Dziura w budżecie Radia Kraków i wątpliwości wokół likwidatora. Część redakcji grozi odejściem

Źródło:
tvn24.pl
Minister Sienkiewicz o sporze sądowym ws. zmian w mediach publicznych: nie obawiam się finału
Minister Sienkiewicz o sporze sądowym ws. zmian w mediach publicznych: nie obawiam się finału TVN24
wideo 2/6
Minister Sienkiewicz o sporze sądowym ws. zmian w mediach publicznych: nie obawiam się finału TVN24

Marcin Pulit, likwidator Radia Kraków, a zarazem jego prezes sprzed rządów Zjednoczonej Prawicy, szuka oszczędności, by załatać dziurę w budżecie rozgłośni. Podpisał już umowę z Narodowym Centrum Kultury, nie wyklucza też wyprzedaży radiowego majątku, w tym wartego milion złotych fortepianu. Tymczasem część redakcji jest pełna obaw w stosunku do Pulita i zapowiada odejście ze stacji. Niektórzy nawet chwalą poprzednie władze radia za... pluralizm.

Marcin Pulit to były prezes Radia Kraków. Tym, co działo się w charakterystycznym okrągłym gmachu przy alei Słowackiego, kierował od 2011 roku do marca roku 2016. Decyzją ministra skarbu musiał pożegnać się z dziennikarzami rozgłośni. Nie odsunął się jednak całkowicie, bo został członkiem rady programowej.

Za rządów PiS pracował w prywatnym Comarchu i przez niemal sześć lat, od maja 2018 roku, szefował spółce Inpress, która wydaje lokalny portal Life in Kraków.

Czytaj też: Wojna o abonament. Likwidator TVP wysłał przedsądowe wezwanie do zapłaty

"W związku z tym, że wróciłem do działalności w sferze publicznej od tej pory wstrzymuję się od komentowania bieżących wydarzeń społeczno-politycznych" – napisał Pulit 15 stycznia 2024 roku na swoim profilu na Facebooku. Tego dnia minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz powołał go na likwidatora Radia Kraków.

Siedziba Radia KrakówJakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Radio Kraków w finansowym dołku

Prezesem Radia Kraków po przejęciu władzy przez PiS był od 2016 roku Przemysław Bolechowski. To za jego rządów w ramówce pojawiło się miejsce dla jawnie prorządowego "Radiowego Klubu Gazety Polskiej". To on wprowadził też cotygodniowe wywiady z Piotrem Ćwikiem, wojewodą małopolskim z nadania PiS.

Czytaj też: Dziennikarze Radia Kraków zamiast wynagrodzeń dostaną "zaliczkę". Konto rozgłośni świeci pustkami

Bolechowskiego odwołano w 2019 roku – oficjalnie ze względu na słabe wyniki finansowe spółki. W tle pojawił się też konflikt między prezesem a radą nadzorczą, a Bolechowski sam miał przyznać, że jego dalsze rządy nie służą rozgłośni. Dlatego na jego fotelu zasiadł Mariusz Bartkowicz. Decyzję podjęła Rada Mediów Narodowych, powołany przez PiS pozakonstytucyjny organ w praktyce kontrolujący to, co się działo w mediach publicznych.

Bartkowicz miał doświadczenie. Pracował wcześniej w Radiu Kraków i był jego prezesem przed Pulitem. Teraz, gdy stację postawiono w stan likwidacji, pożegnał się z gmachem przy Słowackiego.

Czytaj też: Strach, dziennikarze na telefon i gwiazdy "dobrej zmiany". Co zastał likwidator w Radiu Łódź?

Likwidator Marcin Pulit w rozmowie z tvn24.pl podkreślił, że skupia się teraz na ustabilizowaniu finansów rozgłośni. A te, jego zdaniem, są w zapaści. - W planie na ten rok zapisano 12,5 miliona złotych deficytu, przy kosztach w wysokości 24 milionów. To kompletnie nierealny plan, bo przy takim deficycie zabrakłoby nawet na pokrycie kosztów wynagrodzeń wraz z pochodnymi - mówi Pulit.

- Gdy przyszedłem do radia, na koncie było około 80 tysięcy złotych, wykorzystany na przełomie grudnia i stycznia kredyt w wysokości 1 miliona 179 tysięcy złotych na bieżące płatności, do tego około 745 tysięcy złotych odroczonych zobowiązań. Tymczasem zbliżały się wypłaty z tytułu umów cywilnoprawnych, opiewające na około 300 tysięcy złotych – opowiada likwidator.

Likwidator Radia Kraków Marcin PulitMICHAL LEPECKI / Agencja Wyborcza.pl

Pieniądze się znalazły. Radio Kraków podpisało intratną umowę z Narodowym Centrum Kultury, dzięki czemu Pulit mógł zapłacić nieetatowym pracownikom. NCK zapłacił za produkcję i zakup podcastów. Szczegółów – w tym zakontraktowanej kwoty – Pulit nie chce zdradzić.

