Według Głównego Urzędu Statystycznego, niemal nieprzerwanie od 2012 r. utrzymuje się spadek liczby ludności Polski. Na koniec 2025 roku wynosiła ona 37,3 miliona, czyli obniżyła się o około 157 tysięcy w stosunku do stanu sprzed roku.
- Obecnie mamy w kraju osiem milionów osób w wieku 65 lat i więcej, natomiast w roku 2050 będzie to 10 milionów, czyli co trzecia osoba. Osób w wieku 80 lat i starszych jest w Polsce obecnie 1,6 miliona, a w 2050 roku będzie ich dwa razy więcej - podkreślała Hanna Strzelecka, wiceprezeska GUS, podczas kwietniowej debaty "Medyczna Racja Stanu".
Musimy się do tego przygotować, nie tylko z punktu widzenia opieki zdrowotnej, ale też opieki długoterminowej - zaznaczyła Strzelecka. Według niej, nawet gdyby znacząco wzrosła w kraju dzietność, nie uda nam się szybko odwrócić tych trendów. Dlatego musimy wprowadzić w życie "srebrną gospodarkę". Jej zdaniem jest to niezbędne, by utrzymać rozwój gospodarczy.
Polacy żyją krócej i mniej lat w zdrowiu niż mieszkańcy UE
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE - mówili eksperci think tanku "Medyczna Racja Stanu". Aby poprawić te wskaźniki, konieczne są kompleksowe zmiany w organizacji systemu ochrony zdrowia i skuteczniejsze leczenie chorób przewlekłych.
W ostatnich 35 latach oczekiwana długość życia w Polsce wzrosła o 10 lat. Mimo to nadal jesteśmy w końcówce krajów europejskich. W takich państwach jak Włochy, Szwecja czy Szwajcaria ludzie żyją średnio o siedem lat dłużej - powiedziała prof. Elżbieta Gołata, przewodnicząca Komitetu Nauk Demograficznych PAN. W jej ocenie wciąż wiele pozostaje do zrobienia również w zakresie oczekiwanej długości życia w zdrowiu.
Z ostatniego raportu Komisji Europejskiej "State of Health in the EU. Polska. Profil systemu ochrony zdrowia 2025" wynika, że średnia długość zdrowego życia w Polsce jest niższa od średniej w Unii Europejskiej. W wieku 65 lat kobiety w Polsce mogą oczekiwać 8,6 roku zdrowego życia, a mężczyźni - 7,8 roku, podczas gdy w UE to odpowiednio 9,2 i 8,9 roku.
Największe wyzwania: choroby przewlekłe i starzejący się pacjenci
W raporcie wskazano, że, zgodnie z trendami obserwowanymi w całej Europie, głównymi przyczynami zgonów oraz złego stanu zdrowia Polaków są choroby układu krążenia i nowotwory.
- Mamy coraz więcej schorzeń o charakterze przewlekłym, związanych z wiekiem - komentował Michał Dzięgielewski, pełnomocnik prezesa NFZ. Zwrócił też uwagę, że grupa osób w wieku 60 lat i więcej stanowi największe obciążenie dla systemu ochrony zdrowia. - Aż 50 proc. wydatków w leczeniu szpitalnym jest związane z grupą wiekową 60 plus, a leczenie szpitalne stanowi z kolei 50 proc. wszystkich wydatków na zdrowie - wyjaśnił.
Otyłość - nowe wyzwanie zdrowotne i ekonomiczne
Przykładem choroby przewlekłej o dużych konsekwencjach zdrowotnych i finansowych jest otyłość. - Epidemia otyłości i związane z nią około 200 powikłań, w tym choroby sercowo-naczyniowe, stanowią "zagrożenie dla całego społeczeństwa" - przypomniał prof. Mariusz Wyleżoł, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.
- Obecnie w Polsce koncentrujemy się na leczeniu powikłań otyłości, a nie na jej leczeniu przyczynowym. A mamy już takie możliwości. Jeszcze kilka lat temu się nie spodziewaliśmy, że do chirurgii bariatrycznej dołączy możliwość leczenia farmakologicznego - powiedział specjalista. W jego ocenie jest to największy przełom w medycynie, jaki dokonał się w ostatnich latach.
