Dziennikarz "Czarno na białym" Piotr Świerczek który dotarł do informacji na temat warunków, na których rząd PiS dokonywał zakupów sprzętu wojskowego w Korei Południowej. Ustalił między innymi, że kredyty zaciągnięte przez rząd PiS są wyżej oprocentowane niż program SAFE, a sprzęt za nie kupiony jest i będzie produkowany w zagranicznych, a nie polskich fabrykach.
Co więcej, większość pożyczek wziętych przez ówczesnego szefa MON Mariusza Błaszczaka była zawarte w euro.
Joński: Błaszczak po prostu się ośmieszył
Sprawę komentowali europosłowie Dariusz Joński i Bartosz Arłukowicz z KO. - Pan Błaszczak po prostu się ośmieszył, oszukał Polaków, jest jednym wielkim kłamcą, mówiąc, że nie brał nigdy kredytów. Brał i brał w euro i niech dzisiaj wyjdzie i niech przeprosi Polaków, nas nie musi, bo my wiemy, że oni cały czas kłamią, ale niech przeprosi Polaków, bo to jest naprawdę bardzo ważne - powiedział Joński
Eurodeputowani pokazali też dwie kartki z wydrukowaną listą umów podpisaną w ramach programu SAFE. - Ta lista jest długa, razem z Bartkiem [Bartoszem Arłukowiczem - red.] chcemy pokazać tę listę, to są podpisane umowy w ciągu trzech dni. Proszę państwa, na tej liście nie ma ani jednej niemieckiej, ani jednej zagranicznej firmy, to są wszystko firmy polskie, gdzie Polacy pracują i będą produkować sprzęt, żebyśmy my w Polsce i w Europie czuli się bezpieczniej, to jest konkret - ocenił.
Żywno: w czasie kiedy PiS brało pożyczki, brakowało prawdziwej publicznej debaty
Do sprawy odniósł się też wicemarszałek Senatu z Polski 2050 Maciej Żywno. - Mojsze jest lepsze niż twojsze, czyli krótko mówiąc, w czasie kiedy Prawo i Sprawiedliwość brało pożyczki, to wszystko było w porządku - mimo tego, że brakowało prawdziwej publicznej debaty i nie było takich emocji i rozmów jak przy SAFE, które zdecydowanie było i jest lepszą propozycją zarówno pod kątem wyposażenia dla wojska, ale i pod kątem kwestii właśnie tych finansowych - skomentował.
- Okazuje się, że cały program SAFE - ta propozycja rządowa, która w tym wymiarze finansowym jest zdecydowanie korzystniejsza dla nas wszystkich choćby do spłaty - jest tak mocno krytykowana, a nie jest krytykowana ta część [pożyczka PiS - red.], która nie dość, że była zdecydowanie na wyższym procencie - teraz się dowiadujemy, że była jeszcze łatana chwilówkami, bez jakichkolwiek konkretnych analiz finansowych - powiedział marszałek.
Szymanowska: Błaszczak zawierał zobowiązania bez pokrycia
Podobnego zdania była posłanka Ewa Szymanowska z Polski 2050. Stwierdziła, że krytyka programu SAFE przez opozycję w kontekście pożyczki wziętej za rządów PiS jest "wybitnym szczytem bezczelności". - Tak naprawdę pan minister Błaszczak robił dokładnie to samo, czyli zawierał zobowiązania - może nie dokładnie to samo, bo w zasadzie on te zobowiązania zawierał bez pokrycia, ponieważ podpisywał umowy na zakup sprzętu, a pieniędzy na to w budżecie nie było zabezpieczonych - zwróciła uwagę posłanka.
- Można powiedzieć, że chciał kupić wieś, tylko miał pieniądze gdzieś. No niestety to, że oni tak bardzo teraz krzyczą, że pożyczka SAFE jest w euro, biorąc pod uwagę, że sami w tej samej walucie zawierali pożyczki, tylko na dużo wyższy procent, jest wysoce naganne. To jest hipokryzja, Himalaje hipokryzji - powiedziała.
Na uwagę dziennikarki TVN24 Agaty Adamek, że PiS proponował rozwiązanie w formie "polskiego SAFE zero procent", który miałby polegać na przekazaniu zysków Narodowego Banku Polskiego na potrzeby obronności, posłanka odparła, że "skoro tego wtedy nie zrobili, to znaczy, że wtedy nie mogli" a teraz "wymyślają jakąś historię, że można, tylko też nic w tym kierunku nie zrobili". - Poza tym, wiemy jaka sytuacja jest w Narodowym Banku Polskim, jak bardzo jest na minusie, więc trudno tam się doszukiwać jakichś pieniędzy - skwitowała.
Wiśniewska: polski rząd wiedział, na jaki procent podpisuje kredyty
Na pytanie o zarzuty koalicji rządowej o wzięcie przez Mariusza Błaszczaka pożyczki na gorsze oprocentowanie, europosłanka Jadwiga Wiśniewska z ramienia Prawa i Sprawiedliwości odparła, że "to była zupełnie inna sytuacja geopolityczna". - To było po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie i proszę zwrócić uwagę, że zamówienia, które pan premier Błaszczak wtedy realizował, to były zamówienia najlepszego na świecie sprzętu - komentowała.
Dodała, że pożyczka zaciągnięta przez Błaszczaka "była na znany procent". - Ci, którzy podpisywali, polski rząd dokładnie wiedział, na jaki procent podpisuje kredyty - mówiła.