Likwidator Radia Kraków zapewniał, że zrobi "wszystko co w jego mocy", by pieniądze trafiły według planu – 9 lutego - również na konta pracowników etatowych, przyznawał jednak, że "może dojść do paru dni opóźnienia". Tak też się stało - wypłaty zostały opóźnione. W zamian Pulit zaoferował dziennikarzom zaliczki w wysokości tysiąca złotych. 8 lutego, w przeddzień planowanych przelewów wynagrodzeń, na koncie radia było 120 tysięcy złotych. Na wypłaty potrzeba prawie trzy razy tyle.

- Negocjuję kontrakty sponsorskie i reklamowe. Myślę też o zbyciu części majątku, na przykład kupionego w zeszłym roku samochodu służbowego. Niewykluczone, że sprzedam też wart milion złotych fortepian. Nie potrzebujemy go, by wypełniać misję publiczną, tym bardziej, że jego zakup w kontekście złej sytuacji finansowej był co najmniej nierozsądny – mówi Pulit.

Fortepian został kupiony z dotacji przyznanej przez KRRiT. Likwidator uważa, że choć faktycznie przekazała pieniądze na zakup instrumentu, to z umowy wprost to nie wynika. Dlatego można go sprzedać.

- W ostatnich latach sytuacja finansowa się pogarszała, pomimo wielomilionowych rekompensat z budżetu państwa. W 2020 roku pożyczono nawet milion złotych od Radia Kielce, bo Radiu Kraków brakło pieniędzy na bieżące wypłaty. To, jak zarządzono spółką i jej finansami w minionych latach, będzie wymagało szczegółowego audytu – zaznacza Pulit.

Czytaj też: Minister Bartłomiej Sienkiewicz wskazuje opinie prawne w sprawie zmian w mediach publicznych

KRRiT zablokowała na początku stycznia mediom publicznym wypłatę pieniędzy z abonamentu. – Za styczeń to około miliona złotych. Do Krajowej Rady skierowałem już formalne wezwanie do wypłaty należnych nam środków – poinformował krakowski likwidator.

W sprawie wypłat dla mediów publicznych w styczniu likwidator TVP S.A. złożył zawiadomienie do Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o uchwałę Krajowej Rady z 10 stycznia, mocą której przesunięto wypłaty środków z wpływów abonamentowych dla mediów publicznych na 12 lutego.

Budżetowi krakowskiej spółki nie pomógł też brak rekompensaty abonamentowej. Chodzi o trzy miliardy złotych, które w ustawie okołobudżetowej mediom publicznym miała dosypać nowa koalicja rządząca. Prezydent Andrzej Duda zawetował przepisy, a środki przeznaczono w kolejnej wersji ustawy na onkologię dziecięcą. To stworzyło wyrwę w finansach państwowych spółek medialnych, czego przykładem jest sytuacja Radia Kraków.

Były prezes Mariusz Bartkowicz widzi sprawę inaczej. Przyznaje, że choć w rozgłośni nie było długoterminowych oszczędności, budżet się spinał. Podkreśla, że plan budżetowy zakładał przyznanie środków z rekompensaty abonamentowej.

Były prezes Radia Kraków Mariusz BartkowiczPaweł Supernak/PAP

– Dziwię się, że likwidatorowi ten fortepian jest taką solą w oku. Ten instrument jest potrzebny środowisku kulturalnemu i może dla radia zarabiać. Nie bez powodu w rozgłośni są studia nagraniowe i koncertowe – tak odnosi się do planów oszczędnościowych likwidatora.

Czytaj też: Justyna Dobrosz-Oracz odchodzi z "Gazety Wyborczej"

Bartkowicz przyznaje, że przed 2016 rokiem sytuacja finansowa Radia Kraków była lepsza, ale podkreśla, że ówczesny prezes – Marcin Pulit – sprzedał należącą do rozgłośni kamienicę w ścisłym centrum miasta.

- Budynek był w opłakanym stanie, nie było chętnych do wynajmowania w nim pomieszczeń. Remont pochłonąłby miliony, których radio nie miało. Pieniądze ze sprzedaży przeznaczyliśmy na kluczowe inwestycje, jak wymiana całego zespołu emisyjnego, bez którego emisja programu byłaby zagrożona. Jeśli ktoś twierdzi, że należało budynek wyremontować i czerpać zyski z wynajmu, to świadczy o jego totalnej ignorancji – odpiera zarzuty Pulit.

Na antenie o sukcesach PiS

Likwidator szuka oszczędności, nie oszczędza jednak dziennikarzy, których kojarzy z poprzednią władzą. Zwolnił jak dotąd dwie osoby: byłego prezesa Przemysława Bolechowskiego, który w ostatnich latach był korespondentem Polskiego Radia na Podhalu, a także Wojciecha Jakubowskiego.

