Donald Trump odmówił odpowiedzi na pytanie, czy może użyć siły do zajęcia Grenlandii. Premier Jonas Gahr Stoere stwierdził, że w tej sprawie prezydentowi USA powinno zależeć na dobrych relacjach z Norwegią.
Prezydent USA Donald Trump stwierdził we wpisie w mediach społecznościowych, że Dania od 20 lat "nie była w stanie nic zrobić" z rosyjskim zagrożeniem na Grenlandii i zapowiedział, że "teraz nadszedł czas i to się stanie". Komentarz pojawił się dzień po wspólnym komunikacie ośmiu europejskich państw, które wysłały na wyspę niewielkie grupy żołnierzy.
Antonio Costa, przewodniczący Rady Europejskiej, ogłosił w niedzielę, że w najbliższych dniach zwoła nadzwyczajne posiedzenie unijnych liderów w sprawie Grenlandii. Według unijnych źródeł ma się ono odbyć w czwartek 22 stycznia.
W sobotę prezydent Trump zapowiedział, że nałoży 10 procentowe cła na osiem państw europejskich, w tym Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię
Donald Trump zapowiedział wdrożenie ceł na szereg europejskich państw, dopóki Stany Zjednoczone nie uzyskają pozwolenia na zakup Grenlandii. "Te cła będą opłacane do czasu zawarcia umowy w sprawie całkowitego zakupu Grenlandii" - napisał w swoim serwisie Truth Social.
Dwóch oficerów słoweńskich sił zbrojnych uda się na Grenlandię. Mają wziąć udział w planowaniu i realizacji międzynarodowych ćwiczeń wojskowych pod dowództwem Danii.
Donald Trump postanowił znowu zagrać na Wołodymyrze Zełenskim - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 doktor Andrzej Byrt. Komentował tak niedawną wypowiedź prezydenta USA, który ocenił, że to ukraiński przywódca stoi na przeszkodzie do zakończenia wojny w Ukrainie. Były ambasador mówił również o Grenlandii oraz "kolejnym gigantycznym dramacie" w Iranie.
Prezydent Donald Trump zapowiedział możliwość nałożenia ceł na kraje, które sprzeciwią się przejęciu kontroli nad Grenlandią przez USA. To nowy etap w sporze o terytorium Danii, który europejscy przywódcy uznają za niedopuszczalny przejaw nacisku na suwerennych sojuszników.
Amerykański sąd uznał w czwartek prawo norweskiej spółki Equinor do kontynuowania budowy farmy wiatrowej u wybrzeży stanu Nowy Jork. Cofnął tym samym grudniową decyzję administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, która nakazała wstrzymanie inwestycji. To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie.
Podczas organizowanych przez Norwegów manewrów Cold Response dojdzie do wspólnych ćwiczeń z udziałem między innymi wojsk USA i Danii. Norweski sztab generalny zapewnia, że obecne napięcia między Białym Domem a Kopenhagą nie będą miały wpływu na program ćwiczeń.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadcza, że obecność europejskich wojsk na Grenlandii nie wpłynie na proces podejmowania decyzji przez prezydenta USA Donalda Trumpa, ani na sam cel pozyskania wyspy. Powiadomiła, że rozmowy grup roboczych na ten temat będą się odbywać co dwa-trzy tygodnie.
Brytyjski "Economist" przedstawił trzy możliwe scenariusze działań, które Europa mogłaby podjąć w celu uchronienia Grenlandii przed jej ewentualnym przejęciem przez Stany Zjednoczone. Zdaniem gazety słabą stroną prezydenta USA jest to, że lubi on "łatwe zwycięstwa", podczas gdy przejmowanie wyspy wymagałoby długoterminowej strategii.
Trzy czwarte Amerykanów jest przeciwne przejęciu kontroli nad Grenlandią przez USA - wynika z nowego sondażu dla CNN. W innym badaniu, które przytacza portal Politico, 86 proc. jest przeciwnych wykorzystaniu w tym celu wojska. Zapytano też, co amerykańscy wyborcy sądzą o zaangażowaniu wojskowym USA w Wenezueli i Iranie.
W środę w Waszyngtonie odbyło się spotkanie duńsko-grenlandzkiej delegacji z amerykańskimi władzami na temat przyszłości Grenlandii. Tuż po ich zakończeniu szefowie dyplomacji Danii i Grenlandii stanęli na waszyngtońskiej ulicy, po czym sięgnęli po papierosy.
Zakończyło się spotkanie z udziałem duńsko-grenlandzkiej delegacji i przedstawicieli USA w sprawie Grenlandii. Prezydent USA Donald Trump ocenił, że "coś się wypracuje".
Biały Dom opublikował - w czasie spotkania z duńsko-grenlandzką delegacją - grafikę dotyczącą Grenlandii. W alegoryczny sposób przedstawia ona wybór, jaki rzekomo stoi przed mieszkańcami wyspy.
Francja wysłała 15 swoich żołnierzy na Grenlandię w ramach misji przygotowawczej - przekazał prezydent Emmanuel Macron. Wcześniej zwiększenie obecności wojsk na swoim terytorium zależnym zapowiedziała Dania, a także szereg innych państw. Polska nie planuje takiego kroku - zapowiedział premier Donald Tusk.