Wzdłuż torowiska nowojorskiego metra wędrowały w poniedziałek dwie kozy. Trafiły do schroniska, bo nie zdołano ustalić, kto jest właścicielem zwierząt.
Podróżujący nowojorską linią metra N na Brooklynie w poniedziałkowy poranek mieli okazję zauważyć dwóch niespodziewanych wędrowców w okolicach stacji Green-Wood Cemetery.
Wzdłuż torowiska przechadzały się dwie kozy.
"Dwóch baaardzo złych chłopców"
Metropolitan Transportation Authority, nowojorski zarząd publicznego transportu, otrzymał zgłoszenie w poniedziałek około godziny 11. Zdecydowano, że lina N zostanie przekierowana na inne tory i wezwano na miejsce służby weterynaryjne.
Akcja usuwania zwierząt trwała ponad godzinę. W tym czasie nowojorskie metro relacjonowało sytuację na Twitterze.
"Dwóch baaardzo złych chłopców" - napisano pod zdjęciem zwierząt, co wywołało lawinę komentarzy.
"Szczur z pizzą, kozy w metrze. Nowy Jork jest najcudowniejszym miastem na świecie".
"To jest jedyna rzecz, z powodu której chcę się spóźniać, jadąc metrem. Jeśli konduktor powiedziałby: stoimy, bo kozy są na trasie, zaakceptowałabym to. **** się z waszymi problemami z połączeniami. Tylko problemy z kozami!".
Do schroniska
W akcję włączył się amerykański komik Jon Stewart, który znany jest ze swojego zaangażowania w pomoc zwierzętom.
Kozy trafiły do schroniska w Watkins Glen, bo dotychczas nie ustalono, w jaki sposób znalazły się na brooklińskim torowisku i kto jest właścicielem zwierząt.
Autor: jog//ŁUD / Źródło: NBC New York, Twitter
Źródło zdjęcia głównego: NYCT Subway, Twitter