Europejskie wojska na Grenlandii. Biały Dom komentuje

Grenlandia
Szefowie dyplomacji Danii i Grenlandii, Lars Lokke Rasmussen i Vivian Motzfeld, po spotkaniu w Waszyngtonie
Źródło wideo: ENEX
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadcza, że obecność europejskich wojsk na Grenlandii nie wpłynie na proces podejmowania decyzji przez prezydenta USA Donalda Trumpa, ani na sam cel pozyskania wyspy. Powiadomiła, że rozmowy grup roboczych na ten temat będą się odbywać co dwa-trzy tygodnie.
Kluczowe fakty:
  • Donald Trump wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez USA.
  • W związku z zapowiedziami USA kilka państw europejskich poinformowało o wysłaniu swoich żołnierzy na wyspę.
  • Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oceniła jednak, że działania te nie wpłyną na zachowanie prezydenta USA.

- Nie sądzę, by wojska z Europy w ogóle wpłynęły na proces decyzyjny ani na jego (Trumpa - red.) cel pozyskania Grenlandii - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podczas czwartkowego briefingu prasowego. Odniosła się w ten sposób do zapowiedzi licznych państw europejskich, w tym Danii, o wysłaniu na wyspę niewielkich oddziałów wojsk na ćwiczenia.

Grenlandia
Grenlandia
Źródło zdjęcia: TVN24

Leavitt podkreśliła jednocześnie, że środowe spotkanie na temat Grenlandii między wiceprezydentem i sekretarzem stanu USA oraz szefami dyplomacji Danii i Grenlandii było "dobre i produktywne".

- Na tym spotkaniu obie strony zgodziły się powołać grupę roboczą, (złożoną z) osób, które będą prowadzić rozmowy techniczne na temat pozyskania Grenlandii. Z tego, co mi mówiono, te rozmowy będą toczone co dwa-trzy tygodnie - poinformowała.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt dodała jednak, że choć rozmowy będą się toczyć, to „prezydent jasno przedstawił swoje priorytety”. - On chce, by Stany Zjednoczone pozyskały Grenlandię. Uważa, że leży to w naszym interesie bezpieczeństwa narodowego - dodała.

"Fundamentalne różnice" zdań w sprawie Grenlandii

W podobny sposób przebieg rozmów scharakteryzowali w środę szef MSZ Danii Lars Lokke Rasmussen i szefowa MSZ Grenlandii Vivian Motzfeld. Rasmussen przyznał, że nie udało mu się przekonać Amerykanów do zrezygnowania z planów pozyskania Grenlandii i że nadal istnieją "fundamentalne różnice".

- Zgodziliśmy się jednak, że warto spróbować usiąść na wysokim szczeblu i zbadać, czy istnieją możliwości uwzględnienia obaw prezydenta, jednocześnie szanując czerwone linie Królestwa Danii. Czy to będzie możliwe, tego nie wiem - dodał.

OGLĄDAJ: Afera powodziowa. Marcin Kierwiński: ta pani będzie wykluczona z KO
18 0730 jnj gosc-0002
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Autorka/Autor: asty/ads
Czytaj także: