Do wypadku doszło 14 lutego w Woli Bierwieckiej pod Radomiem. 17-latek pomagał wysiąść z pociągu innej osobie. Kiedy wsiadał z powrotem, drzwi pociągu przytrzasnęły mu rękę, skład ruszył i Dominik dostał się pomiędzy pociąg a peron. W wyniku wypadku chłopak stracił nogi i część dłoni, walka o jego życie trwała wiele dni.
24 nieprawidłowości i postępowanie administracyjne
Po wypadku Urząd Transportu Kolejowego przeprowadził kontrolę w Kolejach Mazowieckich. Odbyła się ona bez uprzedniego zawiadomienia przewoźnika. UTK wypunktował 24 nieprawidłowości: dotyczą między innymi "braku właściwej obserwacji wymiany podróżnych przez kierownika pociągu, braku właściwej obserwacji peronu za pomocą kamer zewnętrznych przez maszynistę w trakcie rozruchu pociągu". Prezes UTK stwierdził także, że rozmowy z wykorzystaniem "urządzeń radiołączności" były niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Wskazał także na brak "synchronizacji urządzeń" w zakresie czasu wystąpienia zdarzenia oraz braku właściwego prowadzenia dokumentacji pociągowej.
Prezes UTK wszczął postępowanie administracyjne wobec Kolei Mazowieckich w sprawie naruszenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa transportu kolejowego. "Chodzi przede wszystkim o nieprawidłowy nadzór nad procesem wymiany pasażerskiej" - wyjaśnił Tomasz Frankowski, rzecznik prasowy Urzędu Transportu Kolejowego, w mailu do reporterki TVN24.
Zastrzeżenia Kolei Mazowieckich i niepodpisanie protokołu
Jak poinformował Frankowski, Koleje Mazowieckie wniosły zastrzeżenia do ustaleń zawartych w protokole kontroli UTK.
W środę, 3 czerwca, Koleje Mazowieckie wydały oświadczenie w sprawie ustaleń kontrolerów. "W związku z zakończeniem czynności kontrolnych przez Urząd Transportu Kolejowego dotyczących okoliczności wypadku z dnia 14 lutego br. w Woli Bierwieckiej i przedstawieniem protokołu kontroli, (...) 'Koleje Mazowieckie-KM' sp. z o.o. oświadcza, iż skorzystała z przysługującego jej prawa i odmówiła podpisania przedmiotowego dokumentu" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Donatę Nowakowską, dyrektor biura rzecznika prasowego Kolei Mazowieckich.
Jak zaznaczyła Nowakowska, powyższa decyzja jest podyktowana faktem, iż spółka KM zgłosiła szereg zastrzeżeń do stwierdzeń zawartych w protokole pokontrolnym.
"Prezes UTK rozpatrzył zgłoszone zastrzeżenia, jednak większość z nich nie została uwzględniona" - zaznaczył z kolei Frankowski.
Nadal toczy się postępowanie administracyjne wobec Kolei Mazowieckich w sprawie naruszenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa.
"Spółka KM na bieżąco przedkłada wyjaśnienia oraz dowody, co stanowi właściwą ścieżkę do pełnego i obiektywnego wyjaśnienia sprawy" - podała Donata Nowakowska w oświadczeniu.