Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie Cieśniny Ormuz. Teheran zapowiedział, że pozwoli na żeglugę tym szlakiem "w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu". - Prawda jest taka, że przez Cieśninę Ormuz przepływało dziennie sto kilkadziesiąt jednostek. Teraz przez cieśninę przepływa dziewięć jednostek. Takie otwarcie to żadne otwarcie - komentował Marcin Wrona w programie "Rozmowy na szczycie" w TVN24. Dodał, że wszystko to wygląda na "szukanie wyjścia z twarzą w sytuacji, która jest absolutnie daleka od wygranej". Jacek Stawiski przyznał, że "nie wygląda to, jak spektakularny sukces Stanów Zjednoczonych". Zaznaczył jednocześnie, że "Iran poniósł bardzo ciężkie straty". - Kierownictwo państwa zostało właściwie unicestwione. Arsenał rakietowy został zniszczony, a perspektywa posiadania broni atomowej została odsunięta na długo w czasie, bo zasoby uranu są pod gruzami - wyjaśnił Stawiski. Podkreślił, że "ze strony USA mamy poczucie chaosu, niekonsekwencji, a czasami nawet głupstw, jednak nie powinno to pozwalać mówić, że Iran wychodzi z wojny zwycięsko".