Miał stanąć przed sądem za wpis o Nawrockich i Shreku. Procesu nie będzie

Marta i Karol Nawroccy
Obrońca oskarżonego o znieważenie pary prezydenckiej o wycofaniu aktu oskarżenia
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Proces Wojciecha Ślusarczyka nie dojdzie do skutku. Radny PSL był oskarżony o znieważenie prezydenta Karola Nawrockiego i jego małżonki w związku z wpisem, w którym opublikował przerobione zdjęcie Marty Nawrockiej i zapytał: "A Shrek gdzie?". Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim nie zgodził się na zwrot sprawy do prokuratury, a śledczy wycofali akt oskarżenia, uznając dalsze jego popieranie za niecelowe.

Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała w czwartek akt oskarżenia przeciwko lokalnemu działaczowi PSL, który w 2025 roku w mediach społecznościowych miał znieważyć prezydenta Karola Nawrockiego i jego małżonkę.

Radny zamieścił przerobione zdjęcie Marty Nawrockiej w roli księżniczki z komentarzem: "A Shrek gdzie?". Pod koniec czerwca br. prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim akt oskarżenia dotyczący znieważenia głowy państwa, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o zwrot sprawy w celu uzupełnienia materiału dowodowego. Jak tłumaczyła prok. Dorota Bzowska, wniosek wynikał z błędów w ocenie materiału dowodowego oraz niewłaściwej interpretacji opinii lingwistycznej.

- Sąd nie przychylił się do tego wniosku, dlatego cofnęliśmy akt oskarżenia. Dokonałam wcześniej w ramach nadzoru wewnętrznego ponownej oceny materiału dowodowego i doszłam do przekonania, że dalsze popieranie aktu oskarżenia jest niecelowe - dodała.

"To bzdurna sprawa"

Oskarżony Wojciech Ślusarczyk przyznał, że spodziewał się takiego finału i w jego opinii ta sprawa w ogóle nie powinna angażować wymiaru sprawiedliwości.

Klatka kluczowa-624587
Oskarżony o znieważenie pary prezydenckiej o wycofanym akcie oskarżenia
Źródło: TVN24

- To była sprawa bzdurna. Nie używałem w stosunku do pana prezydenta bezpośrednio żadnych obelżywych określeń. Na jarmarcznym obrazku skomentowałem jedynie: "A Shrek gdzie?", bo osoba na tym konterfekcie przypominała mi królewnę Fionę. I to było wszystko. Przez myśl mi nie przeszło, że ktoś może to zinterpretować jako atak na majestat Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - przekonywał.

Para prezydencka ma 14 dni na decyzję, czy będzie występować w roli oskarżyciela posiłkowego.

Jak na łamach swojego profilu na platformie X przekazał Andrzej Andrysiak, wydawca "Gazety Radomszczańskiej", która jako pierwsza informowała o sprawie, oskarżony zamierza wnioskować teraz o zwrot kosztów pełnomocnika.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: