Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała w czwartek akt oskarżenia przeciwko lokalnemu działaczowi PSL, który w 2025 roku w mediach społecznościowych miał znieważyć prezydenta Karola Nawrockiego i jego małżonkę.
Radny zamieścił przerobione zdjęcie Marty Nawrockiej w roli księżniczki z komentarzem: "A Shrek gdzie?". Pod koniec czerwca br. prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim akt oskarżenia dotyczący znieważenia głowy państwa, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o zwrot sprawy w celu uzupełnienia materiału dowodowego. Jak tłumaczyła prok. Dorota Bzowska, wniosek wynikał z błędów w ocenie materiału dowodowego oraz niewłaściwej interpretacji opinii lingwistycznej.
- Sąd nie przychylił się do tego wniosku, dlatego cofnęliśmy akt oskarżenia. Dokonałam wcześniej w ramach nadzoru wewnętrznego ponownej oceny materiału dowodowego i doszłam do przekonania, że dalsze popieranie aktu oskarżenia jest niecelowe - dodała.
"To bzdurna sprawa"
Oskarżony Wojciech Ślusarczyk przyznał, że spodziewał się takiego finału i w jego opinii ta sprawa w ogóle nie powinna angażować wymiaru sprawiedliwości.
- To była sprawa bzdurna. Nie używałem w stosunku do pana prezydenta bezpośrednio żadnych obelżywych określeń. Na jarmarcznym obrazku skomentowałem jedynie: "A Shrek gdzie?", bo osoba na tym konterfekcie przypominała mi królewnę Fionę. I to było wszystko. Przez myśl mi nie przeszło, że ktoś może to zinterpretować jako atak na majestat Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - przekonywał.
Para prezydencka ma 14 dni na decyzję, czy będzie występować w roli oskarżyciela posiłkowego.
Jak na łamach swojego profilu na platformie X przekazał Andrzej Andrysiak, wydawca "Gazety Radomszczańskiej", która jako pierwsza informowała o sprawie, oskarżony zamierza wnioskować teraz o zwrot kosztów pełnomocnika.