Nadciśnienie - choroba kosztowna dla społeczeństwa
Innym przykładem przewlekłej choroby generującej ogromne koszty społeczne jest nadciśnienie tętnicze. - Może ono dotyczyć nawet 38 procent dorosłych Polaków i jest głównym czynnikiem skracającym życie oraz powodującym niepełnosprawność, gdyż przyczynia się do zawałów serca i udarów mózgu - mówił prof. Jacek Wolf z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
W ocenie kardiologa największym wyzwaniem w terapii nadciśnienia jest brak współpracy pacjentów z lekarzem i nieprzestrzeganie zaleceń. Zgodnie z szacunkami jedynie 22,4 proc. pacjentów z nadciśnieniem jest leczonych właściwie. Niski wskaźnik kontroli choroby zwiększa ryzyko udarów, zawałów serca i przedwczesnych zgonów.
Aby odwrócić ten trend, Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego, we współpracy z Polskim Towarzystwem Medycyny Rodzinnej, Polskim Towarzystwem Diabetologicznym oraz Polskim Towarzystwem Kardiologicznym, zainicjowało na początku br. program "Misja 50/30". Jego celem jest, aby do 2030 r. 50 proc. pacjentów z nadciśnieniem uzyskało prawidłowe wskaźniki ciśnienia - tzw. normotensję. Lekarze, którzy przyłączają się do programu, zobowiązani są do edukacji pacjentów na temat korzyści wynikających z prawidłowej terapii.
Samotni i zdani na siebie
Pisaliśmy niedawno w tvn24.pl, że wśród problemów osób starszych coraz częściej wymienia się samotność. Bywają na nią skazani między innymi z powodu warunków mieszkaniowych - dużo osób starszych mieszka w blokach lub kamienicach bez wind. - Polska nie jest przygotowana na wyzwania starzejącego się społeczeństwa - zwracają uwagę organizacje społeczne.
Skalę samotności wśród seniorów ujawnił w grudniu 2025 roku raport "Badanie Potrzeb Społecznych Seniorów 2025". Wzięło w nim udział prawie 1,8 tys. osób w wieku 60 lat i starszych z całego kraju. Na doświadczanie samotności w codziennym życiu wskazało 36 proc. ankietowanych.
Nowością w tej edycji raportu była szeroka analiza mieszkalnictwa i środowiska życia. Wykazano, że 41 proc. badanych mieszka w blokach lub kamienicach bez windy. "Określenie 'więźniowie czwartego piętra' stało się symbolem problemów osób starszych, zajmujących mieszkania na wyższych kondygnacjach (...). Osoby te mają znacznie ograniczone możliwości opuszczania domu, załatwiania codziennych spraw czy wnoszenia zakupów" - komentowała ten aspekt raportu dr Elżbieta Ostrowska, przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Dodała, że ten problem dotyczy przede wszystkim mieszkańców budynków z lat 50., 60. i 70. XX wieku, kiedy obowiązujące normy budowlane nie przewidywały montowania wind w blokach pięciokondygnacyjnych.
Lokale niedostosowane do osób starszych
Brak windy to niejedyna niedogodność, która wiąże się z mieszkaniem w starych budynkach. - Wyzwaniem nie jest samo starzenie się społeczeństwa, lecz to, że aż trzy miliony osób starszych mieszka w niedostosowanych do ich potrzeb lokalach, które mogą zagrażać ich bezpieczeństwu. W większości przypadków chodzi o mieszkania w blokach z wielkiej płyty, które powstawały w okresie powojennego boomu mieszkaniowego i PRL-u - komentuje dr Mateusz Piegza, architekt, dyrektor programowy Fundacji Habitat for Humanity Poland, która zajmuje się pomocą mieszkaniową dla osób w trudnej sytuacji życiowej.
Jak wskazuje, najwięcej barier architektonicznych można spotkać w łazienkach. To wysoka wanna, nisko zawieszony sedes, brak specjalnych uchwytów i punktów podparcia, mało miejsca dla osoby poruszającej się na wózku czy przy pomocy chodzika. Jeszcze mniej miejsca jest w toalecie, w starszym budownictwie często oddzielonej od łazienki. W kuchni wysoko zawieszone szafki przy ograniczonym miejscu do przechowywania zmuszają seniorów do wspinania się na stołek, by sięgnąć po potrzebne rzeczy.
To wszystko sprawia, że mieszkanie przestaje być przyjazną i bezpieczną dla seniora przestrzenią. Może właśnie dlatego blisko 60 proc. upadków osób starszych zdarza się w domu, najczęściej podczas zwykłych, codziennych czynności. Wskazują na to zaktualizowane w 2024 roku dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. W grupie osób między 85. a 89. rokiem życia, które większość czasu spędzają w swoich mieszkaniach, odsetek ten może sięgać 80 proc.
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Adobe Stock