Media społecznościowe

Media społecznościowe

"Simion dał ludzi od sociali". "Rumuński łącznik", tworzenie zasięgów i pytania o kampanię Nawrockiego

Rumuńscy eksperci pomagali w kampanii Karola Nawrockiego w mediach społecznościowych - twierdzi portal Frontstory. Jak pisze, najważniejszym "rumuńskim łącznikiem" PiS jest George Simion, lider radykalnie prawicowej partii AUR wspierany prawdopodobnie przez rosyjskie służby. Ma on zakaz wjazdu do Ukrainy i Mołdawii. Simion sam stwierdził latem, że jego partia "wspierała Karola Nawrockiego instrumentami online". Według dziennikarzy, w Państwowej Komisji Wyborczej nie ma jednak śladu współpracy komitetu Nawrockiego z rumuńskimi podmiotami, a to nakazuje zadać kolejne pytania.

"Dżungla", do której dzieci mają dostęp. "Wystarczy kliknąć"

Musimy wywierać presję, oczekiwać od platform społecznościowych, że w końcu będą weryfikować skutecznie wiek - powiedział w debacie TVN24+ Łukasz Wojtasik z Fundacji "Dajemy dzieciom siłę". Według dziennikarki TVN24 Anny Wilczyńskiej odpowiedzialność za zachowanie dzieci w internecie musi spoczywać też na rodzicach. Aleksandra Sidorowska, właścicielka agencji kreatywnej, mówiła, że media społecznościowe "nie są z założenia złe", a Filip Konopczyński z NASK zwrócił uwagę na "nowe, niepokojące zjawiska".

"Social media: wolność czy bezpieczeństwo dzieci?". Debata w TVN24+

Australia wprowadziła ustawowy zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia. Przepisy wywołały z nową siłą dyskusję na temat balansu między wolnością i możliwościami, jakie dają social media a konsekwencjami, jakie mają dla zdrowia i bezpieczeństwa dzieci. Wolność czy bezpieczeństwo? Zapraszamy na debatę na ten temat w środę do TVN24+.

Oszukują system, robiąc miny. Duże kłopoty z zakazem

Australia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła ograniczenia w korzystaniu z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia. Zapowiadając ustawę, premier Anthony Albanese przyznał, że młodzi użytkownicy mogą znaleźć sposoby na ominięcia zakazu. Tak się stało.

Skutki nowego prawa odczuwalne, twórcy zaniepokojeni. "Może będę musiał to zmienić"

Widać już pierwsze skutki wprowadzenia limitu dolnego wieku użytkowników mediów społecznościowych w Australii. Twórcy odnotowują duże spadki obserwujących i zasięgów. Nie wykluczają, że będą musieli zmienić strategię swojego działania w sieci. - W pierwszej dobie po wejściu ograniczenia moje filmy ledwo osiągnęły jedną dziesiątą typowej liczby odtworzeń - przyznał w rozmowie z Reutersem Josh Partington, tworzący na TikToku.