Uciekający przed prokuraturą były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski może ukrywać się w Naddniestrzu. Tak przynajmniej wynika z listu, jaki wysłał do warszawskiego sądu, domagając się wydania mu listu żelaznego. Wybór tego regionu przez Romanowskiego, któremu postawiono kilkanaście zarzutów w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, nie byłby przypadkowy.
Czym dokładnie jest Naddniestrze i dlaczego były wiceminister PiS mógłby ukrywać się właśnie tam? Zdaniem ekspertów jest kilka powodów, a sprawa powinna zostać zbadana przez polskie służby. - To nie jest miejsce, do którego tak łatwo trafia się z marszu - ocenia dla TVN24+ prof. Radosław Markowski.
Pozostało 90% artykułu