LUX MED poinformował, że z uwagą i niepokojem śledzi doniesienia dotyczące incydentu bezpieczeństwa danych w MyDr. Firma zwróciła się do MyDr o przekazanie pełnych wyjaśnień i rozpoczęła własną analizę potencjalnych konsekwencji zdarzenia.
"Jako firma medyczna traktujemy ochronę danych pacjentów z najwyższym priorytetem" - podkreślono w oświadczeniu.
Według wstępnych ustaleń zakres danych, które mogłyby dotyczyć pacjentów korzystających z usług LUX MED, jest ograniczony. Firma zaznaczyła, że pozostaje on "nieproporcjonalnie mały" w stosunku do skali całego incydentu obejmującego pacjentów w Polsce.
Pacjenci i organy państwa mają zostać poinformowani
LUX MED zapewnił, że kolejne działania będzie podejmować zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierując się bezpieczeństwem i interesem pacjentów.
"Będziemy na bieżąco informować o istotnych ustaleniach właściwe organy państwa, a także pacjentów, których incydent może dotyczyć" - przekazano.
Ostrzeżenie przed phishingiem
Firma ostrzegła również przed próbami wykorzystania incydentu przez cyberprzestępców. Do LUX MED mają już docierać sygnały o działaniach zmierzających do wyłudzenia danych.
"Apelujemy o szczególną ostrożność i nieklikanie w podejrzane wiadomości e-mail, SMS-y ani linki" - podkreślono w oświadczeniu.