Domański: Kaczyński i Błaszczak już wiedzą, w jakim bagnie jest polska prawica
Szef resortu finansów komentował powiązania giełdy Zondacrypto z politykami prawicy w Polsce. Według informacji przekazanych m.in. w ubiegłym miesiącu przez premiera Donalda Tuska, giełda miała wesprzeć finansowo m.in. fundację Zbigniewa Ziobry oraz fundację posła Konfederacji Przemysława Wiplera. Była też sponsorem konferencji CPAC w ubiegłym roku, na której wystąpił ówczesny prezydent Andrzej Duda i Karol Nawrocki.
Minister finansów o Zondacrypto
- Jakie przelewy szły również do fundacji pana Ziobro ze spółek, czy z fundacji, czy z podmiotów powiązanych z Zondacrypto, to wszyscy już dobrze wiemy, więc pan Ziobro tutaj ma zerową, właściwie ujemną wiarygodność - powiedział Domański na antenie TVN24. - A PiS od kilku tygodni, gdy zorientował się, w jak potężnym jest bagnie, próbuje w taki naprawdę żenujący sposób odwracać kota ogonem - dodał szef resortu finansów.
Podkreślił, że Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak nie zagłosowali za utrzymaniem weta prezydenta. - Oni dwaj już doskonale wiedzą, w jakim bagnie jest polska prawica - stwierdził.
WSZYSTKO, CO MUSISZ WIEDZIEĆ O KRYPTOAFERZE, W JEDNYM MIEJSCU
O tym, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy finansowe, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów wart ponad 300 mln dol., ale klucze do nich ma mieć zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto.
Według informacji wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy, liczba zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa w śledztwie w sprawie giełdy jest szacowana na około 1,5 tysiąca.
Domański o ustawie w sprawie kryptowalut
W środę na stronie Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany projekt ustawy o rynku kryptoaktywów, przygotowany przez Ministerstwo Finansów. Ma on być niemal identyczny z projektem zawetowanym przez prezydenta Nawrockiego. Kluczową zmianą ma być natomiast podwyższenie kar za oszustwa. Przykładowo - w nowej wersji projektu kara, którą KNF będzie mogła nałożyć, jeśli dojdzie do utrudniania lub uniemożliwiania kontroli, została podniesiona z 20 milionów złotych do 25.
W środę został również opublikowany prezydencki projekt ustawy o kryptoaktywch, który został skierowany do marszałka Sejmu. Szef KPRP Zbigniew Bogucki tłumaczył, że prezydencki projekt zasadza się na trzech zasadniczych filarach. Pierwszy to ochrona konsumentów i inwestorów. Jako drugi wymienił kwestię realnego i skutecznego nadzoru państwa, a trzeci filar dotyczy zabezpieczenia konstytucyjnych praw przedsiębiorców, którzy działają w ramach rynku kryptoaktywów. Projekt ogranicza możliwość długotrwałego blokowania środków przez urzędników; przewidziano w nim prawo do odszkodowania za działania organów niezgodne z prawem.
- Oczywiście o żadnym wyciągnięciu ręki nie ma mowy. Pan prezydent obiecywał tę ustawę wiele, wiele miesięcy temu. Czekaliśmy, czekaliśmy. Skarżył się, że nasza ustawa jest rzekomo bardzo długa, przeregulowana. Liczył nam strony tej ustawy. No i po tych pięciu miesiącach chyba czekania w końcu przedstawił swój projekt, który jest projektem dłuższym od naszej ustawy. No i projektem oczywiście również gorszym - ocenił minister finansów i gospodarki.
Dodał, że projekt rządowy skupia się na kwestii bezpieczeństwa osób inwestujących na rynku kryptowalut. - Jego poprawki idą w drugą stronę niż to, co jest potrzebne i czego chcą Polacy - ocenił.
Różnice w projektach rządu i prezydenta
Zdaniem ministra między ustawami rządowymi a prezydenckim projektem widać "pewną różnicę w filozofii myślenia o rynku kryptoaktywów i o tym, co jest priorytetem". Domański mówił, że priorytetem ustaw rządowych była ochrona Polaków i "roztoczenie prawdziwego parasola bezpieczeństwa", jaki funkcjonuje na każdym innym rynku finansowym w Polsce.
- U pana prezydenta bardziej wybija się rozwodnienie ochrony klienta - ocenił minister. Jako przykład wymienił kwestię zasad blokowania nieuczciwych stron internetowych, na których oferowane są kryptoaktywa.
- W projekcie prezydenta można zablokować taką stronę, tylko jeśli podmiot działa bez odpowiedniej zgody. W zawetowanej ustawie napisaliśmy, że można to zrobić również, kiedy zagrożony jest interes inwestorów danej giełdy - powiedział Domański.
Jego zdaniem znacząca część projektu prezydenta to przeniesienie rozwiązań ustawy rządowej.
Pytany o to, czy Karol Nawrocki ponownie zawetuje ustawę o kryptowalutach, minister odpowiedział, że "po panu prezydencie można oczekiwać każdej decyzji, jakkolwiek niemądra by ona była".
W "Kropce nad i" Domański mówił również o projekcie SAFE, którego podpisanie ma odbyć się już w ten piątek w Warszawie. Pytany o to, dlaczego premier Tusk nie będzie podpisywał dokumentu, przypomniał, że "to Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Finansów są stronami tej umowy".
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Piotr Nowak