Były prezes Bolechowski jako publicysta rozgłośni kontynuował pod rządami Bartkowicza swoją antyopozycyjną działalność. Przykład? Rozmowa z Janem Piczurą, wiceprzewodniczącym małopolskiego sejmiku i kandydatem do Sejmu z list PiS. Na tydzień przed wyborami tak Bolechowski "przepytywał" polityka: "Pełni pan funkcję wiceprzewodniczącego sejmiku i dzięki dobrej współpracy z zarządem województwa małopolskiego wiele (…) udaje się zrobić". Po takim podaniu Piczura przejął piłkę, chwaląc się inwestycjami. "Z jednej strony środki województwa małopolskiego, ale z drugiej środki rządowe. Jeżeli chodzi o obiekty sportowe, udało się praktycznie całą infrastrukturę zmodernizować" – chwali władzę PiS dziennikarz. "Mamy szczęście, że rządzi Zjednoczona Prawica (…) i samorząd wojewódzki jest z Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo dobrze się dogadujemy" – stwierdza Piczura. Słuchacz przez 11 minut dowiaduje się, jak jest pięknie. I że będzie jeszcze piękniej – a także, co najważniejsze, dzięki komu.

Jakubowski "zawinił" z kolei między innymi zapraszaniem na antenę Ryszarda Majdzika, dawnego działacza opozycji antykomunistycznej, a obecnie polityka PiS, który na antenie nazwał Donalda Tuska "volksdeutschem", Lecha Wałęsę "bestią w ludzkiej skórze", a zamordowanego Pawła Adamowicza zrecenzował stwierdzeniem, że "stała za nim mafia sycylijska". Wojciech Jakubowski na te skandaliczne wypowiedzi nie reagował. Były prezes Bartkowicz broni dziennikarza: "Wojtek ma ponadprzeciętną wiedzę o samorządzie". – Nie zawsze jednak pochwalałem to, jak wyglądała jego interakcja z gośćmi radia. Rozmawiałem z nim o tym – podkreśla, dodając jednak, że niektóre jego wypowiedzi budziły jego "poważne zastrzeżenia".

Czytaj też: Jarosław Kaczyński do dziennikarza TVP Info: ja z wami nie rozmawiam

Gwiazdka 2023 roku była z kolei ostatnim dniem, w którym na antenie wyemitowano wywiad z arcybiskupem Markiem Jędraszewskim. Rozmowy z metropolitą krakowskim prowadził co tydzień prezes Bartkowicz. W rozmowie z nami zaznacza, że poruszał wyłącznie kwestie wiary. Hierarcha, który z ambony nazywał społeczność osób LGBT+ "tęczową zarazą" i przekonywał, że "to nasz obowiązek dziękować Bogu za braci Kaczyńskich", nie odmawiał sobie jednak nieraz okazji do bardziej politycznego komentarza na antenie Radia Kraków. "Ciągle nawracamy, także w dzisiejszych czasach nowych ideologii, nowych walk w Kościołem, neomarksistowskimi w swoim rodowodzie ideologiami gender" – to słowa metropolity z ostatniej audycji przed wyborami.

"Nowa ekipa rządowa mówi o ograniczaniu nauczania religii w szkole. Deklaruje, że trzeba ograniczyć szerzenie humanizmu i odchodzić od wartości, na których budowana jest polska tożsamość, polska tradycja" – oceniał arcybiskup 17 grudnia.

Ratowali się transmisjami

Bartkowiczowi trzeba natomiast oddać, że to on zdjął z anteny "Radiowy Klub Gazety Polskiej" i cotygodniowe rozmowy z wojewodą z PiS. Również pracownicy radia dalecy są od zarzutów o cenzurę.

– Relacjonowaliśmy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, nie było problemu z tematami związanymi z LGBT+, rozmawialiśmy z politykami opozycji – mówi nam jeden z członków redakcji. - Ale niektóre audycje publicystyczne faktycznie pluły jadem jak Telewizja Republika – słyszymy zaraz po tym stwierdzeniu.

- W newsroomie, wśród dziennikarzy informacyjnych, nie było ani jednej osoby, która popierałaby PiS, Mariusz (Bartkowicz – red.) doskonale o tym wiedział. Nigdy nie było żadnych nacisków z jego strony. W moich serwisach zamieszczałam "setki" (wypowiedzi – red.) Tuska i innych polityków opozycji. Ściągaliśmy je z transmisji TVN, bo Informacyjna Agencja Radiowa takich konferencji prasowych nie realizowała, były tylko PiS-owskie i kościelne. Zawsze szliśmy trochę pod prąd – opowiada dziennikarka Radia Kraków Beata Penderecka.

