Tak ma działać nowe wsparcie dla osób 65 plus. Kto dostanie bon?

shutterstock_2719167559
Seniorka nie miała nic do jedzenia. Zadzwoniła na policję i poprosiła o pomoc
Źródło: TVN24
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy wprowadzającej bon senioralny. Nowe rozwiązanie ma wesprzeć osoby starsze w codziennym funkcjonowaniu, w tym ułatwić im korzystanie ze świadczeń zdrowotnych. Kto będzie mógł z niego skorzystać i jakie kryteria trzeba będzie spełnić?
Kluczowe fakty:
  • Bon senioralny to świadczenie niepieniężne, przeznaczone na usługi opiekuńcze. Jakie konkretnie?
  • Świadczenie będzie przyznawane na określony czas i obejmie osoby spełniające kryteria formalne. Ile wynosi limit dochodu?
  • Realizacja programu będzie oparta na umowach między gminami a seniorami. Kto będzie miał pierwszeństwo?
  • Finansowanie programu pochodzić będzie z budżetu państwa, a jego wdrożenie zaplanowano na lata 2026-2028. Każdy rok to większe pieniądze.

We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o koordynacji opieki długoterminowej i osobach starszych, przedłożony przez pełnomocniczkę rządu do spraw polityki senioralnej Marzenę Okłę-Drewnowicz.

Najważniejszym elementem nowych przepisów jest bon senioralny - świadczenie o charakterze niepieniężnym, które ma zapewnić realne wsparcie osobom powyżej 65. roku życia w ich miejscu zamieszkania. Celem zmian jest ułatwienie seniorom codziennego funkcjonowania, poprawa jakości opieki oraz lepsza koordynacja usług zdrowotnych i społecznych.

Choć eksperci oceniają kierunek zmian jako właściwy, pojawiają się też obawy, że z nowego wsparcia skorzysta ostatecznie ograniczona grupa osób.

Czym jest bon senioralny?

Bon senioralny nie będzie wypłacany w gotówce bezpośrednio seniorom ani ich rodzinom. Ma być świadczeniem niepieniężnym, przeznaczonym na konkretne usługi opiekuńcze i wspierające. Katalog działań objętych bonem jest szeroki i obejmuje pomoc w podstawowych czynnościach dnia codziennego.

W ramach bonu seniorzy będą mogli liczyć m.in. na:

  • wsparcie w przygotowywaniu i spożywaniu posiłków,
  • pomoc w poruszaniu się oraz utrzymaniu porządku w gospodarstwie domowym,
  • ułatwienie korzystania ze świadczeń zdrowotnych,
  • opiekę higieniczno-pielęgnacyjną,
  • pomoc w utrzymywaniu kontaktów z otoczeniem,
  • wsparcie w zaspokajaniu codziennych potrzeb, takich jak np. pomoc przy ubieraniu się.

Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych ocenił, że "to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym".

- Bon senioralny jest w zasadzie bliźniaczym programem do Aktywnego Rodzica, tylko skierowanym do innej grupy obywateli. Różnica polega też na tym, że będzie finansował usługi, czyli pieniądze trafią do placówek opiekuńczych, a nie w gotówce do seniorów czy ich rodzin - zauważył ekspert.

Kto może liczyć na wsparcie?

Zgodnie z przyjętym projektem prawo do bonu senioralnego będzie przysługiwało osobom, które ukończyły 65. rok życia i spełnią określone wymogi formalne oraz dochodowe. Świadczenie będzie dostępne dla obywateli Polski, państw Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Konfederacji Szwajcarskiej oraz Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.

Kluczowym ograniczeniem pozostaje kryterium dochodowe. Prawo do bonu uzyskają osoby, których średni miesięczny dochód z ostatnich trzech miesięcy nie przekroczy 3410 zł. Próg ten ma być corocznie waloryzowany, tak aby uwzględniał zmieniające się warunki ekonomiczne. Dominik Owczarek pozytywnie ocenił wprowadzenie takiego ograniczenia, zauważając, że "jeśli senior ma dobrą emeryturę lub rentę, to finansowanie takich usług dodatkowo przez państwo nie jest niezbędne".

Skala potrzeb jest jednak ogromna. Jak wynika z danych GUS przytoczonych w ocenie skutków regulacji projektu, w 2024 roku w Polsce żyło 7 mln 725 tys. osób w wieku 65 plus. Z kolei badanie SHARE wskazuje, że około 25 proc. tej grupy ma niezaspokojone potrzeby w zakresie podstawowych czynności życia codziennego.

Pomoc dla seniorów, szansa dla ich dzieci

Jednym z głównych celów wprowadzenia bonu senioralnego jest wsparcie osób aktywnych zawodowo, które na co dzień opiekują się starszymi rodzicami. Systemowa pomoc w opiece ma pozwolić im na kontynuowanie pracy, co bezpośrednio przekłada się na kondycję gospodarki.

Ekspert ISP zaznaczył, że bon senioralny będzie dużym wsparciem właśnie dla dorosłych dzieci opiekujących się rodzicami. - Osoby te pozostaną na rynku pracy, czyli - mówiąc kolokwialnie - będą budować PKB, płacić podatki, a ich rodzicami zajmą się osoby z odpowiednim wykształceniem i przygotowaniem - podkreślił Owczarek. Według niego instrument ten może w największym stopniu pomóc mieszkańcom mniejszych miejscowości, gdzie obecnie oferta usług opiekuńczych jest znikoma albo w ogóle nie istnieje.

Wąskie gardło systemu

Autorzy ustawy, opierając się na danych dotyczących liczby opiekunów - jeden opiekun przypada na 2,15 do czterech osób - oszacowali, że wsparciem będzie mogło zostać objętych jedynie od 12 tys. do 20 tys. seniorów.

Ta statystyka budzi niepokój specjalistów. Dominik Owczarek przyznał, iż "to akurat jest bardzo niepokojące, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z bonu opiekuńczego". Według niego głównym problemem jest drastyczny brak kadr w sektorze usług społecznych, który musi zmierzyć się z rosnącymi potrzebami starzejącego się społeczeństwa.

Ekspert ISP zwrócił też uwagę na strukturę demograficzną samych opiekunów. - Średnia wieku opiekunki, bo to kobiety głównie świadczą te usługi, jest bliska wiekowi emerytalnemu. Niestety istnieje obawa, że w tych najmniejszych miejscowościach profesjonalna usługa opiekuńcza będzie niedostępna - mówi.

Owczarek zauważa również, że obszar usług opiekuńczych jest od lat zaniedbany i spychany na margines polityki państwa. - Z różnych powodów nie jest o nim tak głośno jak na przykład o ochronie zdrowia - powiedział. Zwrócił przy tym uwagę na brak silnych organizacji pracowniczych w tym sektorze. - Nie ma tam silnych związków zawodowych, które mocno wyartykułowałyby swoje interesy, mimo że sektor opieki będzie znajdował się w największym kryzysie w związku ze starzeniem się społeczeństwa i brakami kadrowymi - dodał.

Kiedy program wejdzie w życie?

Realizacja bonu senioralnego ma opierać się na umowach zawieranych między konkretną gminą a seniorami. To one będą precyzyjnie określały zakres świadczonego wsparcia. Program ma być wdrażany stopniowo, zgodnie z jasno określonymi priorytetami.

W pierwszej kolejności bon trafi do gmin, które:

  • nie oferują obecnie publicznych usług opiekuńczych lub zmagają się z ich znacznym deficytem,
  • przewidują najszybszy wzrost liczby osób starszych w najbliższych latach.

Finansowanie programu ma pochodzić z dotacji z budżetu państwa. Zgodnie z planem wydatki na ten cel będą sukcesywnie rosły:

  • w 2026 roku, obejmującym trzy miesiące realizacji programu, przeznaczone zostanie 100 mln zł,
  • w 2027 roku kwota ta wzrośnie do 400 mln zł,
  • od 2028 roku wydatki mają wynosić 500 mln zł rocznie.

Pierwsza edycja programu Bonu Senioralnego, którego szczegóły zostaną określone w rozporządzeniu Rady Ministrów, obejmie lata 2026-2028.

Pełnomocnik z nowymi zadaniami

Warto przypomnieć, że ostateczny kształt projektu różni się od pierwotnych założeń, które pojawiły się w Rządowym Centrum Legislacji w październiku 2024 roku - pisaliśmy o tym w tvn24.pl. Projektodawca zakładał wówczas, że będzie to maksymalnie 2150 zł miesięcznego wsparcia w formie usług dla osób po 75. roku życia. Przyjęty obecnie projekt stawia jednak na szerszą grupę wiekową i silniejszą koordynację usług.

Nowe przepisy nakładają również dodatkowe obowiązki na Pełnomocnika Rządu do Spraw Polityki Senioralnej. Będzie on odpowiedzialny za koordynację działań dotyczących opieki długoterminowej w całym kraju oraz przygotowywanie corocznych raportów opisujących sytuację osób starszych w Polsce. Celem tych zmian jest nie tylko doraźna pomoc, ale także trwała poprawa jakości opieki oraz lepsza koordynacja usług zdrowotnych i społecznych w środowisku lokalnym seniora.

Teraz projekt ustawy czeka procedowanie w Sejmie. Przepisy wejdą w życie, jeśli ustawa zyska akceptację obu izb i podpis prezydenta.

Czytaj także: