Marzymy nie tylko o tym, by żyć długo. Chcemy dożyć późnej starości w dobrej formie: z jasnym umysłem, witalnością, poczuciem sensu i ludźmi, z którymi nadal chce się rozmawiać. Tylko od czego to zależy? I dlaczego w niektórych miejscach na świecie znacznie więcej osób dożywa bardzo późnego wieku?
W odpowiedzi najczęściej pojawiają się dieta, ruch, czyste powietrze i geny. Oczywiście, to ważne elementy, ale nie wyjaśniają wszystkiego. Zespół psychologów pod kierunkiem Marii Chiary Fastame z Uniwersytetu w Cagliari sprawdził, czy znaczenie może mieć także coś mniej oczywistego: osobowość.
Badacze przyjrzeli się mieszkańcom Sardynii, czyli jednego z regionów świata znanych z wyjątkowo dużej liczby osób dożywających bardzo późnego wieku. Wyniki, opublikowane na początku lipca w "International Journal of Applied Positive Psychology", pokazują, że u seniorów z Niebieskiej Strefy ważną rolę może odgrywać nie tylko styl życia, lecz także profil psychologiczny.
Badanie długowieczności na Sardynii
W badaniu wzięło udział 125 osób w wieku od 71 do 101 lat. Naukowcy porównali dwie grupy seniorów żyjących w podobnych warunkach ekonomicznych i kulturowych. Pierwszą stanowili mieszkańcy oficjalnej Niebieskiej Strefy na Sardynii, drugą - osoby z sąsiednich wiejskich terenów, gdzie nie obserwuje się aż tak wyjątkowej długowieczności.
Uczestnicy przeszli testy oceniające sprawność poznawczą, jakość życia związaną ze zdrowiem oraz cechy osobowości według modelu Wielkiej Piątki. To psychologiczny model opisujący m.in. otwartość na doświadczenia, sumienność, ugodowość, ekstrawersję i neurotyczność.
Obie grupy miały podobny dostęp do opieki zdrowotnej i prowadziły zbliżony, tradycyjny tryb życia. Wielu badanych nadal zajmowało się ogrodem, gospodarstwem lub innymi pracami wymagającymi umiarkowanego wysiłku. Różnice, które zauważyli naukowcy, dotyczyły przede wszystkim sfery psychicznej.
Otwartość na doświadczenia u seniorów z Niebieskiej Strefy
Najmocniej seniorów z Niebieskiej Strefy wyróżniała otwartość na doświadczenia. W praktyce chodzi o ciekawość świata, gotowość do uczenia się, zainteresowanie nowymi ideami i większą elastyczność w codziennym życiu. To cecha, która sprawia, że człowiek rzadziej zamyka się w rutynie, a częściej szuka kontaktu z tym, co nowe.
Nie oznacza to, że sama "otwartość" wydłuża życie w prosty sposób. Chodzi raczej o to, co za nią idzie: osoby ciekawe świata częściej utrzymują kontakty społeczne, podejmują nowe aktywności, więcej czytają, rozmawiają, uczestniczą w życiu lokalnej społeczności i stymulują mózg. To z kolei może chronić przed izolacją i spadkiem sprawności poznawczej.
W badaniu widać było tę różnicę także w czasie poświęcanym na zajęcia rekreacyjne. Seniorzy z Niebieskiej Strefy spędzali na nich średnio 11,3 godziny tygodniowo, a osoby z grupy porównawczej 6,8 godziny.
Aktywność społeczna i sprawność poznawcza w starszym wieku
Naukowcy zwrócili uwagę, że mieszkańcy Niebieskiej Strefy częściej pozostają aktywni intelektualnie i społecznie. Nie chodzi wyłącznie o pracę fizyczną, która w tradycyjnych społecznościach Sardynii jest czymś naturalnym. Znaczenie mogą mieć także dodatkowe aktywności takie jak gry towarzyskie czy "tylko" rozmowy z innymi.
Sprawność poznawcza seniorów z Niebieskiej Strefy była w badaniu nieco wyższa. W teście MMSE (Mini-Mental State Examination), czyli krótkim teście przesiewowym funkcji poznawczych, uzyskali średnio 27,6 punktu, podczas gdy grupa kontrolna 26,1 punktu. Różnica nie oznacza, że jedna cecha osobowości automatycznie chroni przed chorobami mózgu. Pokazuje jednak możliwy związek między aktywnym stylem życia, ciekawością i lepszym funkcjonowaniem poznawczym w późnym wieku.
Ważne jest też poczucie celu. Seniorzy, którzy nadal czują się potrzebni, częściej utrzymują rytm dnia i relacje z innymi. To może pomagać w zachowaniu dobrostanu mimo chorób, strat i ograniczeń związanych z wiekiem.
Stres i starzenie się. Jak radzą sobie długowieczni seniorzy?
Starzenie się wiąże się z doświadczeniami, których nie da się całkowicie uniknąć: chorobami, utratą sił, mniejszą samodzielnością, śmiercią bliskich czy samotnością. To moment, w którym człowiek musi na nowo układać codzienność i pogodzić się z tym, że nie wszystko da się robić tak jak dawniej. Badanie sugeruje jednak, że seniorzy z Niebieskiej Strefy lepiej radzą sobie z tymi obciążeniami.
Nie chodzi o to, że nie przeżywają trudnych emocji albo że starość jest dla nich łatwiejsza - raczej o sposób reagowania. Częściej szukają wsparcia, rozmawiają o tym, co przeżywają, i korzystają z relacji, które przez lata budowali w rodzinie i lokalnej społeczności. Nie zamykają się w poczuciu straty, tylko próbują dostosować swoje cele do aktualnych możliwości.
Jeśli czegoś nie mogą już robić tak jak wcześniej, wybierają inne formy aktywności. Zamiast koncentrować się wyłącznie na ograniczeniach, szukają tych obszarów życia, w których nadal mają wpływ: mogą spotkać się z innymi, pomóc rodzinie, pracować w ogrodzie, uczestniczyć w rozmowach, podtrzymywać rytuały dnia. To pozwala zachować poczucie sprawczości, które w starszym wieku ma ogromne znaczenie.
Takie podejście może tłumaczyć, dlaczego mimo fizycznych dolegliwości ich subiektywne poczucie jakości życia pozostaje wysokie. Kluczowe nie jest więc zaprzeczanie starości ani udawanie, że ograniczenia nie istnieją, a ważniejsza okazuje się umiejętność dostosowania się do zmian bez całkowitego wycofania się z życia.
Sumienność wpływa na profilaktykę
Badacze analizowali również sumienność, czyli zdolność do organizacji, konsekwencji i dbania o codzienne obowiązki. W badaniu ta cecha wiązała się z większym zadowoleniem z życia - i nietrudno zrozumieć dlaczego. W starszym wieku regularność często staje się jednym z filarów zdrowia: przyjmowanie leków o stałych porach, kontrolowanie zaleceń lekarskich, pilnowanie posiłków, ruchu, snu i codziennych rytuałów.
Osoby sumienne rzadziej działają przypadkowo. Częściej trzymają się planu, szybciej reagują na niepokojące objawy i łatwiej utrzymują nawyki, które z czasem przekładają się na lepszą sprawność. Nie chodzi więc o perfekcyjną dyscyplinę, ale o codzienną uważność na własne zdrowie i potrzeby.
Ciekawie wypadł także neurotyzm, czyli skłonność do martwienia się i silniejszego przeżywania napięcia. Zwykle kojarzy się go z gorszą jakością życia, bo nadmierny lęk może odbierać spokój i utrudniać codzienne funkcjonowanie. Na Sardynii naukowcy zauważyli jednak, że umiarkowany niepokój o zdrowie, jeśli idzie w parze z sumiennością i otwartością, może działać mobilizująco. Taka osoba nie ignoruje objawów, ale też nie zatrzymuje się na samym lęku. "Szybciej szuka pomocy, częściej korzysta z profilaktyki i łatwiej wprowadza zmiany, jeśli wymagają tego okoliczności" - zauważają autorzy badania.
Długowieczność to nie tylko medycyna
Badacze podkreślają, że w rozmowie o długowieczności nie wystarczy mówić o leczeniu chorób. Coraz większe znaczenie ma pytanie o to, jak wspierać seniorów psychicznie i społecznie: jak przeciwdziałać izolacji, jak zachęcać do aktywności, jak wzmacniać poczucie sensu i sprawczości.
Badanie miało oczywiście ograniczenia - grupa była stosunkowo niewielka, a część danych opierała się na ankietach, czyli subiektywnej ocenie uczestników. Nie można więc na tej podstawie powiedzieć, że konkretny zestaw cech osobowości gwarantuje długowieczność.
Wyniki pokazują jednak ważny kierunek: ciekawość, elastyczność, aktywność społeczna i umiejętność radzenia sobie ze stresem mogą wzmacniać to, co w długowieczności najważniejsze - nie tylko liczbę przeżytych lat, ale też ich jakość. Naukowcy chcą sprawdzić, czy podobny profil psychologiczny pojawia się także w innych Niebieskich Strefach, m.in. na Okinawie i Ikarii.