Przez ostatnie dwa tygodnie przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi w publicystycznych rozmowach Radia Kraków widać – a właściwie: słychać - było nieznaczną przewagę w reprezentacji polityków Zjednoczonej Prawicy, ze szczególnym uwzględnieniem PiS. Kandydatów opcji rządzącej w przedwyborczej połowie października do budynku przy alei Słowackiego zapraszano 17 razy.

Dość często pokazywali się jednak również kandydaci opozycji. Sześć razy gościem rozmowy Radia Kraków był ktoś z Koalicji Obywatelskiej, przedstawiciele Trzeciej Drogi przyszli cztery razy, Lewicy – dwa. Po jednym razie na wywiad stawili się politycy Konfederacji, Bezpartyjnych Samorządowców i ugrupowania Polska Jest Jedna. W sumie - 15 wizyt polityków spoza wówczas rządzącego obozu.

Czytaj też: Zawiadomienie do prokuratury na byłego redaktora naczelnego Radia Szczecin

- Nie było żadnego klucza partyjnego w doborze gości. Rozmawialiśmy z samorządowcami z każdej opcji. Podobnie zresztą jak wywiady z metropolitą krakowskim nie były efektem żadnego zamówienia. W stacji panował pluralizm, dziennikarzom niczego nie narzucano – mówi były prezes Bartkowicz.

- Bartkowicz w ogóle nie interesował się anteną. Przynajmniej ja odnosiłam takie wrażenie – ocenia w rozmowie z nami dziennikarka Radia Kraków Sylwia Paszkowska. - Większość osób, żeby się nie narażać, stosowała autocenzurę, to znaczy nie poruszała niewygodnych tematów, nie zapraszała niewygodnych gości i miała spokój – uważa Paszkowska, krytycznie oceniająca kierownictwo rozgłośni za rządów Zjednoczonej Prawicy.

Nie chcą likwidatora? "Zlikwidował coroczną waloryzację pensji"

Beata Penderecka uważa, że na likwidatora został powołany nieodpowiedni człowiek. Zapowiada, że wkrótce ona – jak i kilka innych osób - odejdzie ze stacji. - W redakcji panuje napięta atmosfera. Ci, których Pulit lubi, cieszą się. Ci, z którymi się nie zna albo których nie lubi, mogą mieć ciężko - przyznaje inna dziennikarka Radia Kraków. - To Pulit jako prezes zlikwidował nam coroczną waloryzację pensji – uzupełnia Penderecka.

- Chciał mieć wpływ na wszystko, nie ufał ludziom. Ludzie spoza jego najbliższego kręgu byli rozstawiani po kątach, pracowali we wszystkie święta. Słyszeli, że cały czas robią coś źle albo za mało. Postronnym trudno w to uwierzyć, bo na zewnątrz ma pozytywny wizerunek. Jest zabawny, błyskotliwy – mówi nam były dziennikarz Radia Kraków.

- Wydzwaniał do osób czytających serwisy informacyjne na kilka minut przed pełną godziną z pretensjami, że trzeba poprawić coś na stronie. Kazał zrobić to natychmiast, parę minut przed wejściem na antenę. To było bardzo stresujące – relacjonuje dziennikarka rozgłośni.

Pulit z niedowierzaniem słucha takich oskarżeń. – Nikt nigdy nie zarzucił mi niewłaściwego traktowania. Faktycznie zgłoszono mi, że między pracownikami dochodzi do nieporozumień. Wprowadziłem wówczas procedury antymobbingowe, w tym stałą komisję, która miała badać takie zgłoszenia. Komisja miała pełną autonomię – mówi.

Czytaj też: KRRiT nie ukarze Radia Szczecin i TVP za sprawę syna posłanki Magdaleny Filiks

Dwukrotnie zwalniana, dwukrotnie wygrała w sądzie

Swoje przejścia z kierownictwem stacji miała też Sylwia Paszkowska – ona jednak już po odejściu Pulita w 2016 roku.

Sylwia Paszkowska, dziennikarka prowadząca dawniej audycję "Przed hejnałem", była zwalniana z Radia Kraków dwukrotnie i za każdym razem wygrywała w sądzie pracy. W 2017 roku Przemysław Bolechowski zwolnił ją niedługo po tym, jak Grzegorz Turnau ujawnił w "Gazecie Wyborczej", że Paszkowska była zmuszona odwołać jego zaproszenie do rozgłośni, choć bezpośrednim powodem, zdaniem dziennikarki, był fakt, że zgłosiła wcześniej mobbing ze strony przełożonej. Mimo że komisja dobrych relacji, która powstała do zbadania niewłaściwych zachowań w Radiu Kraków potwierdziła zarzuty dziennikarki, to ona została zwolniona z pracy. 

Paszkowska odwołała się do sądu i wygrała. W styczniu 2019 roku wróciła do radia, jednak już nie na antenę, ponieważ Bolechowski skierował ją do pracy w archiwum. - Zgodnie z przepisami prawa, takie oddelegowanie nie mogło trwać dłużej niż trzy miesiące - zaznacza zdziennikarka.

- Zbiegło się to w czasie z utratą stanowiska przez Przemysława Bolechowskiego. Jego miejsce w fotelu prezesa zajął Mariusz Bartkowicz, który wcześniej, co ciekawe, był członkiem komisji antymobbingowej, doskonale więc znał skandaliczne okoliczności mojego zwolnienia. Po tym, jak upłynął czas oddelegowania mnie do archiwum, spotkaliśmy się. Usłyszałam, że oczekuje, iż się zwolnię z pracy sama, bo on i tak mnie wyrzuci. Nie podał żadnych powodów. Przyznaję, byłam w szoku – podkreśla Paszkowska.

Dziennikarka nie zgodziła się na to żądanie. - W efekcie zostałam skierowana do pracy w dziale Internetu, czym wcześniej się nie zajmowałam. Prawdopodobnie w ten sposób chciał wymusić na mnie złożenie wypowiedzenia. Ja jednak zwróciłam się do sądu, który nakazał przywrócenie mnie do pracy antenowej. Aby nie wykonywać tego wyroku, tuż po otrzymaniu decyzji sądu na początku 2021 roku, Bartkowicz zwolnił mnie z pracy. Powody były sformułowane w sposób kompletnie niezrozumiały, niektóre były wręcz skandaliczne z punktu widzenia prawa pracy, pojęcia o zamiarze zwolnienia mnie nie miały też moje bezpośrednie przełożone. Sam Bartkowicz przed sądem przyznał potem, że nie miał zastrzeżeń do mojej pracy, a zwolnił mnie, ponieważ zwróciłam się do sądu - opowiada Sylwia Paszkowska.

Również tym razem sąd przywrócił ją na stanowisko. Dziennikarka wróciła do radia na początku 2023 roku.

Bartkowicz nie chce mówić o szczegółach sporu z Sylwią Paszkowską. – Nie do końca chciała współpracować z kierownictwem. Po przywróceniu do pracy, stworzyłem jej możliwości działania w różnych programach. Tyle mam w tej sprawie do powiedzenia – odpowiada nam były prezes.

Paszkowska i Penderecka zgodnie relacjonują, że likwidator Radia Kraków na razie nie ingeruje w pracę dziennikarzy. – Dotarły do mnie głosy, że dziennikarze zareagowali z ulgą, że wreszcie nie muszą się wstydzić. Chcę stworzyć warunki do tworzenia bardzo dobrego programu na jak najwyższym poziomie, zagwarantować pełną autonomię dla dziennikarzy, by nie musieli uruchamiać autocenzury. Nie przewiduję radykalnych ruchów kadrowych, nie planuję grupowych zwolnień. Na razie zajmuję się głównie finansami – podkreśla Marcin Pulit.

- Byłoby wielką stratą dla Krakowa, gdyby radio zaczęło się zwijać. Mam nadzieję, że Marcin Pulit nie zapisze się w historii jako faktyczny likwidator rozgłośni – mówi Bartkowicz.

Autorka/Autor:Bartłomiej Plewnia

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Pozostałe wiadomości

"Rzeczpospolita" ustaliła, że tuż przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku wojsko dowoziło paliwo na stacje Orlenu. Ta operacje kosztowała armię kilkaset tysięcy złotych. Państwowa spółka nie zapłaciła za nią złotówki. Jak podaje dziennik, taką decyzję podjął ówczesny minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Wojsko zaopatrywało stacje Orlenu w paliwo. Duży koszt dla armii

Wojsko zaopatrywało stacje Orlenu w paliwo. Duży koszt dla armii

Źródło:
Rzeczpospolita

Trwa walka z pożarem czterech hal produkcyjnych fabryki w Kaninie koło Lęborka w województwie pomorskim. Na miejscu pracuje ponad 30 jednostek straży pożarnej.

Pożar hal produkcyjnych w Kaninie koło Lęborka

Pożar hal produkcyjnych w Kaninie koło Lęborka

Źródło:
tvn24.pl

Pożar taksówki z napędem hybrydowym w Toruniu (woj. kujawsko-pomorskie). Auto stanęło w płomieniach po kolizji z dwoma innymi pojazdami. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Taksówka z napędem hybrydowym stanęła w płomieniach. Na środku skrzyżowania

Taksówka z napędem hybrydowym stanęła w płomieniach. Na środku skrzyżowania

Źródło:
tvn24.pl

Donald Trump wygrał prawybory w Michigan, Missouri i Idaho, wzmacniając swoje szanse na otrzymanie nominacji Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich.

Donald Trump wygrywa prawybory w kolejnych stanach. Zdecydowana przewaga

Donald Trump wygrywa prawybory w kolejnych stanach. Zdecydowana przewaga

Źródło:
PAP

Wybuch butli z gazem w jednym z barów w Rudzie Śląskiej (woj. śląskie). W lokalu znajdowało się 36 osób. Jedna z nich trafiła do szpitala oparzeniowego.

Wybuch butli z gazem w barze, w lokalu było ponad 30 osób

Wybuch butli z gazem w barze, w lokalu było ponad 30 osób

Źródło:
PAP

Królowi Norwegii Haraldowi V wszczepiono tymczasowy rozrusznik serca. Tego zadania podjęli się lekarza ze szpitala na na wyspie Langkawi w Malezji. Monarcha zachorował podczas urlopu w Azji Południowo-Wschodniej.

Lekarze z Malezji wszczepili królowi Norwegii rozrusznik serca

Lekarze z Malezji wszczepili królowi Norwegii rozrusznik serca

Źródło:
PAP

740 dni temu rozpoczęła się rosyjska pełnoskalowa inwazja na Ukrainę. Ratownicy w Odessie spod gruzów wydobyli ciała matki i trzymiesięcznego dziecka. Liczba ofiar śmiertelnych sobotniego ataku Rosji wzrosła do siedmiu. Rzecznik prasowy Komisji Europejskiej Peter Stano określił ten atak "zbrodnią wojenną". Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że "jest to terroryzm, którego celem jest wyłącznie zniszczenie życia, wyłącznie zastraszenie ludzi". Oto najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin z i wokół Ukrainy.

Ukraina. Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin

Ukraina. Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin

Źródło:
PAP

Minister spraw zagranicznych Słowacji Juraj Blanar spotkał się na forum dyplomatycznym w Antalayi w Turcji ze swoim odpowiednikiem z Rosji, ministrem Siergiejem Ławrowem. Szef słowackiego MSZ przedstawił mu między innymi stanowisko na temat wojny na Ukrainie. W opinii Słowaków konflikt nie ma rozwiązania militarnego, a konieczne są rozmowy pokojowe. Rosja z kolei wyraziła gotowość do współpracy "na poziomie parlamentarnym".

Szefowie MSZ Słowacji i Węgier spotkali się z Ławrowem

Szefowie MSZ Słowacji i Węgier spotkali się z Ławrowem

Źródło:
PAP

Wypadek na drodze ekspresowej S22 w miejscowości Kamiennik Wielki (woj. warmińsko-mazurskie). Samochód osobowy zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z ciężarówką. Obaj kierowcy zostali przetransportowani z obrażeniami ciała do szpitala.

Zjechał na przeciwległy pas i czołowo zderzył się z ciężarówką

Zjechał na przeciwległy pas i czołowo zderzył się z ciężarówką

Źródło:
tvn24.pl

USA zrzuciły z samolotów pomoc humanitarną dla mieszkańców Strefy Gazy. Ewa Swoboda halową wicemistrzynią świata w biegu na 60 metrów. Zarzuty dla 33-latka, który wjechał w grupę ludzi w Szczecinie. Rosjanie opublikowali rozmowę oficerów Luftwaffe. Brazylia walczy z powodziami. Oto pięć rzeczy, które warto wiedzieć 3 marca.

Rzeczy, które warto wiedzieć 3 marca

Rzeczy, które warto wiedzieć 3 marca

Źródło:
tvn24.p, TVN24, PAP

Pogoda na dziś. Niedziela 3.03 przyniesie chmury, ale i przejaśnienia. Lokalnie możliwe są słabe opady deszczu. Temperatura wzrośnie maksymalnie do 16 stopni Celsjusza. W górach silniej powieje.

Pogoda na dziś - niedziela 3.03. Od 7 do 16 stopni i szansa na słońce

Pogoda na dziś - niedziela 3.03. Od 7 do 16 stopni i szansa na słońce

Źródło:
tvnmeteo.pl

Synoptycy IMGW planują w najbliższych dnia wydać ostrzeżenia pierwszego stopnia przed przymrozkami. Żółte alarmy mogą pojawić się w niemal całym kraju. Sprawdź, gdzie spadnie temperatura.

Powrót przymrozków. Prognoza zagrożeń IMGW

Powrót przymrozków. Prognoza zagrożeń IMGW

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW, tvnmeteo.pl

Tragiczny wypadek w jednym z gospodarstw w Olesznie (woj. wielkopolskie). Mężczyzna podłączał siewnik do traktora, który go przygniótł. 42-latek zmarł na miejscu na skutek odniesionych obrażeń.

Tragiczny wypadek w gospodarstwie, nie żyje 42-latek

Tragiczny wypadek w gospodarstwie, nie żyje 42-latek

Źródło:
PAP

Nasz obóz polityczny potrzebuje teraz jedności, zdecydowanego przywództwa, szybkiego przejścia do ofensywy. Dlatego zmieniłem swoje polityczne plany - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z braćmi Karnowskimi. - Zostaję, walczymy dalej - oświadczył. Wypowiedź skomentował w mediach społecznościowych premier Donald Tusk. "Dobra wiadomość" - napisał.

Kaczyński: zmieniłem swoje polityczne plany. Tusk komentuje

Kaczyński: zmieniłem swoje polityczne plany. Tusk komentuje

Aktualizacja:
Źródło:
wPolityce.pl

Sprawa jest wyjaśniana bardzo dokładnie, bardzo intensywnie i bardzo szybko. Jest to konieczne – oznajmił kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Chodzi o opublikowanie przez Rosję podsłuchanej rozmowy oficerów Luftwaffe, niemieckich sił powietrznych, dotyczącej użycia niemieckich rakiet w Ukrainie.

Rosjanie opublikowali rozmowę oficerów Luftwaffe. Scholz: sprawa jest wyjaśniana

Rosjanie opublikowali rozmowę oficerów Luftwaffe. Scholz: sprawa jest wyjaśniana

Źródło:
PAP

Rosyjski samolot myśliwsko-bombowy Su-34 został w sobotę zestrzelony przez siły obrońców - poinformowały Ukraińskie Siły Powietrzne. Strona ukraińska informowała, że w lutym zestrzeliła 13 samolotów wroga.

Ukraińskie siły powietrzne: zestrzeliliśmy rosyjski Su-34

Ukraińskie siły powietrzne: zestrzeliliśmy rosyjski Su-34

Źródło:
tvn24.pl

Wrocławscy policjanci odebrali w sobotę zgłoszenie o nielegalnej rozbiórce zabytkowej willi na Karłowicach. Gdy patrol dotarł na miejsce, po budynku niemal nie było już śladu. Dolnośląski wojewódzki konserwator zabytków zapowiada skierowanie sprawy do prokuratury.

Dostali zgłoszenie o rozbiórce zabytkowej willi. Gdy przyjechali, już jej nie było

Dostali zgłoszenie o rozbiórce zabytkowej willi. Gdy przyjechali, już jej nie było

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Z deklaracji pana premiera wynika, że Sejm ma uchwalać, postulować embargo na produkty żywnościowe rolno-spożywcze z Rosji i Białorusi. Uważam to za strzał w dziesiątkę - oceniła na antenie TVN24 Monika Piątkowska, prezeska Izby Zbożowo-Paszowej. - Nie może być tak, że rozmawiamy o zamknięciu granicy polsko-ukraińskiej, a do Unii Europejskiej wjeżdżają produkty rolno-żywnościowe z Rosji czy Białorusi - podkreśliła.

O pomyśle premiera. "Uważam to za strzał w dziesiątkę"

O pomyśle premiera. "Uważam to za strzał w dziesiątkę"

Źródło:
tvn24.pl

Zastępca prokuratora generalnego Michał Ostrowski poinformował w sobotę, że pod koniec lutego otrzymał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów dyscyplinarnych. "Zarzuty dotyczą podejmowanych przeze mnie działań w związku z sytuacją w prokuraturze, o których szeroko i transparentnie informowałem opinię publiczną za pośrednictwem mediów" - napisał dodając, że postępowanie ma charakter niejawny.

Prokurator Ostrowski: otrzymałem postanowienie o przedstawieniu mi zarzutów dyscyplinarnych

Prokurator Ostrowski: otrzymałem postanowienie o przedstawieniu mi zarzutów dyscyplinarnych

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Mariusz Kamiński, były koordynator służb specjalnych i szef MSWiA, pytany w sobotę o informacje dotyczące podsłuchiwania przez CBA rozmów telefonicznych z udziałem prezesa Orlenu Daniela Obajtka odparł, że "to są jakieś straszne głupoty". - Czy to jest dokument autentyczny, czy nie, tego nie wiem - dodał. - Ja nie wiem, co to są za taśmy, czy one są prawdziwe, czy nieprawdziwe - komentował z kolei były wicepremier Jacek Sasin.

Obajtek nagrywany przez CBA, Kamiński i Sasin komentują

Obajtek nagrywany przez CBA, Kamiński i Sasin komentują

Źródło:
TVN24

Brazylijski stan Acre zmaga się z powodziami. W mieście Brasielia sytuacja nigdy nie była tak trudna. Setki mieszkańców zostało bez dachu nad głową, a tysiące przesiedlono. Skutki żywiołu można zobaczyć na nagraniach z drona.

"Wszystko zostało zalane. Niczego nie udało się uratować

"Wszystko zostało zalane. Niczego nie udało się uratować

Źródło:
Reuters

Chwile grozy na moście w Louisville w stanie Kentucky. Po wypadku z udziałem kilku samochodów ciężarówka przebiła barierki i zawisła nad rzeką Ohio. W środku znajdowała się kobieta, kierująca pojazdem. Dramatyczną akcję ratunkową uchwyciły kamery. 

