Prezydent USA Donald Trump wskazał "kolejny z długiej listy powodów związanych z bezpieczeństwem narodowym, dla których Grenlandia musi zostać przejęta" przez Stany Zjednoczone. We wpisie w mediach społecznościowych uderzył w sojusznika NATO Wielką Brytanię, nazywając decyzję o przekazaniu suwerenności jednej z wysp na Oceanie Indyjskim Mauritiusowi - "aktem wielkiej słabości". Brytyjski rząd odrzucił oskarżenia.
Donald Trump odmówił odpowiedzi na pytanie, czy może użyć siły do zajęcia Grenlandii. Premier Jonas Gahr Stoere stwierdził, że w tej sprawie prezydentowi USA powinno zależeć na dobrych relacjach z Norwegią.
Amerykański minister finansów Scott Bessent wezwał państwa europejskie do zaniechania planów odwetowych i zaakceptowania dążeń Donalda Trumpa wobec Grenlandii. Dodał, że "wszyscy powinni wierzyć prezydentowi na słowo".
Alain Berset, sekretarz generalny Rady Europy ostrzega: jesteśmy świadkami powrotu starego odruchu strategicznego, czyli mentalności z czasów zimnej wojny
Bruksela ma narzędzia i jest gotowa do ich użycia w przypadku nałożenia zapowiadanych przez Donalda Trumpa ceł - podkreślił rzecznik Komisji Europejskiej. Dodał jednak, że priorytetem jest dialog, a nie eskalacja.
Zdaniem większości Amerykanów siłowe zajęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone doprowadziłoby do wyjścia USA z NATO oraz niestabilności na świecie - wynika z nowego sondażu dla stacji CBS. W badaniu 86 procent pytanych jest przeciwna użyciu siły wojskowej do przejęcia wyspy.
Świat nie będzie bezpieczny, dopóki nie będziemy mieli całkowitej kontroli nad Grenlandią - głosi treść cytowanego przez media listu, który prezydent USA Donald Trump skierował do premiera Norwegii Jonasa Gahra Stoerego. Nawiązuje w nim również do braku przyznania mu Pokojowej Nagrody Nobla, mimo "powstrzymania 8 wojen".
Ceny ropy naftowej spadają w poniedziałek, a w centrum uwagi inwestorów jest geopolityka, którzy bacznie obserwują rozwój sytuacji w Iranie oraz Grenlandii.
Prezydent USA Donald Trump stwierdził we wpisie w mediach społecznościowych, że Dania od 20 lat "nie była w stanie nic zrobić" z rosyjskim zagrożeniem na Grenlandii i zapowiedział, że "teraz nadszedł czas i to się stanie". Komentarz pojawił się dzień po wspólnym komunikacie ośmiu europejskich państw, które wysłały na wyspę niewielkie grupy żołnierzy.
Antonio Costa, przewodniczący Rady Europejskiej, ogłosił w niedzielę, że w najbliższych dniach zwoła nadzwyczajne posiedzenie unijnych liderów w sprawie Grenlandii. Według unijnych źródeł ma się ono odbyć w czwartek 22 stycznia.
Europejscy przywódcy potępili w niedzielę groźby celne prezydenta USA Donalda Trumpa wobec sojuszników w związku z Grenlandią. W Hiszpanii zderzyły się dwa pociągi. Zginęło co najmniej 21 osób, jest też wielu rannych. Do Polski wrócił silny mróz. To jednak nie koniec - idą fale coraz zimniejszego powietrza. Oto pięć rzeczy, które warto wiedzieć w poniedziałek 19 stycznia.
W sobotę prezydent Trump zapowiedział, że nałoży 10 procentowe cła na osiem państw europejskich, w tym Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię
Donald Trump zapowiedział wdrożenie ceł na szereg europejskich państw, dopóki Stany Zjednoczone nie uzyskają pozwolenia na zakup Grenlandii. "Te cła będą opłacane do czasu zawarcia umowy w sprawie całkowitego zakupu Grenlandii" - napisał w swoim serwisie Truth Social.
Dwóch oficerów słoweńskich sił zbrojnych uda się na Grenlandię. Mają wziąć udział w planowaniu i realizacji międzynarodowych ćwiczeń wojskowych pod dowództwem Danii.
Donald Trump postanowił znowu zagrać na Wołodymyrze Zełenskim - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 doktor Andrzej Byrt. Komentował tak niedawną wypowiedź prezydenta USA, który ocenił, że to ukraiński przywódca stoi na przeszkodzie do zakończenia wojny w Ukrainie. Były ambasador mówił również o Grenlandii oraz "kolejnym gigantycznym dramacie" w Iranie.