Tanner Horner 7 kwietnia przyznał się do dwóch zarzutów: zabójstwa i porwania. Sędzia George Gallagher poinformował następnie ławników, że proces przechodzi do fazy ustalenia kary. We wtorek ława przysięgłych hrabstwa Tarrant zdecydowała o karze śmierci dla byłego kuriera.
Podczas ogłaszania wyroku mężczyzna "stał, ale nie okazywał żadnych emocji" - relacjonował portal NBC News. Skazany zachował "kamienną twarz" - pisał Fox News.
Kara śmierci za zabójstwo siedmiolatki. Co ustalono
Siedmioletnia Athena Strand została zamordowana w 2022 roku. Horner udał się 30 listopada do jej domu w Paradise, małej miejscowości oddalonej niecałe 100 km od Dallas. Miał doręczyć lalki Barbie z napisem na pudełku: "Możesz być, kim zechcesz", które były prezentem dla dziewczynki na święta. Tego samego dnia siedmiolatka została uznana za zaginioną. Jej ciało znaleziono dwa dni później, 16 km od domu.
Gdy w kwietniu tego roku sąd upublicznił podczas rozprawy nagranie z dnia porwania zarejestrowane w furgonetce, sędzia Gallagher ostrzegał, że jest ono "przerażające", a rodzice dziewczynki na czas jego odtworzenia opuścili salę. Przez godzinę słychać na nim, co działo się wewnątrz pojazdu. Zanim Horner zakrył kamerę, wygłosił mrożące krew w żyłach zdania: "Jesteś naprawdę ładna. Wiesz o tym?" - relacjonowała stacja NBC DFW. Kazał zdjąć dziecku koszulkę, słychać było również groźbę, że zrobi dziewczynce krzywdę, gdy ta będzie krzyczeć. W trakcie prezentacji nagrania salę opuścili również dalsi krewni Atheny. Część wyraźnie wstrząśniętych członków ławy przysięgłych szlochała - opisywały media.
Sam oskarżony tłumaczył, że miał przypadkowo potrącić dziecko pod domem, gdy cofał samochodem. Podczas jednego z przesłuchań powiedział, że dziewczynka nie wydawała się poważnie ranna, ale spanikował, zabrał ją do swej furgonetki i udusił, obawiając się, że dziecko powie o zdarzeniu swojemu ojcu.
W sądzie zeznania złożył m.in. Elijah Strand, wujek siedmioletniej Atheny. - Nie ma słów, które oddałyby ogrom krzywdy, jaką Tanner Horner wyrządził nam i naszej rodzinie - cytują jego słowa media. Opowiadał o wspomnieniach związanych z dziewczynką i chwilach, gdy biegła do niego z otwartymi ramionami, krzycząc "wujku Elijah!". - Już nigdy tego nie usłyszę - powiedział w sądzie.
Prokurator James Stainton w mowie końcowej zaznaczył, że wyrok śmierci powinien być stosowany wyłącznie w najbardziej skrajnych przypadkach i Horner na nią zasługuje. Termin wykonania wyroku nie został jeszcze wyznaczony. Sędzia Gallagher poinformował, że w sprawie apelacji Hornerowi zostanie wyznaczony prawnik.