|

Milionowe zasięgi i jedno ostrzeżenie. "Niektórzy twórcy są gotowi zrobić wszystko"

AI Slopy zalewają social media
AI Slopy zalewają social media
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Króliki na trampolinie? Wenezuelczycy tańczący na ulicach po interwencji USA? Filmiki wygenerowane przez sztuczną inteligencję mają nawet milionowe zasięgi. Jak nauczyć się odróżniać prawdę od fejków? - Nie zakładaj, że to, co widzisz w internecie, na pewno jest prawdziwe - radzi Jeremy Carrasco, specjalista od materiałów wideo tworzonych przy użyciu AI, którego konto śledzi prawie 400 tysięcy osób. Artykuł dostępny w subskrypcji

Zaczyna się najczęściej od śmiesznych albo wzruszających filmików ze zwierzętami: króliki skaczące na trampolinie, psy ratujące dzieci, mdlejące oposy. Wydaje mi się, że w ten sposób po raz pierwszy trafiamy na wideo wytworzone przez AI.

Jeremy Carrasco: Coś w tym jest. Choć algorytm podsuwa każdemu z nas nieco inne treści, to niemal każdy raz na jakiś czas widzi zdjęcia czy filmy ze zwierzętami. Dlatego prędzej czy później trafimy na filmik z króliczkami skaczącymi na trampolinie. Myślę, że ten konkretny przykład będzie wymieniany w podręcznikach do historii, opisujących nasze czasy. Dla wielu osób był to faktycznie pierwszy raz, gdy nabrali się na produkcję sztucznej inteligencji. Mogło to być też trochę przykre: materiały ze zwierzętami to coś, co poprawia nam humor, to nasza odskocznia od wiadomości ze świata polityki. Odkrycie, że ta jedna miła rzecz w internecie może być oszustwem, sprawia, że ludzie czują się wykorzystani. 

Na jednym z popularnych memów widzimy zdjęcie ptaków na plaży z podpisem: "nie mogę spędzić reszty życia, zastanawiając się, czy to, widzę, to AI".

Ta obawa towarzyszy wielu ludziom. Staliśmy się bardzo podejrzliwi wobec tego, co widzimy w internecie. Z jednej strony to dobrze, ostrożność jest zawsze wskazana. Z drugiej - wpadamy w lekką paranoję. Kilka tygodni temu ogromną popularność zdobył filmik z nosorożcem uciekającym przed małym zwierzakiem.

Klatka kluczowa-149101
Kilkunastokilogramowy mundżak kontra ponad tonowy nosorożec
Źródło: Zoo Wrocław

To był mundżak, ssak przypominający jelenia. Wideo zostało nakręcone we wrocławskim zoo. 

Pozostało 85% artykułu
Zobacz także: