Jechała zygzakiem, zatrzymała ją załoga karetki

Kobietę ujęli ratownicy medyczni
Bielsko-Biała
Źródło wideo: google maps
Źródło zdj. gł.: Sylwester Gorząd, Waszym Okiem - Radio Bielsko
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Załoga karetki pogotowia zatrzymała w Pisarzowicach niedaleko Bielska-Białej (Śląskie) poruszający się zygzakiem samochód. Za kierownicą siedziała kompletnie pijana 54-latka. Kobieta odpowie przed sądem.

W czwartek późnym wieczorem załoga karetki pogotowia zauważyła w Pisarzowicach podejrzanie poruszający się samochód. Toyota jechała zygzakiem, co wzbudziło podejrzenia ratowników, którzy postanowili zagrodzić pojazdowi drogę swoim ambulansem.

"Przypuszczenia potwierdziły się - kierująca była pod wpływem alkoholu" - czytamy we wpisie opublikowanym przez Bielskie Pogotowie Ratunkowe.

Kobietę ujęli ratownicy medyczni
Kobietę ujęli ratownicy medyczni
Źródło zdjęcia: Sylwester Gorząd, Waszym Okiem - Radio Bielsko

"Wysoka" zawartość alkoholu

Ratownicy zawiadomili o sprawie policję. - Zgłoszenie otrzymaliśmy po godzinie 22.40. Wynikało z niego, że załoga karetki przyblokowała Toyotę Yaris. Na miejsce skierowano policjantów ruchu drogowego, którzy przebadali 54-letnią kobietę na zawartość alkoholu - powiedział tvn24.pl podkom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji.

Wynik nie pozostawiał złudzeń. - Zawartość była wysoka, 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Myślę, że kobieta nie wiedziała nawet, jaki jest dzień tygodnia - podkreślił podkom. Kocur.

Kobieta miała uprawnienia, ale prawo jazdy zostało jej podczas tej interwencji odebrane. Jej samochód został odholowany na policyjny parking.

54-latka odpowie przed sądem.

"Szybka i zdecydowana reakcja naszego zespołu mogła zapobiec zdarzeniu o poważnych konsekwencjach. Dziękujemy ratownikom za profesjonalizm, czujność i odwagę w działaniu - także wtedy, gdy trzeba wyjść poza standardowe schematy" - podkreślono w komunikacie Bielskiego Pogotowia Ratunkowego.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: