Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o rozszerzeniu katalogu wskazań, przy których nie będzie stosowany mechanizm degresji (obniżonych stawek za nadwykonania) przy rozliczaniu badań diagnostycznych. Nowe zasady obejmą zarówno osoby w trakcie terapii onkologicznej, jak i te, które zakończyły leczenie, ale pozostają pod stałą obserwacją onkologiczną.
Szansa dla pacjentów
Zmiana ma zapewnić ciągłość opieki i umożliwić wykonanie kluczowych badań kontrolnych,takich jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, gastroskopia czy kolonoskopia, bez ryzyka ograniczenia finansowania. Rozszerzona lista świadczeń dotyczy także pacjentów, którzy nie są już objęci szybką ścieżką onkologiczną (kartą DiLO), lecz nadal wymagają monitorowania stanu zdrowia.
Nowe przepisy obejmą m.in. osoby kontynuujące leczenie systemowe, poddawane chemioterapii i radioterapii, a także pacjentów w długoterminowej obserwacji po zakończeniu terapii. Resort przekonuje, że rozwiązanie to pozwoli szybciej reagować na ewentualne nawroty choroby i lepiej koordynować opiekę nad chorymi onkologicznie.
"Integralna część opieki onkologicznej"
Specjaliści podkreślają, że zapewnienie ciągłego dostępu do badań kontrolnych ma kluczowe znaczenie dla skuteczności terapii onkologicznej i bezpieczeństwa pacjentów. - To niezwykle istotne, ponieważ leczenie onkologiczne jest dziś bardzo skuteczne, także u pacjentów z rozsianą chorobą nowotworową. Wymaga jednak stałego monitorowania efektów terapii - mówi w rozmowie z tvn24.pl dr Joanna Kufel-Grabowska, onkolożka kliniczna z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
- Bez badań obrazowych, takich jak tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny, ocena odpowiedzi na leczenie byłaby praktycznie niemożliwa. Brak dostępu do tych badań znacząco utrudniłby codzienną opiekę nad pacjentami, którzy są w trakcie terapii lub w obserwacji po jej zakończeniu. To właśnie regularne kontrole pozwalają wcześnie wykryć ewentualny nawrót choroby, zanim nowotwór zdąży się rozwinąć do zaawansowanego stadium - podkreśla.
Cytowana w komunikacie opublikowanym 2 czerwca przez Ministerstwo Zdrowia, prof. Edyta Szurowska, członkini zespołu zajmującego się wypracowaniem rekomendacji związanych z poprawą jakości i dostępności badań w diagnostyce obrazowej, powołanego przez Ministerstwo Zdrowia, konsultant krajowa w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, podkreśla, że "to rozwiązanie znacząco ułatwi dostępność do kluczowej diagnostyki pacjentom bliżej miejsca zamieszkania. Ma to szczególne znaczenie w monitorowaniu skuteczności leczenia, wczesnym wykrywaniu nawrotów choroby oraz kontroli ewentualnych działań niepożądanych terapii."
- Obserwacja po leczeniu jest integralną częścią opieki onkologicznej, zapewnienie dostępu do badań na tym etapie ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa chorych - dodaje prof. Szurowska.
Poza medycznym znaczeniem badań kontrolnych eksperci zwracają uwagę także na ich wpływ psychologiczny na pacjentów.- Dla pacjentów onkologicznych brak dostępu do badań obrazowych to przede wszystkim ogromny stres - mówi dr Joanna Kufel-Grabowska. - Chorzy mają świadomość, w jakim celu wykonywane są te badania obrazowe. Regularne badania dają im poczucie bezpieczeństwa i pozwalają nam dokładnie monitorować przebieg leczenia. Dzięki nim możemy też ocenić odpowiedź na leczenie, które niekiedy jest toksyczne i nie ma sensu żeby było podawane, kiedy jest nieskuteczne - wyjaśnia lekarka.
Cel - lepsza opieka onkologiczna
Decyzja jest efektem prowadzonego przez Ministerstwo Zdrowia monitorowania dostępności świadczeń i czasu oczekiwania na badania, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami resortu, a także prac podjętych w ramach powołanego przez ministerstwo Zespołu ds. wypracowania rekomendacji związanych z poprawą jakości i dostępności badań w diagnostyce obrazowej.
Zespół wskazuje na konieczność stworzenia możliwości obserwacji ścieżek leczenia pacjentów onkologicznych oraz zapewnienia ciągłości i pełnego finansowania diagnostyki związanej z monitorowaniem pacjentów onkologicznych w trakcie leczenia onkologicznego (pacjenci z założoną kartą DILO) i w oznaczonym okresie po jego ukończeniu (tzw. follow up), co pozwoli na monitorowanie czasu diagnostyki wstępnej i pogłębionej i wyłączenie badań obrazowych i endoskopowych ww. pacjentów z mechanizmów degresyjnych w przypadku obecnych regulacji dot. ASDK.
Do czasu wprowadzenia nowych rozwiązań, w tym karty e-DILO i zaktualizowanego e-skierowania, zespół rekomenduje zastosowanie tymczasowych zasad zaproponowanych przez NFZ. Zakładają one, że lekarz kierujący na badanie kontrolne lub tzw. follow-up będzie musiał wyraźnie to oznaczyć w e‑skierowaniu, a placówka wykonująca badanie przekaże do NFZ informację o tym, że świadczenie dotyczy monitorowania leczenia.
- Dzięki badaniom obrazowym możemy wykryć wznowę nowotworu na bardzo wczesnym etapie - mówi dr Joanna Kufel-Grabowska. - Taka wiedza daje szansę na dokładniejsze, często mniej inwazyjne leczenie i poprawia rokowanie pacjentów - podsumowuje onkolożka.