Ciężarówka przebiła barierkę mostu i zawisła wysoko nad rzeką. W środku znajdowała się kobieta

Ciężarówka przebiła barierkę mostu i zawisła wysoko nad rzeką. W środku znajdowała się kobieta

Źródło:
Fox News

Widać symptomatycznie, że Jarosław Kaczyński na gwałt szuka sojuszników. On wie, że przegrał te wybory, bo Polacy mają dosyć Jacków Kurskich, Danieli Obajtków - powiedział w "Faktach po Faktach" poseł Koalicji Obywatelskiej i były prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Senator niezależny Wadim Tyszkiewicz mówił, że "dzisiaj często wielu polityków PiS-u przefarbowuje się i startuje pod szyldami bezpartyjnych komitetów, żeby trochę oszukać swoich wyborców".

Karnowski: Kaczyński na gwałt szuka sojuszników

Karnowski: Kaczyński na gwałt szuka sojuszników

Źródło:
TVN24
Prosili, pisali petycje i nic. "Czuję ogromny smutek i złość, że aby to się stało, musiał zginąć mój syn"

Prosili, pisali petycje i nic. "Czuję ogromny smutek i złość, że aby to się stało, musiał zginąć mój syn"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Internet jest pełen mitów dotyczących klimatu. Niektórzy powielają je, nie mając zupełnie świadomości. Inni zaś, także politycy, świadomie kłamią. W "Rozmowach o końcu świata" w TVN24 GO i w TVN24 co miesiąc będziemy obalać te największe manipulacje. W pierwszym odcinku tego minicyklu sprawdzamy, jak ludzkość wpływa na obecną zmianę klimatu.

Ludzkość nie ma żadnego wpływu na zmianę klimatu? Obalamy mity

Ludzkość nie ma żadnego wpływu na zmianę klimatu? Obalamy mity

Źródło:
TVN24 GO, "Rozmowy o końcu świata"

Stacja TVN24 w lutym była najchętniej oglądanym kanałem w kraju, osiągając 6,96 procent udziału w widowni w grupie ogólnej (widzowie powyżej 4. roku życia) - wynika z danych Nielsen TV Audience Measurement. Konkurencję pozostawiły w tyle także "Fakty" TVN oraz portal tvn24.pl. TVN24 była również najbardziej opiniotwórczym medium w styczniu według rankingu Instytutu Monitorowania Mediów.

Doskonałe wyniki TVN24, "Faktów" TVN i tvn24.pl. Dziękujemy widzom i czytelnikom!

Doskonałe wyniki TVN24, "Faktów" TVN i tvn24.pl. Dziękujemy widzom i czytelnikom!

Źródło:
tvn24.pl

Oscary 2024. Doroczna ceremonia wręczenia Nagród Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej coraz bliżej. Po raz czwarty w swojej karierze i drugi rok z rzędu galę poprowadzi Jimmy Kimmel. Kto znalazł się w gronie nominowanych? Kto ma największe szanse na wygraną? Kiedy i gdzie odbędzie się 96. gala wręczenia Oscarów? Prezentujemy wszystko, co warto wiedzieć przed hollywoodzkim świętem kina.

Oscary 2024. Wszystko, co warto wiedzieć o 96. gali wręczenia Nagród Akademii

Oscary 2024. Wszystko, co warto wiedzieć o 96. gali wręczenia Nagród Akademii

Źródło:
tvn24.pl

Wystartowała wiosenna ramówka TVN. Stacja przygotowała niespodzianki. - Zawsze staramy się podążać za naszym widzem, a on dziś potrzebuje emocji, inspiracji i przede wszystkim autentyzmu - mówi dyrektorka programowa TVN Lidia Kazen. Wszystkie programy i seriale można oglądać na antenie TVN i w Playerze.

Wiosna w TVN. "Emocje, inspiracje i autentyzm"

Wiosna w TVN. "Emocje, inspiracje i autentyzm"

Źródło:
TVN

Niewątpliwy pożytek ze zmiany władzy w naszym kraju widzę w tym, że przez kilka ostatnich lat z góry wiedziałem, co kto powie, co kto napisze, która gazeta albo która telewizja kogo pochwali, a komu przywali.

Nareszcie

Nareszcie

Źródło:
tvn24.pl

Średnio 877 tysięcy widzów przyciągnął do TVN pierwszy odcinek "The Traitors. Zdrajcy". Program zadebiutował w środę o godzinie 21.35. Branżowy portal Press pisze o "dobrym starcie". Holenderski format, który spodobał się widzom na całym świecie, jest zainspirowany grą "Mafia". Wygrać można nawet pół miliona złotych.

"Dobry start" programu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN

"Dobry start" programu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN

Źródło:
tvn24.pl