Trump: mogę to zrobić

Donald Trump
Radosław Sikorski: może założymy na Grenlandii konsulat
Źródło: TVN24
Prezydent Donald Trump zapowiedział możliwość nałożenia ceł na kraje, które sprzeciwią się przejęciu kontroli nad Grenlandią przez USA. To nowy etap w sporze o terytorium Danii, który europejscy przywódcy uznają za niedopuszczalny przejaw nacisku na suwerennych sojuszników.

Trump powiedział, że może wprowadzić cła na towary z państw, które będą się sprzeciwiać pozyskaniu Grenlandii przez Stany Zjednoczone.

Podczas wydarzenia poświęconego opiece zdrowotnej w Białym Domu prezydent USA przypomniał, jak groził europejskim sojusznikom cłami na leki i produkty farmaceutyczne - opisała agencja AP.

Trump: mogę to zrobić

- Mogę to zrobić też w sprawie Grenlandii. Mogę wprowadzić cła na kraje, jeśli nie zgodzą się w sprawie Grenlandii, bo potrzebujemy Grenlandii dla bezpieczeństwa narodowego. Więc mogę to zrobić - powiedział Trump.

Słowa te padły podczas ogłoszenia pakietu wydatków w wysokości 50 mld dolarów na zdrowie publiczne w regionach wiejskich.

Trump nie rozwinął swojej wypowiedzi na temat ceł, wracając do wątku cen leków.

Prezydent USA od miesięcy upiera się, że Stany Zjednoczone powinny kontrolować Grenlandię - terytorium Danii, która nie tylko jest bliskim sojusznikiem USA, ale i członkiem NATO.

Na początku tygodnia Trump stwierdził, że jakikolwiek scenariusz, w którym wyspa nie znajdzie się w rękach Amerykanów, byłby "niedopuszczalny".

Rozmowy w sprawie Grenlandii

Wcześniej w tym tygodniu ministrowie spraw zagranicznych Danii i Grenlandii spotkali się w Waszyngtonie z wiceprezydentem J.D. Vance'em oraz sekretarzem stanu Marco Rubio. Spotkanie nie przyniosło rozwiązania sporu, ale zaowocowało powołaniem grupy roboczej.

- Na tym spotkaniu obie strony zgodziły się powołać grupę roboczą złożoną z osób, które będą prowadzić rozmowy techniczne na temat pozyskania Grenlandii. Z tego, co mi mówiono, te rozmowy będą toczone co dwa-trzy tygodnie - poinformowała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

W innym tonie spotkanie skomentował szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Danii Lars Lokke Rasmussen.

- Zgodziliśmy się, że warto spróbować usiąść na wysokim szczeblu i zbadać, czy istnieją możliwości uwzględnienia obaw prezydenta, jednocześnie szanując czerwone linie Królestwa Danii. Czy to będzie możliwe, tego nie wiem - dodał.

Dodatkowe jednostki wojskowe

Europejscy liderzy podtrzymują stanowisko, że o sprawach dotyczących terytorium mogą decydować wyłącznie Dania i Grenlandia. Dania ogłosiła w tym tygodniu, że we współpracy z sojusznikami zwiększa swoją obecność wojskową na wyspie.

Kilku europejskich państw - w tym Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Norwegia, Szwecja i Holandia - rozpoczęło wysyłanie symbolicznych oddziałów lub obiecało to zrobić w ciągu najbliższych dni.

OGLĄDAJ: "Koszmar gorszy niż zygzaki Trumpa wokół Ukrainy"
Grenlandia

"Koszmar gorszy niż zygzaki Trumpa wokół Ukrainy"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: