Oglądaj "Fakty po Faktach" na antenie TVN24 i TVN24 BiS codziennie o godzinie 19.25 lub jako wideo na żądanie w TVN24+
Były szef BBN, ekspert Atlantic Council Jacek Siewiera był pytany w środę w "Faktach po Faktach" o rosyjską agresję wobec NATO. Między innymi premier Donald Tusk w opublikowanej w drugiej połowie kwietnia rozmowie z dziennikiem "Financial Times" ostrzegł, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie "raczej miesięcy niż lat".
- Dwa i pół roku temu byłem jednym z pierwszych albo pierwszym, który powiedział, że powinniśmy przygotować się na konfrontację na wschodniej flance w perspektywie trzech lat. Ten 2027 rok jest dokładnie tym samym horyzontem, o którym mówi prezes Rady Ministrów - powiedział Siewiera.
Jak przyznał, "obawia się, że trzeba się przygotować już nie na podpalenia czy paczki z materiałem wybuchowym w samolotach". - Mówimy o dywersji, która ma realnie przetestować zdolności NATO - zaznaczył były szef BBN.
Siewiera: Rosja nie będzie czekać
Siewiera oznajmił również, że "Rosja nie będzie czekała, aż Unia Europejska się uzbroi". Jako przykłady wymienił między innymi produkowanie przez Polskę dronów już nie tylko w typie amunicji krążącej, ale takich dalekiego zasięgu.
- To są okoliczności, na które Federacja Rosyjska sobie pozwolić tak łatwo nie może. Nie będzie czekać, aż one ulegną ugruntowaniu, wdrożeniu do doktryny sił zbrojnych. Oni będą testować NATO i to jest potężna próba jedności transatlantyckiej - powiedział. Zaznaczył, że Europa musi zrobić znacznie więcej, aby w euroatlantyckich relacjach występować jako równorzędny partner.
Siewiera wymienił na koniec trzy rzeczy, do których według niego sprowadza się interes Polski, czyli: bezwzględnego wsparcia Ukrainy w wysiłku wojennym, rozbudowy przemysłu obronnego i do wsparcia integracji polityki bezpieczeństwa Unii Europejskiej w taki sposób, by interes państw europejskich był zogniskowany również w Polsce.