władz Dąbrowy Górniczej - mogła za darmo korzystać z kortów miejskich, siłowni i otrzymywała stypendium. - Wszystko ma Maja tak poukładane, że trafiła w odpowiednim czasie, w odpowiedniu miejscu na świetnych ludzi - ocenił.

ZOBACZ TEŻ: Maja Chwalińska: "Nie było treningu, żebym nie płakała". Nikt nie zauważył podstępnej choroby

Maja Chwalińska o sportowych inspiracjach

Chwalińska pytana wtedy o porównania do Agnieszki Radwańskiej, a także o swoje inspiracje, powiedziała: - Na pewno gram podobnym stylem gry jak Agnieszka, bo jednak nie jestem zbyt wysoka.

- Ale największym moim wzorem z kobiet jest Maria Szarapowa, ponieważ bardziej ją cenię za jej charakter. Ona zawsze wychodzi na kort, żeby wygrać i nie ma dnia, żeby nie walczyła. Z mężczyzn to na pewno Roger Federer, którego cenię i na korcie i poza kortem - dodała.

Dopytywana, czy nie brak jej kontaktu z równieśnikami, zauważyła, że w ciągu ostatnich miesięcy była w domu przez dwa tygodnie. - Przyzwyczaiłam się do tego, że jestem poza domem - powiedziała.

OGLĄDAJ: Menedżer Chwalińskiej: w sobotę da z siebie wszystko
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: