Sum złowiony w okresie ochronnym, oburzenie w środowisku wędkarskim

Jeziorko Balaton na Gocławiu
Złowił suma w okresie ochronnym w jeziorku Balaton. "Polska i Świat"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Archiwum TVN
Z jeziorka Balaton na warszawskim Gocławiu wędkarz wyłowił wielkiego suma. Ryba została wyciągnięta z wody w okresie ochronnym. - Gdyby to się stało 1 czerwca, na pewno wszyscy by mu przyklasnęli - odniósł się do sprawy specjalista w zakresie wędkarstwa. Jednocześnie zaznaczył, że nie ma taryfy ulgowej dla ludzi, którzy łamią prawo.

Na nagraniu z połowu suma, które pojawiło się w mediach społecznościowych, widać mężczyzn na rowerze wodnym, jeden z nich trzyma wędkę z naprężoną żyłką. Z relacji wynika, że wielka ryba długo nie dawała za wygraną, w końcu została wyłowiona rękoma. Później mężczyźni mieli ciągnąć ją po ziemi.

W sieci pojawiły się zdjęcia osobnika, leżącego na chodniku. Według osób obecnych nad Balatonem, sum miał ponad 170 centymetrów długości i ważył około 40 kilogramów. Ryba trafiła do bagażnika samochodu osobowego, który odjechał.

Zgodnie z przepisami w okresie od 1 stycznia do 31 maja w Polsce trwa okres ochronny tego gatunku, więc sumów nie wolno łowić i wyciągać z wody. Dodatkowo regulamin Okręgu Mazowieckiego Polskiego Związku Wędkarskiego zabrania połowu ryb ze sprzętu pływającego. Kontrowersje wzbudził również sposób transportu złowionej ryby.

Mężczyzna mogący mieć związek z wyłowieniem wielkiego suma z jeziorka Balaton, został zatrzymany przez policję. To 57-letni obywatel Ukrainy. Sprawą zajmuje się Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII. Policjanci gromadzą materiał dowodowy i odtwarzają przebieg sytuacji.

Sum złowiony w okresie ochronnym

O komentarz do sprawy Łukasz Wieczorek z Magazynu "Polska i Świat" poprosił Piotra Gwardiaka ze sklepu wedkarski.com. Czy wędkarze mogli zabrać suma ze sobą? - Można by było go wyłowić i wziąć, ale nie 30 maja - powiedział Gwardiak. Tym samym wędkarze złamali przepisy dotyczące okresu ochronnego.

- Nie ma taryfy ulgowej dla ludzi, którzy łamią prawo. Jest okres ochronny, nie można łowić w tym czasie. Gdyby to się stało 1 czerwca, na pewno wszyscy by mu przyklasnęli, ponieważ tak duży sum na tak dużym akwenie naprawdę robi duże szkody dla tamtejszego ekosystemu - podkreślił specjalista. Taki sum mógłby zjeść większość ryb pływających w akwenie.

Piotr Gwardiak odniósł się także do sposobu transportu wyłowionego suma przez wędkarzy. Ryba została żywa zaciągnięta do samochodu. W tym aspekcie wędkarze również popełnili duży błąd. - Każdą rybę przed zabraniem z łowiska powinniśmy uśmiercić humanitarnie - podkreślił specjalista. Jak dodał, najlepiej jest upuścić jej krew.

Nie każdą rybę można zabrać

Zasady korzystania z łowisk regulują specjalne regulaminy. Każdy akwen i okręg ma swoje. Przed skorzystaniem z łowiska trzeba się w nie wczytać. - Musimy się zapoznać przede wszystkim z przepisami obowiązującymi w danym miejscu i na danym łowisku - zaznaczył Piotr Gwardiak.

Również nie każdą złowioną rybę można zabrać ze sobą. - Są ryby, które w ogóle są nie do zabrania, bo są obostrzone przepisami - wyjaśnił specjalista. Obowiązują też wcześniej wspomniane okresy ochronne, a także limity ilościowe i rozmiarowe ryb. Te dwa ostatnie parametry również zawarte są w regulaminach łowisk.

Źródło: TVN24, tvnwarszawa.pl
Czytaj także: