Kapitan MV Hondius Jan Dobrogowski wrócił do Polski 24 maja wieczorem. Po transporcie medycznym trafił na badania do Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. O sytuacji na wycieczkowcu pisaliśmy w tvn24.pl od początku. Teraz dr Paweł Grzesiowski, główny inspektor sanitarny, wyjaśnia nam, jak wygląda kwarantanna kapitana.
Wyniki są uspokajające: kapitan nie ma objawów choroby, a kolejny, czwarty już test na obecność wirusa, wykonany w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego - PZH, dał wynik ujemny. Nie oznacza to jednak końca nadzoru.
Dlaczego kwarantanna trwa mimo ujemnych testów?
Jak tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl dr Paweł Grzesiowski, w takim przypadku kluczowy jest nie tylko aktualny wynik badania, ale cały możliwy okres rozwoju choroby. - Kapitan nie ma obecnie żadnych objawów zakażenia hantawirusem, a wykonywane testy są ujemne. Mimo to, zgodnie z zasadami nadzoru sanitarnego, musi pozostać w izolacji do 21 czerwca. Wynika to z maksymalnego okresu wylęgania choroby - mówi dr Grzesiowski.
Szef GIS informuje, że stan zdrowia kapitana jest codziennie weryfikowany przez Państwową Inspekcję Sanitarną, a kwarantanna jest prowadzona zgodnie z procedurami sanepidu oraz zaleceniami WHO i ECDC, czyli Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób.
Dr Grzesiowski podkreśla przy tym, że kwarantanny nie należy utożsamiać z pobytem w gdyńskim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej. Tam kapitan został przyjęty na badania, ale lokalizacja jego dalszej izolacji nie jest podawana publicznie. - Ze względów bezpieczeństwa oraz ochrony danych osobowych nie ujawniamy, gdzie odbywa kwarantannę - zaznacza główny inspektor sanitarny.
Zamknięte pomieszczenie, minimum kontaktów
W praktyce najważniejsza zasada jest prosta: żadnych przypadkowych kontaktów i żadnego wychodzenia w miejsca publiczne. - Kwarantanna odbywa się na ogólnych zasadach izolacji, zgodnych z zaleceniami ECDC. Osoba objęta takim nadzorem powinna przebywać w zamkniętej przestrzeni, bez kontaktu z innymi ludźmi, zwłaszcza poza miejscem izolacji - mówi dr Grzesiowski.
Nie oznacza to jednak całkowitego odcięcia od świata. Ktoś musi dostarczyć jedzenie, leki czy zakupy. Taka pomoc jest możliwa, ale powinna ograniczać się do niezbędnego minimum. Podczas kontaktu z innymi osobami, wszystkich obowiązuje zabezpieczenie nosa i ust maską ochronną FP2. - Jeśli konieczne jest przekazanie jedzenia, leków albo innych potrzebnych rzeczy, obowiązuje maseczka i zachowanie co najmniej dwumetrowego dystansu. Nie powinno być bliskiego, bezpośredniego kontaktu. To zasady podobne do tych, które obowiązują przy każdej kwarantannie po kontakcie z czynnikiem zakaźnym - tłumaczy główny inspektor sanitarny.
Codzienny raport do GIS
Nadzór nie polega jednak wyłącznie na oczekiwaniu do wskazanej daty zakończenia izolacji. Stan zdrowia kapitana jest sprawdzany codziennie. Jak mówi dr Grzesiowski, raz dziennie mierzona jest temperatura, a do Głównego Inspektoratu Sanitarnego trafia raport o jego stanie zdrowia. - Sam fakt, że testy są ujemne, nie kończy kwarantanny. Musimy odczekać cały okres obserwacji. Jeśli do 21 czerwca nie wystąpią objawy, a wyniki badań pozostaną ujemne, będzie można zakończyć nadzór - wyjaśnia.
Główny inspektor sanitarny zaznacza też, że izolacja nie musi oznaczać całkowitego zakazu wyjścia z pomieszczenia w każdej sytuacji. Chodzi jednak o to, by nie doszło do kontaktu z innymi osobami. - Dla zdrowia psychicznego dopuszczalny jest krótki spacer, ale wyłącznie w miejscu niepublicznym i niezaludnionym, bez kontaktu z innymi osobami. Nadal obowiązuje maseczka, dystans i zakaz pojawiania się w miejscach publicznych - podkreśla dr Grzesiowski.
Jak można zakazić się hantawirusem?
Hantawirusy są przenoszone przede wszystkim przez gryzonie. Człowiek może zakazić się między innymi przez wdychanie drobnych cząstek zanieczyszczonych moczem, odchodami lub śliną zakażonych zwierząt. Do ryzykownych sytuacji może dojść na przykład podczas sprzątania pomieszczeń, w których przebywały gryzonie, zwłaszcza gdy suche zanieczyszczenia unoszą się w powietrzu.
Jak pisaliśmy w tvn24.pl, na statkach wycieczkowych wirusy mają wyjątkowo dobre warunki do rozprzestrzeniania się: przestrzeń jest zamknięta, pasażerowie mają ze sobą częsty kontakt, a wakacyjna atmosfera może osłabiać czujność. Dr Agnieszka Dziewięcka, specjalistka medycyny rodzinnej i certyfikowany lekarz medycyny podróży, zwracała uwagę, że duże znaczenie mają codzienne nawyki - mycie rąk, ostrożność przy wspólnych bufetach i unikanie dotykania ust, nosa czy oczu po kontakcie z zabrudzonymi powierzchniami.
W przypadku MV Hondius wykryto hantawirusa Andes. To gatunek występujący w Ameryce Południowej. Jest szczególny, bo w przeciwieństwie do większości hantawirusów może w określonych sytuacjach przenosić się także między ludźmi. Według ECDC dotyczy to przede wszystkim bardzo bliskiego kontaktu z osobą zakażoną. Nie jest to jednak patogen, który rozprzestrzenia się tak łatwo jak typowe wirusy oddechowe. Dlatego w nadzorze najważniejsze są ograniczenie bliskich kontaktów, obserwacja objawów i dokończenie pełnego okresu kwarantanny.