|

Terminy badań znikają, zapisy wstrzymane. "Za dużo żądań"

Badania są coraz trudniej dostępne. Terminy nawet za kilka lat
Badania są coraz trudniej dostępne. Terminy nawet za kilka lat
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Kolonoskopia w znieczuleniu? W niektórych regionach kraju terminy sięgają już 2030 roku. Na przyszły rok przekładane są badania, które już miały ustalony termin. Co w takich sytuacjach mają zrobić pacjenci? Artykuł dostępny w subskrypcji

"Uprzejmie informujemy, że zaplanowane badanie KOLONOKOPII na 21.05.26 zostaje przeniesione na 04.03.27 w związku z ograniczeniami wprowadzenia limitów przez NFZ. Sytuacja nie jest zależna od naszej placówki" - takie SMS-y odbierają pacjenci oczekujący na badanie w jednej z placówek na Pomorzu.

Sygnały o tym, że mogą pojawić się problemy z dostępnością badań diagnostycznych, i to w całej Polsce, słyszymy jednak już od marca. To wtedy prezes Narodowego Funduszu Zdrowia opublikował projekt zarządzenia, którego efektem będzie obcięcie nawet o połowę stawek, jakie szpitale otrzymują za badania wykonywane po przekroczeniu limitu zawartego w kontrakcie z NFZ. Cięcia weszły w życie od kwietnia, a wraz z nimi zgłaszane przez dyrektorów szpitali obawy zaczęły się urzeczywistniać.

"Chcielibyśmy Państwa przeprosić"

Informacje dotyczące dużej kolejki do kolonoskopii pojawiły się m.in. w Rumi w województwie pomorskim. W tym mieście kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na realizację takich badań ma tylko jedna placówka - NZOZ nr 1.

Zweryfikowaliśmy sygnał, dzwoniąc anonimowo do rejestracji w tej placówce. Rzeczywiście, najwcześniejszy termin na refundowane badanie to 2030 rok. Alternatywą jest albo szukanie szybszego terminu w innym mieście, albo zapłacenie za kolonoskopię z własnej kieszeni. Koszt? 800 złotych za badanie, 60 złotych za pobranie pierwszego wycinka i 40 zł za każdy kolejny. Jeśli w trakcie diagnostyki okaże się, że w jelicie są polipy i trzeba je będzie usunąć, to cena wzrośnie jeszcze o 1000 złotych.

Najdłuższy zaraportowany czas oczekiwania na kolonoskopię to 1388 dni (Onkoskaner)
Najdłuższy zaraportowany czas oczekiwania na kolonoskopię to 1388 dni (Onkoskaner)
Źródło zdjęcia: Wojciech Pacewicz/PAP

Kolonoskopia jest jednym z badań, które objęte zostały wzbudzającym duże kontrowersje rozporządzeniem prezesa NFZ. Chodzi o zmianę stawek rozliczeń za badania, które placówka wykona po zrealizowaniu kontraktu, czyli za nadwykonania. NFZ od kwietnia płaci za nie 60 procent bazowej wyceny, a nie tak jak dotychczas 100 procent. Podobnie jest z gastroskopią. Z kolei za tomografię komputerową i rezonans magnetyczny NFZ zapłaci połowę stawki. Problem ze zrobieniem badań będą mieli m.in. pacjenci Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Pozostało 72% artykułu
Źródło: TVN24+
Czytaj także: